Pogoda
18.12.2018 15:59

Skoki narciarskie: najlepsze gry dla fanów Stocha i Małysza

Leć, Adaś, leć – te słowa były krzyczane w stronę telewizorów w niemal każdym polskim domu. Nic nie stoi na przeszkodzie, żeby dopingować w taki sposób samego siebie – wystarczy sięgnąć po jedną z gier, które są może i stare, ale wciąż jare.

Deluxe Ski Jump
foto: zrzut ekranu

Małyszomania obrodziła tak naprawdę dwoma gwiazdami – Adamem Małyszem, który wpompował w polskie dusze gigantyczne ilości dumy narodowej, oraz „Małyszem”, czyli grą Deluxe Ski Jump 2.

Deluxe Ski Jump 2 – pierwsza miłość Małyszomanii

Ta gra nie miała żadnej litości – jeśli już uruchomiło się ją na komputerze, to po prostu nie było sposobu, żeby się od niej uwolnić – tym bardziej, że mimo dość oszczędnej oprawy graficznej pozwalała na rozgrywanie wieloosobowych turniejów.

Przy jednym komputerze mogło się bawić nawet 16 graczy, wymieniając się pozycjami przed ekranem i przekazując myszkę z ręki do ręki. Deluxe Ski Jump 2 czarował także prostotą obsługi – sposób sterowania można było zrozumieć w kilka sekund, choć mistrzowskie jego opanowanie wymagało oczywiście długich ćwiczeń.

To właśnie Deluxe Ski Jump 2, dzieło fińskiego programisty Jussi Koskeli, było pierwszą grą, która wpadła w ręce świeżo upieczonych miłośników skoków. Za darmo można było sobie pograć w wersję shareware. Pełna gra była płatna, aczkolwiek znacznie popularniejsze od kupowania było crackowanie gry.

Granie w Małysza cieszyło także prawdziwych skoczków, którzy chyba jednak lepiej radzili sobie w rzeczywistości.

Autor ostatecznie podzielił się z fanami grą za darmo – po ściągnięciu tytułu z oficjalnej strony serii Deluxe Ski Jump można spróbować aktywować go wpisując jako imię 10TH ANNIVERSARY, a jako klucza użyć 099-169-2883.

Najbardziej rozbudowaną i przeniesioną do trójwymiarowego środowiska grą z serii jest Deluxe Ski Jump 4 – mimo ambitnego podejścia do tematu, zabrakło uroku i grywalności z odkrytej wraz z Adamem Małyszem edycji Deluxe Ski Jump 2.

Skoki Narciarskie – „dobra GRA” z gazety

Nie trzeba było dużo czasu, żeby potencjał rynku graczy marzących o wirtualnym powtórzeniu sukcesów Adama Małysza dostrzegły wytwórnie. Do kiosków w całym kraju trafiła gazeta „Dobra GRA” z dołączonym tytułem Skoki narciarskie 2001: Polski Zwycięzca.

Była to co prawda naturalizowana wersja niemieckiego RTL Skispringen, spolonizowana gra cieszyła się tak dużym powodzeniem, że już rok później Skoki Narciarskie 2002: Polskie Złoto czarowały nie tylko polskim interfejsem, lecz także (a może nawet przede wszystkim) zatrudnieniem Włodzimierza Szaranowicza i Dariusza Szpakowskiego, którzy nagrali komentarze do poczynań gracza.

Dzięki temu można było poczuć się jak na prawdziwych zawodach – trójwymiarowa grafika była na tyle dopracowana, że nie trzeba było domyślać się co widzi się na ekranie, a znane z telewizji głosy wprowadzały wiarygodna atmosferę wprost ze skoczni.

Seria gier ewoluowała przez kilak lat – ostatnia gra z serii pokazała się w 2006 roku. W porównaniu do DSJ, Skoki Narciarskie były znacznie bardziej rozbudowane, zyskały także oficjalną licencję, co przełożyło się na dostępne tryby rozgrywki.

W Skokach Narciarskich nie oddawało się tylko skoków – w gry wplecione były elementy RPG, pozwalające na rozwijanie umiejętności postaci, trzeba tez było budować finansowe imperium, pozwalające na wyposażanie w lepszy sprzęt, mający przełożenie na osiągane wyniki… na sukcesy trzeba było pracować długo i porządnie.

Ski Jump – skoki narciarskie w kieszeni i na głowie

Nie samymi wspomnieniami gracz żyje – nawet jeśli serię Deluxe Ski Jump czy Skoki NJarciarskie można (i nie bez kozery) nazwać nieśmiertelnymi, to ich wiek powoli zaczyna dawać się we znaki, gdy chce się je uruchomić na współczesnych komputerach.

Na szczęście twórcy gier nie zapomnieli o graczach chcących spróbować swoich sił w skokach narciarskich. Na smartfonach mamy ich cały wysyp, postanowiliśmy więc pokazać dość ciekawą parę aplikacji bliźniaczych, z których jedna wprowadza granie w skoki narciarskie na zupełnie nowy, przerażający poziom.

Ski Jump to gra mobilna opracowana przez studio Pixel Perfect Dude – została już pobrana ponad milion razy.

Darmowy tytuł wyświetlający reklamy i zarabiający na mikropłatościach działa zarówno na smartfonach z Androidem, jak i na iPhone’ach. Obsługa jest prosta – wystarczą do niej dwa palce.

Siła gry tkwi w możliwości stawania w szranki i konkury z osobami z całego świata – dzięki internetowym zmaganiom Ski Jump potrafi wzniecić naprawdę gorące emocje.

Nic jednak nie może się równać z najnowszym dziełem polskiego studia - Ski Jump VR, pozwalającym na oddawanie skoków w wirtualnej rzeczywistości dzięki obsłudze hełmów HTC Vive i Oculus Rift.

I jest to przeżycie, które potrafi naprawdę przerazić – tym razem widzimy całą akcję z perspektywy pierwszej osoby, czując szybkość zjazdu ze skoczni i widząc przepaść, w którą się spada.

Gra oferuje dwa poziomy trudności – w pierwszym z nich wybijamy się z progu korzystając po prostu z kontrolerów, w drugim, realistycznym, trzeba najpierw przykucnąć na taborecie udającym belkę, by w odpowiednim momencie podskoczyć. I co najważniejsze – można skakać także na Księżycu!

A według Was która seria była lepsza?

Michał Tomaszkiewicz
Tagi: Gry