Pogoda
02.03.2020 10:43

SOR w Tarnowie zamknięty. Po pomoc zgłosiła się kobieta z podejrzeniem koronawirusa

Szpitalny Oddział Ratunkowy w Szpitalu im. św. Łukasza w Tarnowie nie przyjmuje pacjentów, a osoby które na nim przebywały zostały odizolowane i są poddawane kwarantannie. To rezultat zgłoszenia się po pomoc kobiety, która po powrocie Włoch zaczęła gorączkować i przyjechała na SOR po pomoc.

Szpitalny Oddział Ratunkowy
foto: ANDRZEJ BANAS / POLSKA PRESS/Polska Press/East News

Według danych Ministerstwa Zdrowia w Polsce nie ma potwierdzonych przepadków infekcji koronawirusem SARS-CoV-2. W mediach pojawiają się informacje, przekazywane nieoficjalnie przez anonimowe źródła, że w szpitalach znajdują się już osoby chore na COVID-19.

Polska jest w Europie zieloną wyspą, jeśli chodzi o obecność koronawirusa: przypadki zachorowań stwierdzono u niemal wszystkich naszych sąsiadów. Minister zdrowia przyznaje, że pojawienie się SARS-CoV-2 w naszym kraju to tylko kwestia czasu, a premier przeznaczył 100 mln zł na natychmiastowe zakupu sprzętu dla szpitali, które będą przyjmować chorych na COVD-19.

kobieta w izolatce oddziału zakaźnego
kobieta w izolatce oddziału zakaźnego
Przeczytaj także Polska szykuje się na wojnę z koronawirusem. 100 mln zł na natychmiastowy zakup sprzętu dla szpitali, wojsko gotowe do działania

Jednym z nich będzie zapewne w Szpitalu im. św. Łukasza w Tarnowie. Na SOR jednostki zgłosiła się kobieta obawiająca się o zdrowie z powodu gorączki. Jako, że niedawno wróciła z Włoch, oddział natychmiast zamknięto, a wszystkich obecnych poddano kwarantannie. O wydarzeniu poinformowało Radio RDN.

SOR w Tarnowie zamknięty. Możliwa infekcja koronawirusa SARS-CoV-2

Gdy kobieta obawiająca się zachorowania na COVID-19 zgłosiła się na SOR w Szpitalu im. św. Łukasza w Tarnowie, na pomoc czekało na nim około 20 osób: 15 pacjentów z rodzinami oraz 5 osób personelu. Wszyscy zostali izolowani i są poddawani kwarantannie.

Rzecznik szpitala przypomina, że kobieta nie zastosowała się do wytycznych dotyczących zgłaszania podejrzenia SARS-CoV-2, przez co SOR musi zostać zdezynfekowany i przebadany przez Sanepid, zanim będzie mógł wrócić do obsługi pacjentów. Chorzy, którzy zgłaszają się na oddział, przewożeni są karetką do innego szpitala.

Kobieta, która zgłosiła się na SOR z podejrzeniem koronawirusa SARS-CoV-2 została przetransportowana na oddział zakaźny Szpitala Specjalistycznego im. Stefana Żeromskiego w Krakowie.

Osoby, które wykazują objawy COVID-19 i mają podstawy sądzić, że zostały zainfekowane koronawirusem SARS-CoV-19 proszone są o pozostanie w domu i skontaktowanie się z Sanepidem, który zorganizuje bezpieczny transport do szpitala.

Zobacz także: Koronawirus powodem odwołania imprez masowych w Polsce? Jest apel Naczelnej Izby Lekarskiej

Wiedzieliście, żeby w razie podejrzenia choroby COVID-19 nie zgłaszać się do szpitala?

Tagi: Newsy