Ruszył europejski system nawigacji Galileo
Michał Tomaszkiewicz
15.12.2016 16:27
Ruszył europejski system nawigacji Galileo Fot. ESA

Jest lepszy od GPS i GLONASS - dzięki niemu możliwe będzie ustalanie dokładnej pozycji co do centymetrów, a sygnał będzie docierał także do miejsc, w których GPS się poddaje – na przykład wewnątrz budynków.

Dokładność 10 cm ma być dostępna w zastosowaniach komercyjnych. Zwykli użytkownicy, którzy będą korzystać z systemu nieodpłatnie, mogą liczyć na pozycjonowanie z marginesem błędu wynoszącym jeden metr.

Możliwości europejskiej nawigacji zachwalał podczas inauguracji Marosz Szefczowicz, wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej:

Dzięki Galileo dokładność geolokalizacji zwiększy się dziesięciokrotnie, co umożliwi rozwój nowej generacji technologii opartych na pozycjonowaniu, takich jak samochody bez kierowcy, urządzenia połączone bądź inteligentne usługi miejskie.

System stworzony przez Unię Europejską jest rozwiązaniem cywilnym. Amerykański GPS – Global Positioning System – należy do wojska, podobnie jak rosyjski GLONASS. Nie jest tajemnicą, że w razie konfliktu dostęp do militarnych systemów zostanie odcięty – Galileo daje więc Europie samodzielność i niezależność.

Elżbieta Bieńkowska, komisarz UE ds. przemysłu, uważa powstanie europejskiego systemu nawigacyjny za duży sukces państw członkowskich:

To wielkie osiągnięcie Europy, żaden kraj nie mógłby tego zrobić w pojedynkę.

Według początkowych planów system Galileo miał być uruchomiony jeszcze w 2008 roku – projekt okazał się być jednak bardziej skomplikowany i droższy, niż zakładano. Obecnie na orbicie znajduje się 18 z planowanych 30 satelitów (6 z nich będzie pełniło rolę zapasową) – pozwala to już na wyznaczenie lokalizacji, o ile oczywiście dysponuje się odpowiednim sprzętem.

Smartfonów obsługujących oficjalnie Galileo można spodziewać się w 2017 roku, choć część znajdujących się już na rynku urządzeń jest z europejską nawigacją zgodna (obsługują ja układy Snapdragon oznaczone numerami 820, 652, 650, 625, 617 oraz 435 – powinna wystarczyć aktualizacja systemu).

Sygnał Galileo jest silniejszy, niż ten wysyłany przez satelity GPS – dzięki temu z europejskiej nawigacji będzie można korzystać w trudno dostępnych miejscach (na przykład w górach), wewnątrz budynków, a nawet w tunelach. System nie będzie na początku działał na całym świecie, w Europie można jednak już liczyć na ciągłość sygnału.

Koszt powstania systemu szacowany był na 1,8 mld euro – jak do tej pory na jego przygotowanie wydano 10 mld euro. Pełna sprawność operacyjna Galileo zapowiadana jest na 2020 rok.

Będziecie patriotycznie używać Galileo zamiast GPS i GLONASS?

Michał Tomaszkiewicz Redaktor antyradia
Polub Antyradio na Facebooku
Logo 18plus

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.