Pogoda
13.03.2019 17:35

Śmierć szefa giełdy kryptowalut oszustwem? Śledztwo wykryło nowe fakty

Rzeczywistość pisze czasem historie znacznie bardziej pokrętne, niż powstające w umysłach scenarzystów. Dopiero co zadziwiła nas informacja o problemach giełdy kryptowalut, której właściciel zabrał hasło do grobu, a tymczasem okazało się, że w tej sprawie jest drugie, a nawet trzecie dno.

kryptowaluty
foto: materiały prasowe

Śmierć właściciela giełdy QuadrigaCX była dla jej klientów wyjątkowo złą wiadomością – okazało się, że z powodów bezpieczeństwa tylko on znał hasło dostępowe do zimnego portfela, w których przechowywano kryptowaluty warte 145 milionów dolarów. Giełdzie powierzono łącznie 190 mln dolarów.

Kryptowaluty przechowywane były z zimnym i gorącym portfelu – z tego drugiego można wykonywać transfery do zewnętrznych odbiorców. Gerry Cotten, założyciel QuadrigaCX (największej giełdy w Kanadzie), zmarł podczas wizyty w Indiach – pracownicy poinformowali, że nie udało się odnaleźć hasła dostępu do portfela, w związku z czym nie można uzyskać dostępu do kryptowalut w nim przechowywanych.

Część klientów QuadrigaCX traktowała to tłumaczenie z dużą dozą sceptycyzmu – wygląda na to, że ich wątpliwości zostały potwierdzone przez przyglądających się sprawie śledczych.

Giełda kryptowalut nie odda pieniędzy klientom, bo tylko zmarły właściciel znał hasło do portfela
Giełda kryptowalut nie odda pieniędzy klientom, bo tylko zmarły właściciel znał hasło do portfela
Przeczytaj także Giełda kryptowalut nie odda pieniędzy klientom, bo tylko zmarły właściciel znał hasło do portfela

Giełda QuadrigaCX mogła ukraść pieniądze klientów

Sprawa przyciągnęła uwagę specjalistów od kryptowalut, którzy z ciekawością zaczęli przyglądać się sensacyjnej sprawie. Według ich ustaleń, wersja przedstawiona przez QuadrigaCX nie była spójna i stała w sprzeczności z częścią faktów.

Niemal natychmiast zauważono, że wycena majątku giełdy została najprawdopodobniej zawyżona, i że QuadrigaCX nie dysponuje raczej kryptowalutami wartymi 190 mln dolarów. Potwierdził to raport Ernst&Young – wynika z niego, że zimny portfel był tak naprawdę pusty od kwietnia 2018 roku, a kryptowaluty zostały najprawdopodobniej wytransferowane na inne giełdy.

Podejrzenia wzbudziło 14 kont użytkowników – według audytorów, mogły one zostać stworzone przez pracowników giełdy i użyte do wycofania pieniędzy na zewnętrzne konta. Doszukano się także śladów transferów ethereum na giełdy Bitfinex, Kraken i Poloniex o wartości nawet 100 mln dolarów.

Zobacz także: >> W Urzędzie Gminy Polkowice wykopywano kryptowaluty? <<

Pojawiły się nawet teorie, że śmierć właściciela giełdy została sfingowana – przeczy temu co prawda akt zgonu wydany przez indyjski szpital, ale nie przekonuje on części klientów QuadrigaCX.

Inwestujecie w kryptowaluty?

Michał Tomaszkiewicz
Tagi: Internet