Szczątki dziewczynki z ptasią czaszką w ustach. Ustalono kim była zmarła

02.06.2021 11:13
Szczątki dziewczynki z ptasią czaszką w ustach. Ustalono kim była zmarła Fot. Shutterstock

Małopolska: Szokujące odkrycie niedaleko Ojcowa. W ustach dziecka pochowanego w jaskini znaleziono czaszkę ptaka. Kim było zmarła dziewczynka?

W jaskini Tunel Wielki, w pobliżu Ojcowa znaleziono szczątki 12-letniej dziewczynki. Spoczywały tam przez kilkaset lat. Jak informuje Polska Agencja Prasowa, naukowcy ustalili, kim była zmarła i jak została pochowana.

Ojców: Szczątki dziewczynki z ptasią czaszką w ustach

Szczątki dziecka zostały pochowane w bardzo płytkim grobie. Odnaleziono je tuż pod powierzchnią jaskini Tunel Wielki niedaleko Ojcowa. Wprawdzie odkrycia dokonano kilkadziesiąt lat temu w czasie wykopalisk, ale dopiero teraz opublikowano wyniki szczegółowych analiz, w tym genetycznych.

Polecamy

Badaczom udało się również ustalić, kim była dziewczynka z ojcowskiej jaskini. Dziecko złożono do grobu z czaszką zięby w ustach. Czaszka drugiego ptaka znajdowała się tuż przy policzku zmarłej. Jak ustalono dziewczynka przybyła do Polski w czasie "potopu szwedzkiego" i zmarła w drugiej połowie XVII wieku. To oznacza, że jej szczątki spoczywały w jaskini przez kilkaset lat, aż zostały odnalezione podczas wykopalisk.

To nie były typowe badania archeologiczne. Aby dojść do takiego wniosku, musieliśmy zastosować szerokie spektrum metod badawczych. To była detektywistyczna praca. Nasz fiński kolega, doktor Frog, zwrócił uwagę na to, że ptaki symbolizowały nawet wówczas wędrówkę duszy po śmierci.

- powiedziała Polskiej Agancji Prasowej dr Małgorzata Kot z Wydziału Archeologii Uniwersytetu Warszawskiego.

Ten pochówek jest dla nas sporym zaskoczeniem. Taka praktyka nie jest znana również wśród etnologów, których poprosiliśmy o opinie. Dlatego na razie jest dla nas zagadką, dlaczego dziecko pochowano w jaskini w taki sposób, a nie na cmentarzu w pobliskiej wsi

- opowiada dr Kot.

Dziecko niemal na pewno pochodziło z Finlandii. Wskazuje na to sposób pochówku. Analiza szczątków ptaków wykazała, że pogrzeb miał miejsce jesienią. Jak podają źródła historyczne, w czasie "potopu" wojska skandynawskie garnizonowały między innymi na zamku w Ojcowie i na Wawelu a do Małopolski dotarły właśnie jesienią.

Zaczęliśmy szukać okoliczności, kiedy w XVII i XVIII wieku "ludzie z północy" mogli się znaleźć w rejonie Ojcowa. Na plan pierwszy zdecydowanie wysuwa się tutaj czas potopu szwedzkiego, podczas którego najeźdźcy jeszcze w 1655 r. zajęli ojcowski zamek, obsadzając go swoją załogą".

- skomentował sprawę dla PAP dr Michał Wojenka z Instytutu Archeologii Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie.

Źródło: RadioZET.pl/PAP

Zobacz również: Australia walczy z kolejną plagą. Sieć obiegło nagranie myszy "spadających z nieba" [WIDEO]

Romana Makówka
Romana Makówka Redaktor antyradia
Polub Antyradio na Facebooku
CZYTAJ TAKŻE
Logo 18plus

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.