Pogoda
14.09.2016 09:14

Samochód jeżdżący do „góry nogami”

Odważne koncepty to nie tylko domena producentów samochodów. Wręcz przeciwnie – najdziwniejsze pojazdy najczęściej powstają w prywatnych garażach...

Samochód jeżdżący do „góry nogami”
foto: kadr z wideo

Podczas jednej z edycji serii wyścigowej 24 Hours of Lemons, odbywającej się na terenie New Jersey Motorsports Park, widzowie mieli szansę oglądać w akcji niezwykle oryginalnego Chevroleta Camaro. Przynajmniej tak na pierwszy rzut oka mogło się wydawać... Jego wyjątkowość nie polegała na specyficznych modyfikacjach nadwozia – dziwnym lakierze, zmodyfikowanych felgach, zderzakach lub światłach. Osoby stojące za projektem posunęły się znacznie dalej.

Tak naprawdę bazą wyjściową dla tego pojazdu był Ford Festiva z 1990 roku. Jego pierwotne nadwozie zastąpiono karoserią Chevroleta Camaro. Twórcy postąpili jednak wbrew zdrowemu rozsądkowi i zamontowali „budę” do góry nogami. Za realizację odpowiadał zespół Speedycop, który zdradził kulisy projektu:

"

Festiva napędzana skromnym, starym (o przebiegu prawie 300 000 kilometrów), kopcącym, 60-konnym 1,3-litrowym silnikiem miała problem z rozpędzaniem swojego lżejszego nadwozia. Mimo to, do jego podwozia przymocowaliśmy karoserię znacznie większego samochodu, jakim jest Chevrolet Camaro, wraz z oryginalnymi felgami. Wystartowanie tym pojazdem w prawdziwym wyścigu, rywalizując z autami specjalnie przygotowanymi do tej dyscypliny byłoby równoznaczne z samobójstwem, już nie wspominając o pogwałceniu wszelkich przepisów bezpieczeństwa. To byłoby wyjątkowo niebezpieczne i nierozważne. "

Wbrew rzekomej opinii pomysłodawców, wystartowali oni w wyścigu. Mało tego – o utrzymanie się na pożądanym torze dbały oryginalne, 12-calowe felgi okalane przez fabryczne ogumienie.

Zdaniem Speedycop w ogóle istotna przy tym projekcie nie była aerodynamika, a samo przymocowanie ważącej 180 kilogramów karoserii Camaro mogło budzić zastrzeżenia. Odseparowanie Chevroleta Camaro od Forda Festivy wymagało jedynie uporania się z czterema bolcami.

Co ciekawe, ten samochód stanowił inspirację dla pewnego mechanika do stworzenia podobnego pojazdu, a konkretniej Forda F-150. Rick Sullivan poświęcił 6000 dolarów i 6 miesięcy pracy, by stworzyć dopuszczony do ruchu samochód, który na pierwszy rzut oka porusza się do góry nogami.

Jak Wam się podobają te projekty?

Tagi: Duperele