Sztuczna Inteligencja Google zrównana prawnie z człowiekiem
Michał Tomaszkiewicz
10.02.2016 08:36
Sztuczna Inteligencja Google zrównana prawnie z człowiekiem Fot. google.com

Amerykańska agencja NHTSA, odpowiedzialna za ustalanie i egzekwowanie przepisów dotyczących bezpieczeństwa na drogach, oficjalnie zadeklarowała uznawanie Sztucznej Inteligencji sterującej autonomicznymi autami Google za kierowcę.

To pierwszy przypadek w historii, gdy program komputerowy ma taki sam status prawny jak człowiek. Agencja NHTSA (National Highway Traffic Safety Administration) wydała stanowiącą tak interpretację przepisów w odpowiedzi na zapytania złożone przez Google w listopadzie 2015 roku.

Deklaracja NHTSA znalazła się w dłuższym opracowaniu, wskazującym pozycję autonomicznych samochodów w świetle obowiązującego w USA prawa oraz wyliczającym adekwatne przepisy. Ich wymogi – na przykład dotyczące obligatoryjnego wyposażania samochodu w operowane przez człowieka przyrządy kontrolne – uniemożliwiają dopuszczenie samosterujących się aut do ruchu po wszystkich amerykańskich drogach.

Najważniejsze, historyczne stwierdzenie pojawia się w kilku miejscach dokumentu. NHTSA jasno wskazuje, że system Sztucznej Inteligencji sterujący pojazdem jest w interpretacji Agencji kierowcą.

Fundamentalnym punktem wyjścia dla poniższej interpretacji jest uznanie za kierowcę opracowanego przez Google pojazdu Systemu Autonomicznej Jazdy, a nie żadnego z pasażerów samochodu. (…) Jeżeli nikt z ludzi znajdujących się w środku pojazdu nie może wpływać na prowadzenie auta, kierując się rozsądkiem należy uznać, że kierowcą jest cokolwiek (w odróżnieniu od kogokolwiek) prowadzące wehikuł. W przypadku autonomicznego samochodu prowadzi go system Sztucznej Inteligencji.

W dalszej części oznajmienia Agencja deklaruje dokładne zbadanie i w miarę potrzeby zaktualizowanie zapisów prawa dotyczącego kierowców. NHTSA wskazuje ponadto szczegółowo, które przepisy mogą zostać zinterpretowane zgodnie z punktem widzenia Google, a które musiałyby być zmienione, by autonomiczny samochód mógł w pełni legalnie poruszać się po amerykańskich drogach publicznych.

Konsekwencje orzeczenia Agencji mogą mieć ogromny wpływ na amerykańskie, a nawet światowe ustawodawstwo dotyczące Sztucznej Inteligencji. Uznanie systemu Google za kierowcę oznacza potencjalnie, że nabywa on takich samych praw i obowiązków, jak prowadzący pojazd człowiek.

Jak daleko sięgają konsekwencje tego stwierdzenia, jeszcze nie wiadomo. Rzecznik Google oznajmił, że korporacja wciąż ocenia otrzymane odpowiedzi. Łatwo wyobrazić sobie Sztuczną Inteligencję samochodu otrzymującą mandat lub nawet... zdającą egzamin na prawo jazdy. 

Autonomiczny samochód Google prowadzony jest przez tak zwaną Słabą Sztuczną Inteligencję (Weak Artificial Inteligence). Określenie to nie odnosi się w żaden sposób do zdolności wykonywania przez SI stawianych przed nią zadań – wskazuje za to, że mamy do czynienia z systemem wyspecjalizowanym, zaprogramowanym z myślą o ściśle określonych aktywnościach.

Innym przykładem słabej Sztucznej Inteligencji jest program szachowy, który jest w stanie pokonać w tej grze każdego ludzkiego przeciwnika, ale nie umie wykonać nawet jednego ruchu w warcabach.

Czy korzystalibyście z usług sztucznego kierowcy?

Michał Tomaszkiewicz Redaktor antyradia
Polub Antyradio na Facebooku
Logo 18plus

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.