Ściągnęła majtki i założyła na głowę, bo nie chcieli wpuścić jej do sklepu w Pile bez maseczki [WIDEO]

02.09.2020 10:06
Ściągnęła majtki i założyła na głowę, bo nie chcieli wpuścić jej do sklepu w Pile bez maseczki [WIDEO] Fot. Shutterstock

Założyła majtki na głowę, bo nie miała maseczki. Mieszkanka Piły sięgnęła po bieliznę, bo zapomniała zabrać ze sobą osłonę usta i nosa, a bez niej obsługa marketu nie chciała wpuścić jej do środka. Kobieta nagrała filmik pokazujący jak wyglądała z nietypową osłoną.

Obowiązek zakrywania ust i nosa w miejscach publicznych budzi wiele kontrowersji. Często usłyszeć można na przykład, że nakaz nie ma podstawy prawnej, gdyż może zostać wprowadzony na drodze ustawy a nie rozporządzenia. Z taką argumentacją zgodził się nawet sąd.

Uzbrojeni w taką wykładnię ludzie zaczynają bojkotować zasady, które ustalono żeby potrzymać rozprzestrzenianie się koronawirusa. Coraz częściej widzimy maseczki noszone nieprawidłowo, na przykład z odsłoniętym nosem, zdarza się także całkowite ignorowanie obowiązku. Sklepy starają się jednak kontrolować klientów i odmawiać wejścia osobom, które z nakazu nic sobie nie robią. Przekonał się o tym ostatnio Tomasz Karolak.

Przeczytaj także

Wyrzucony z IKEA aktor nagrał filmik, w którym zapowiedział bojkotowanie sklepu. Pilanka, której nie wpuszczono do sklepu z tego samego powodu, wpadła na inny pomysł: zdjęła majtki, włożyła je na głowę i tak wparowała do marketu. Obsługa nie mogła jej nic zarzucić.

Założyła majtki jako maseczkę. Pochwaliła się oszukaniem systemu na filmie [WIDEO]

Przepisy nakazujące zasłanianie ust i nosa przewidują, że można to robić nie tylko za pomocą maseczek i przyłbic, lecz także ubrań i części ubrań. Założenie majtek na głowę jest więc w świetle prawa jak najbardziej prawidłowym działaniem zapobiegającym ewentualnemu rozsiewaniu COVID-19.

Kobieta z założoną w nietypowy sposób bielizną mogła więc bez przeszkód wejść na teren marketu, chociaż – jak zdradziła na nagraniu – towarzyszył jej cały czas kierownik sklepu, żeby pilnować, czy na pewno majtki pozostają na głowie.

Sprzedawcy starają się jak mogą, żeby zapewnić bezpieczeństwo klientom i sobie. Zdarza się jednak, że są za to karani: sąd nałożył właśnie grzywnę na ekspedientkę, która odmówiła obsłużenia kobiety bez maseczki.

Zobacz także: Sąd wymierzył grzywnę za odmowę obsługi klienta bez maseczki. Wniosek o ukaranie wniosła policja 

Michał Tomaszkiewicz Redaktor antyradia
Polub Antyradio na Facebooku
Logo 18plus

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.