TOP 10 absurdalnych wypadków na jednośladach
20.05.2016 12:28
TOP 10 absurdalnych wypadków na jednośladach Fot. kadr z wideo

Najczęściej skutki kolizji z udziałem motocyklistów, skuterzystów i rowerzystów są znacznie groźniejsze niż w przypadku aut osobowych. W końcu poszkodowanych nie chroni jakakolwiek strefa zgniotu...

Tym bardziej osoba prowadząca np. motocykl musi uważać na pozostałych uczestników ruchu drogowego, starając się przewidzieć wykonywane przez nich manewry. W razie ewentualnego kontaktu, to ona znajdzie się na pierwszej linii frontu. Na szczęście nie zawsze kolizja z udziałem jednośladów oznacza duży uszczerbek na zdrowiu. Niekiedy kierowcom udaje się wychodzić z nich obronną ręką.

Okoliczności, w których dochodzi do zdarzeń drogowych są zupełnie różne, co zresztą potwierdzają znajdujące się poniżej filmiki:

10. Kłęby dymu

Nie ma to jak motocykl znikający w kłębach dymu i towarzyszący temu zapach spalonego ogumienia. O taki scenariusz zadbał pewien kierowca motocykla, który podczas wykonywania popisu nieco przedobrzył, przez co zakończył swoją przygodę przewracając się i upadając na asfalt. Na szczęście skończyło się bez poważniejszego uszczerbku na zdrowiu.

9. Konfrontacja z domem

Niskobudżetowa produkcja rozkręca się już po paru pierwszych sekundach, wywołując efekt „Oh sh*t”. Wszystko przez popis kaskaderski. Jak nie trudno się domyślić – nieudany. Kierowca stanął na poruszającym się motocyklu, jednak nie był w stanie utrzymać równowagi. W wyniku tego spadł z niego, podczas gdy jednoślad niezachwianie jechał naprzód, nieco zmieniając pożądany tor jazdy.

8. Fit & Healthy

Przeświadczony o działaniu własnego pola grawitacyjnego skuterzysta spróbował swoich sił w jeździe na jednym kole. Trwało to krócej niż dłużej. Właściwie już po chwili odważny kierowca mógł obserwować świat z perspektywy gleby. Na jego szczęście, uderzenie głowy zamortyzował kask – inaczej tak niewinna przygoda mogłaby się skończyć na poważnym uszkodzeniu ciała.

7. Amfibia?

Kierowca jednośladu również zdecydował się postawić maszynę na jednym kole, w wyniku czego przez przypadek sprawdził czy jego pojazd jest w stanie… pływać. O ile jemu nic się nie stało, jego portfel z pewnością poniósł niemałe straty. Z drugiej zaś strony wciąż może mówić o pewnego rodzaju szczęściu – w końcu udało mu się nie zlecieć z mostu... 

6. Motocykl kontra drzewo

Dzięki nowoczesnej technologii można z łatwością uwiecznić na filmie swoje pierwsze zmagania na przykład z jednośladem. Tak też uczynić postanowił jeden z adeptów jazdy na dwóch kołach. Niestety nie wszystko poszło zgodnie z jego myślą. Po chwili swoją przygodę kierowca skończył na pobliskim drzewie. Z drugiej strony trzeba mu oddać to, że całkiem dobrze wycelował...

5. Spiderman?

Poruszając się motocyklem z nadmierną prędkością nietrudno sprowokować niebezpieczną sytuację. Jednak grunt, to umieć z niej wyjść obronną ręką. W dostrzeżeniu nadciągającego zagrożenia kierowcy BMW mogło przeszkadzać ostre słońce – zawczasu włączył on kierunkowskaz i powoli zmieniał pas ruchu. Chwilę potem został uderzony w tył przez kierowcę jednośladu. A ten… niczym Spiderman wykonał obrót w powietrzu i wylądował na dachu.

4. Zły czas i miejsce

W niewłaściwym miejscu i o niewłaściwej porze znalazł się kierowca motocykla. Poruszał się on z dozwoloną prędkością – najzwyczajniej w świecie jadąc właściwym pasem ruchu. Mimo to, miał strasznego pecha, że uderzyła w niego opona, która odbiła się od wymijanego samochodu. Na szczęście takie zdarzenia mają miejsce bardzo rzadko – w końcu prawdopodobieństwo, że dojdzie do tego typu wypadku jest znikome. 

3. „Zajebisty jesteś”

W Polsce miała miejsce także pewna osobliwa sytuacja. Osoba stojąc przed motorem ostro potraktowała manetkę gazu i nie było zlituj się. Motocykl z impetem wyrwał się naprzód, wysyłając delikwenta poza drogę, a właściwie parking. Skończyło się szczęśliwie, bez większych szkód. Choć niewiele brakowało. Komentarz kobiety nagrywającej można uznać za jak najbardziej adekwatny względem zaistniałych okoliczności. 

2. Fizyka z niego zakpiła

Kierowca motocykla dobitnie zrozumiał na własnej skórze co to znaczy argument wielkości. Jadąc jednośladem postanowił ukarać osobę podróżującą samochodem, kopiąc jej pojazd. Nie skończyło się to dla niego najlepiej. Można przewrotnie stwierdzić, że samochód bezzwłocznie mu się odwdzięczył… i to z nawiązką! Może następnym razem motocyklista będzie mierzyć swoje siły na zamiary... choć najlepiej jakby raz na zawsze zerwał z byciem prowodyrem agresji drogowych. 

1. Z telefonem w ręku

W dzisiejszych czasach większość zmotoryzowanych decydując się na taki „luksus” jak podróż własnym pojazdem, nie chce rezygnować z używania smartfonów. Takie zachowania prowadzą wielokrotnie do wypadków, w których ofiarami są postronne osoby. Jednak w tym konkretnym wypadku kara dosięgnęła jedynie kierowcę pojazdu mechanicznego. Sam sprowokował niepotrzebne zagrożenie i się doigrał swego. Ucierpiał on sam, skuter, telefon jak i parasol!

Niestety nie wszystkie wypadki z udziałem motocyklistów kończą się tak łagodnie... 

Redaktor antyradia
Polub Antyradio na Facebooku
Logo 18plus

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.