Samsung wysłał smartfon do robienia kosmicznych selfie. Nie wszystko poszło zgodnie z planem

30.10.2019 11:53
Samsung wysłał smartfon do robienia kosmicznych selfie. Nie wszystko poszło zgodnie z planem Fot. materiały prasowe Samsunga

Samsung Galaxy S10 przymocowany do balonu stratosferycznego o wielkości połowy boiska do koszyków wzniósł się na wysokość 20 kilometrów, żeby wziąć udział w akcji promocyjnej nazwanej „SpaceSelfie”. Doszło do przyspieszonego awaryjnego lądowania.

Samsung, największy na świecie producent smartfonów, ma fantazję i pieniądze. Koreański gigant nie boi się przy tym trochę zaszaleć i zrobić coś niecodziennego.

Przykładem były klipy, w których wyśmiewano się z bolesnych wad iPhone’ów i pokazywano, że telefony z Androidem są o wiele wygodniejsze w użytkowaniu.

Przeczytaj także

Filmy zostały co prawda usunięte z sieci gdy okazało się, że Samsung zaczął stosować takie same rozwiązania jak Apple, uśmiechy wywołane przez spoty zostaną już z nami na zawsze.

Najnowsza akcja promocyjna Samsunga, nazwana „SpaceSelfie”, dawała chętnym okazję do otrzymania pamiątkowego zdjęcia przedstawiającego ich autoportret wyświetlany na telefonie uniesionym tak wysoko, że wyraźnie widać krzywiznę Ziemi. Akcja skończyła się jednak znaczne szybciej, niż planowano, a ogromny balon wylądował na podwórku pary z Michigan.

Samsung umożliwiał zrobienie kosmicznego selfie. Akcja skończyła się awaryjnym lądowaniem

Akcja „SpaceSelfie” miała działać do końca października 2019 roku. Z powodów bezpieczeństwa została jednak przerwana kilka dni wcześniej.

Samsung zachęcał do udostępniania selfie na specjalnie przygotowanej stronie. Wylosowane ujęcia miały być wyświetlane na unoszącym się nad Ziemią smartfonie Galaxy S10 5G, a pamiątkowe zdjęcie przesyłane do autora autoportretu, tak by można było pochwalić się nim w mediach społecznościowych.

Przeczytaj także

Z powodu warunków powodowych doszło do przedwczesnego lądowania balonu. Samsung oficjalnie informuje, że przyziemienie było łagodne. Producent balonu przeprosił właścicieli terenu, na którym wylądował balon.

Nikt nie został ranny, nie doszło też do uszkodzenia mienia. Było w tym jednak sporo szczęścia – balon równie dobrze mógł wylądować w miejscu, w którym doszłoby do wyrządzenia szkód.

Zobacz także: Polacy zrzucili iPhone'a XS Max z wysokości 35 kilometrów [WIDEO] 

Michał Tomaszkiewicz Redaktor antyradia
Polub Antyradio na Facebooku
CZYTAJ TAKŻE
Logo 18plus

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.