Smartfon za 16 zł w sprzedaży od 30 czerwca 2016

Michał Tomaszkiewicz
27.06.2016 13:34
Smartfon za 16 zł w sprzedaży od 30 czerwca 2016 Fot. wikipedia.org / Synamatics, CC BY-SA 4.0

Pierwsze dostawy najtańszego – ale wcale nie najsłabszego – smartfona świata mają zostać zrealizowane 30 czerwca 2016 roku. Kosztujący 251 rupii model Freedom 251 wzbudził dużo kontrowersji – jak wyliczono, za 16 zł nie da się skonstruować telefonu.

Oceńcie zresztą sami. Smartfon wyposażony ma być w ekran o przekątnej 4 cali, wyświetlający obraz w rozdzielczości 960x540 punktów. Użyto czterordzeniowego procesora MediaTek, taktowanego zegarem 1,3 GHz. Za generowanie grafiki ma odpowiadać układ Mali 400.

Opracowany przez Ringing Bells model Freedom 251 wyposażony jest w 1 GB pamięci RAM oraz 8 GB przestrzeni na pliki. Można ją rozszerzyć za pomocą kart microSD. Telefon potrafi przesyłać dane w sieci 3G.

Smartfon jest wyposażony w dwa aparaty fotograficzne. Tylna kamera oferuje matrycę 3,2 Mpix, przednia potrafi robić zdjęcia selfie z rozdzielczością 0,3 Mpix. Freedom 251 obsługuje jednocześnie 2 karty SIM, a akumulator ma pojemność 1450 mAh. Telefon pracuje pod kontrolą Androida 5.1.

Co ciekawe, nawet jeśli dzisiaj podzespoły użyte w indyjskim smartfonie nie robią szczególnego wrażenia, konstrukcja jest silniejsza niż pierwszy iPhone (do którego pierwsze pokazane prototypy były łudząco podobne).

foto: wikipedia.org / Syed0145, CC BY-SA 4.0 Fot. foto: wikipedia.org / Syed0145, CC BY-SA 4.0

Według wyliczeń specjalistów, skompletowanie takich podzespołów jest możliwe po wydaniu kwoty 10-krotnie większej, niż ustalona za Freedom 251 cena - za niewiele sumę można było kupić w Polsce smartfon myPhone C-Smart III. Ringing Bells przyznaje, że zamierza sprzedawać telefony poniżej kosztów produkcji.

Strata na jednym egzemplarzu ma być jednak zdecydowanie niższa, niż można się spodziewać – według przedstawicieli producenta będzie wynosić 2,2 dolara, czyli mniej niż 9 złotych. Jak to możliwe?

Cena została najprawdopodobniej mocno obniżona dzięki umowom, jakie Ringing Bells miał zawrzeć z producentami oprogramowania w zamian za przeinstalowanie ich aplikacji oraz z sieciami reklamowymi, które będą mogły publikować swoje ogłoszenia na urządzeniach. Lista programów nie została jeszcze ujawniona, a telefony można było tylko fotografować – producent pilnował, żeby nikt nie miał okazji sprawdzenia ich w działaniu.

W pierwszym rzucie do klientów trafić ma około 200 000 sztuk telefonu. To jednak tylko mała kropla w porównaniu do ogólnej liczby zamówień zebranych podczas 3 dni działania systemu rezerwacji – jak podają lokalne media, zainteresowanie wyraziło 70 mln osób. Zamówienia mogli składać tylko mieszkańcy Indii.

Producent podkreśla, że jego celem jest zniwelowanie różnic w potencjale wykorzystania nowych technologii na terenach wiejskich i zurbanizowanych. W imię tego postanowienia jest w stanie zaakceptować stratę generowaną przez każdą sprzedaż (licząc jednak na wsparcie finansowe ze strony rządu).

Co myślicie o smartfonie za 16 złotych?

Michał Tomaszkiewicz Redaktor antyradia
Polub Antyradio na Facebooku
Logo 18plus

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.