Sąd wymierzył grzywnę za odmowę obsługi klienta bez maseczki. Wniosek o ukaranie wniosła policja

01.09.2020 11:04
Sąd wymierzył grzywnę za odmowę obsługi klienta bez maseczki. Wniosek o ukaranie wniosła policja Fot. Shutterstock

Sąd wlepił ekspedientce grzywnę za odmowę sprzedaży klientowi bez maseczki. Kobieta tłumaczyła, że obawiała się o zdrowie swoje i klientów, sędzia nie dał się przekonać tymi argumentami. Z jednej strony mam więc nakaz zasłaniania ust i nosa, z drugiej za egzekwowanie go można dostać karę. Czego nie rozumiecie?

Obowiązek zasłaniania ust i nosa w zamkniętych miejscach publicznych dla niektórych z nas stał się zbyt uciążliwy, żeby go przestrzegać. Kara w wysokości do 30 000 zł co prawda działa na wyobraźnię, więc maseczka jest zakładane, jednak w wielu przypadkach w taki sposób, żeby nos nie był pod nią schowany. To oczywiści przekreśla użyteczność maseczki, która ma chronić otoczenie przed ewentualnym wydychaniem przez nas koronawirusa.

Skoro więc przepisy jasno mówią o konieczności zakrywania ust i nosa w sklepach, to placówki powinny się do nich stosować, prawda? Z takiego założenia wyszła na przykład IKEA, która wyrzuciła Tomasz Karolaka za paradowanie po sklepie bez maseczki.

Przeczytaj także

Sąd Rejonowy w Suwałkach wydał jednak orzeczenie, które mocno zagmatwało sprawę. Uznał bowiem, że odmowa obsłużenia klienta bez maseczki jest złamaniem art. 135 Kodeksu wykroczeń, mówiącego o odmowie sprzedaży bez uzasadnionej przyczyny. Ekspedientka została ukarana grzywną w wysokości 100 zł.

Grzywna za odmowę obsługi klienta bez maseczki. Sad wlepił karę na wniosek policji

Do zdarzenia doszło w lipcu 2020 roku. Ekspedientka z jednego ze sklepów w Suwałkach odmówiła obsłużenia klientki, która nie chciała założyć maseczki. Ta poprosiła o interwencje policję, na miejsce nie skierowano jednak żadnego patrolu. Urażona klienta udała się więc na komisariat, gdzie złożyła zawiadomienie o popełnieniu wykroczenia.

Powołała się na art. 135 Kodeksu wykroczeń, który głosi:

Kto, zajmując się sprzedażą towarów w przedsiębiorstwie handlu detalicznego lub w przedsiębiorstwie gastronomicznym, ukrywa przed nabywcą towar przeznaczony do sprzedaży lub umyślnie bez uzasadnionej przyczyny odmawia sprzedaży takiego towaru, podlega karze grzywny.

Policjanci uznali, że rzeczywiście doszło do wykroczenia, i skierowali wniosek o ukaranie do sądu. Ten zaś uznał, że epidemia COVID-19 nie jest uzasadnioną przyczyną odmowy sprzedaży klientowi bez maseczki.

Od orzeczenia oczywiście przysługuje odwołanie, ekspedientka nie zamierza przyjmować kary. Oznajmia ponadto, że działała nie tylko po to, żeby chronić siebie i swoim i klientów, lecz także interesie społecznym, gdyż z epidemią uda się wygrać tylko wtedy, gdy wszyscy będą przestrzegać zasad reżimu sanitarnego.

Polskie sądy nie muszą uwzględniać innych orzeczeń podczas rozpatrywania sprawy, w innych przypadkach oskarżeń o odmowę sprzedaży ze względu na brak maseczki u klienta wyroki mogą być więc diametralnie inne.

Zobacz także: Nakaz noszenia maseczek nielegalny. Sąd wydał miażdżące dla rządu orzeczenie 

Michał Tomaszkiewicz Redaktor antyradia
Polub Antyradio na Facebooku
CZYTAJ TAKŻE
Logo 18plus

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.