Pogoda
02.05.2016 16:25

Soczewki kontaktowe nagrają wszystko co widzicie

Sony wie już, jak zrobić soczewki kontaktowe, które będą mogły nagrywać filmy pokazujące co widział ich właściciel. Wystarczy mrugnąć w odpowiedni sposób okiem.

Soczewki kontaktowe nagrają wszystko co widzicie
foto: wikipedia.org / איתן טל, CC BY 3.0

Wcześniej podobne pomysły pokazało Google oraz Samsung, jednak ich rozwiązania wymagały zdalnego podłączenie do smartfona, na którym byłyby zapisywane i przetwarzane przechwytywane obrazy. Soczewki Sony radzą sobie zupełnie samodzielnie.

Wniosek patentowy pokazuje, że oprócz samej kamery (umieszczonej oczywiście maksymalnie z boku, żeby nie przysłaniać źrenic) na soczewce przewidziano także miejsce na pamięć, antenę do bezprzewodowej komunikacji oraz miniaturowy procesor zawiadujący pracą układu.

Jak podaje Sony, żeby włączyć nagrywanie obrazu wystarczy tylko lekko nienaturalnie mrugnąć.

"

Wiadomo, że mrugnięcie trwa zazwyczaj pomiędzy 0,2 a 0,4 sekundy, w związku czym można przyjąć, że zmierzenie czasu przekraczającego pół sekundy jest celowym znakiem dawanym urządzeniu. "

Znajdujące się na soczewkach czujniki piezoelektryczne będą w stanie wykrywać zmiany w ciśnieniu, przyspieszeniu, temperaturze oraz dotykającej je sile. Dzięki temu możliwe będzie śledzenie ruchu oczu użytkownika oraz reagowanie na komendy wysyłane przez mrugnięcia.

Wśród możliwości aparatu wymienia się także między innymi możliwość automatycznego ustawiania ostrości oraz stabilizacji obrazu. Jest także szansa, że nagrane materiały będą mogły być wyświetlane bezpośrednio do oka.

foto: Sony

Soczewki mają być zasilane bezprzewodowo dzięki indukcji elektromagnetycznej – generowaniu prądu elektrycznego przez poruszanie przewodnika w polu magnetycznym.

Gadżety tego typu potencjalnie mogą być koszmarem dla osób ceniących sobie prywatność. O ile od pierwszych działających modeli dzielą nas jeszcze lata i będzie je zapewne można łatwo zauważyć, biorąc pod uwagę dodatkową aparaturę widoczną na oczach noszącej je osoby, z czasem zapewne soczewki kontaktowe tego typu mogą stać się praktycznie niewidoczne.

Być może z pomocą przyjdą przepisy, tak jak miało to miejsce po pojawieniu się w sprzedaży aparatów cyfrowych w telefonach – do dziś wydają one dźwięk otwierającej się migawki, mimo że fizycznie nie są w nią podłączone.

Tu i teraz można martwić się o to, jak łatwo rejestrowane są nasze poczynania w internecie – nawet, jeśli korzystamy z trybu prywatnego i chowamy się za wirtualną siecią prywatną (oferowaną za darmo przez Operę), i tak serwisy społecznościowe i sieci reklamowe mogą z łatwością sprawdzić, jakie filmy porno oglądamy.

Do czego używalibyście soczewek nagrywających filmy?

Michał Tomaszkiewicz
Tagi: Gadżety Sony