Szczepan Twardoch do rządzących: "Mam nadzieję, że spotka was za to, tępe skur****ny, godziwa odpłata"
27.10.2020 13:21
Szczepan Twardoch do rządzących: "Mam nadzieję, że spotka was za to, tępe skur****ny, godziwa odpłata" Fot. . Justyna ROJEK/East News

Szczepan Twardoch, jeden z najsłynniejszych współczesnych polskich pisarzy, udostępnił na Facebooku swoją przenikliwą analizę obecnej sytuacji w Polsce. Jego zdaniem rządzący "rozpalają wojnę kulturową, której skutki będą straszne".

Szczepan Twardoch słynie nie tylko ze swych świetnych i poczytnych książek jak "Morfina" czy "Król", ale także ze swych zdecydowanych poglądów na temat sytuacji w Polsce, którymi dzieli się ze swoimi czytelnikami w mediach społecznościowych i których nie ukrywa w wywiadach. W związku z narastającym niezadowoleniem sporej części społeczeństwa, które w ostatnich dniach po raz kolejny przybrało formę ulicznych protestów, autor "Dracha" udostępnił obszerny komentarz do aktualnych wydarzeń w kraju, zakończony słowami "mam nadzieję, że spotka was za to, tępe skur****ny, godziwa odpłata" skierowanymi pod adresem rządzących. 

Przeczytaj także

Twardoch o rządzących: "silni wobec słabych i słabi wobec silnych"

Dla miłośników twórczości Szczepana Twardocha nie jest żadną nowiną, że pisarz bardzo krytycznie odnosi się do rządzących w Polsce. Swoim nowym, obszernym wpisem na temat konsekwencji decyzji Trybunału Konstytucyjnego w sprawie aborcji, po raz kolejny potwierdził to stanowisko. Rządowi PiS zarzuca w nim m.in. wywołanie wojny kulturowej i przyczynianie się do strasznego cierpienia kobiet, szczególnie tych najbiedniejszych. Jak pisze:

Kobiety z klas ludowych albo będą cierpieć męki, nosząc w brzuchu przez dziewięć miesięcy niezdolne do życia dzieci, albo będą się zadłużać, aby wyjechać na zabieg. Żadne życie nie zostanie tym orzeczeniem uratowane. Wiele żyć zostanie zniszczonych. Naruszając ten kulawy, niezwykle jak na europejskie warunki konserwatywny kompromis rządzący wypowiadają wojnę, której na dłuższą metę - i to wcale nie liczoną w dekadach, lecz w latach - wygrać nie mogą.

Jako przyczynę niechybnej klęski rządu PiS Twardoch podaje zmniejszające się poparcie społeczeństwa nie tylko wobec władzy, ale także wobec Kościoła. Jak podkreśla:

Skala czarnych protestów pokazała, jak i badania opinii publicznej pokazują, że poparcie dla takich zmian w polskim społeczeństwie jest nikłe, bo polskie społeczeństwo laicyzuje się gwałtownie.

Ponadto autor "Króla" pisze o "nieudolności w zarządzaniu krajem" i próbach przykrycia jej poprzez "rozpalanie wojny kulturowej", odnosząc się nie tylko do najbardziej aktualnej kwestii zakazu aborcji, lecz także do trwającej w cieniu obecnego sporu walki rządu PiS z "ideologią LGBT":

Na myśl o bolesnej lekcji, jaką za jakiś czas przeżyją oderwani od rzeczywistości boomersi z Episkopatu, czy groźni utopiści od budowania "katolickiego ładu" odczuwam satysfakcję, lecz (...) ich nadchodząca wielkimi krokami klęska nie pocieszy przecież ani pobitego za kolorowe włosy nastoletniego geja, nie uratuje przed samobójstwem prześladowanej za widoczną niebinarność, czy wreszcie nie zmniejszy niczym cierpienia kobiety, której odbiera się podmiotowość i możliwość decydowania o własnym ciele nawet w sprawach tak dramatycznych.

Przeczytaj także

Twardoch o przyszłości Polski: "nie będzie utopią z mokrego snu Bosaka i Godek"

Choć wpis Szczepana Twardocha prezentuje bardzo przygnębiającą wizję Polski, nagrodzony Paszportem Polityki pisarz zdaje się być dobrej myśli. Twierdzi, że "zmiana społeczna już zaszła", a "los politycznej reprezentacji polskiego katolicyzmu jest przesądzony". A przynajmniej w to pragnie wierzyć. Swoją wypowiedź na Facebooku puentuje słowami:

Nie wierzę w triumf sprawiedliwości, bo życie jest chaosem, tym niemniej wbrew rozumowi mam nadzieję, że spotka was za to, tępe skur****ny, godziwa odpłata.

Cały komentarz Szczepana Twardocha do decyzji Trybunału Konstytucyjnego w sprawie aborcji możecie przeczytać poniżej:

Przeczytaj także

Strajk kobiet. Pisarze wspierają protestujące Polki

Szczepan Twardoch to jeden z wielu pisarzy, którzy zajęli jasne stanowisko w sporze o aborcję, rozpalonym na nowo po ogłoszeniu wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 22 października 2020, który uznał za niekonstytucyjny zapis o możliwości legalnego wykonania aborcji w przypadku ciężkich i nieodwracalnych wad płodu. Swoje poparcie dla strajkujących kobiet wyrazili też m.in. Jakub Żulczyk, Olga Tokarczuk i Margaret Atwood, autorka "Opowieści podręcznej".

Przeczytaj także
Natalia Hluzov
Natalia Hluzow Redaktor antyradia
Polub Antyradio na Facebooku
Logo 18plus

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.