TOP 10: Technologie, które są starsze niż myślicie

Michał Tomaszkiewicz
26.04.2016 16:03
TOP 10: Technologie, które są starsze niż myślicie Fot. kadr z wideo

Nasz świat zmieniany jest przez postęp technologiczny w coraz szybszym tempie. Często jednak urządzenia, które uważamy za nowinki, pojawiły się po raz pierwszy długie lata temu.

10. Gry komputerowe i wideo

Kiedy powstały gry komputerowe? Większość osób, która interesowała się tym tematem, jako datę poda 1972 rok – debiut rynkowy Ponga, powstanie legendy Atari, wysyp automatów i pojawienie się domowych konsol.

Produkcja, choć uznawana za pierwszą, która odniosła komercyjny sukces, została pobita o rok przez automat Computer Space. Ta gra z kolei była inspirowana przez zaprezentowany w 1962 na Massachusetts Institute of Technology roku tytuł Spacewar. Na niej wzorowano też między innymi pochodzące z 1979 roku Asteroids.

W poszukiwaniu pierwszej gry na sprzęcie elektronicznym trzeba się jednak cofnąć jeszcze dalej. W 1958 roku powstał Tennis for Two – niestety jego twórca nie miał możliwości pokazania swojego dzieła szerokiej publiczności.

Dr William Higinbotham pracował bowiem wtedy w Brookhaven National Laboratory, zajmując się tworzeniem symulacji trajektorii rakiet oraz odbijających się piłek. Naukowiec zdał sobie sprawę, że obserwowany na ekranie oscyloskopu program można przerobić na coś zdecydowanie ciekawszego.

Gra wykorzystywała sprzęt i programy stworzone dla wojska, Higinbotham nie mógł więc pochwalić się nią publicznie.

Jego dzieło nie było jednak pierwszą grą, która została stworzona – ta pochodzi z roku… 1948. Nazwano ją Cathode Ray Tube Amusement Device. Komputer umożliwiając jej uruchomienie miał rozmiary szafy i działał dzięki lampom katodowym. Pokrętła pozwalały na zmianę prędkości i trajektorii wystrzeliwanych pocisków, zadaniem było trafienie w wyznaczony punkt ekranu, na którym ręcznie trzeba było nakleić wizerunek samolotu.

9. Druk 3D

Wielu słyszało o możliwości drukowania trójwymiarowych obiektów, nieliczni mieli okazję zobaczyć ten proces w akcji, a zaledwie garstka może pochwalić się posiadaniem drukarki 3D.

Nowoczesne urządzenia zaczęły pojawiać się na rynku po 2009 roku, obiecując rewolucję polegającą na zindywidualizowaniu produkcji. Nieprzypadkowo właśnie wtedy nastąpił boom – w tym właśnie roku wygasł należący do Stratasys patent dotyczący budowy sprzętu. Przedsiębiorstwo koncentrowało się wcześniej na rynku biznesowym, nie wyrażając zainteresowania oferowaniem swoich urządzeń klientom indywidualnym.

Pierwsza działająca drukarka 3D została zaprezentowana w 1981 roku w Japonii. Urządzenie wykorzystywało fotopolimery w stanie ciekłym do tworzenia kształtów warstwa po warstwie. Trzy lata później w innym ośrodku opracowano sposób na szybsze utwardzenie tworzonych kształtów (wykorzystywano do tego laser) oraz umożliwiono wykonywanie wydruków na podstawie plików z odpowiednimi danymi.

Urządzenia były używane głównie do tworzenia prototypów pokazujących wygląd docelowych urządzeń. W 1992 roku miał miejsce przełom – opracowano drukarkę 3D, która używała sproszkowanej substancji zamiast płynu – pozwoliło to na wykonywanie kształtów, które wcześniej pozostawały poza zasięgiem technologii.

Pomysł na granie na drukarkach 3D muzyki wydaje się być jednak całkiem świeży.

8. Serwisy społecznościowe

Facebook rozpoczął działanie 4 lutego 2004 roku - w świecie technologii 12 lat to cała epoka. Nie był jednak pierwszy na rynku i zanim stał się hegemonem jakim znamy go dziś, musiał zmierzyć się w ostrej walce z konkurencją.

W latach 80. XX wieku wśród społeczności akademickiej popularne było korzystanie z Usenetu, który pozwalał na publikowanie dostępnych dla innych użytkowników wiadomości oraz odpowiadanie na nie. Posty przechowywane były na serwerach, a chętni do ich odczytania musieli łączyć się z nimi za pomocą specjalnego programu. Usenet był świadkiem wielu dyskusji, pozwalając dzielić się informacjami i odczuciami na tysiące pogrupowanych hierarchicznie tematów.

Za prawdziwego prekursora sieci społecznościowych można jednak uznać system BBS (Bulletin Board System). Aby z niego skorzystać, trzeba było zadzwonić (BBS powstał w latach 70. XX wieku) na numer skojarzony z serwerem – po nawiązaniu połączenia można było między innymi uzyć lokalnej poczty elektronicznej (można było wysyłać wiadomości do innych użytkowników BBS) oraz przeczytać bądź opublikować ogłoszenia (koncentrowano się głównie na tematyce komputerowej).

7. Mobilne telefony

Dziś z telefonów komórkowych korzystamy wszyscy – część z nas pamięta nawet czasy, gdy startowały w Polsce pierwsze sieci, a telefony stawały się powoli dostępne nie tylko dla najbogatszych.

Podstawy działania telefonii komórkowej zostały opracowane w 1977 roku, jednak już 31 lat wcześniej Bell Labs oferowało bezprzewodowe usługi telefoniczne na terenie 100 amerykańskich miast.

Abonament w przeliczeniu na dzisiejszą wartość pieniędzy wynosił 150 dolarów, dodatkowo za każde połączenie trzeba było zapłacić równowartość 3-4 dolarów. Sprzęt był przenośny, chociaż ledwo – ważył 36 kilogramów, więc używany był raczej jako wyposażenie samochodów.

Ograniczenia techniczne sprawiały ponadto, że jednocześnie w danym mieście można było prowadzić maksymalnie 3 rozmowy. Rozwiązanie nie zdobyło z tego powodu szczególnie dużej popularności, a do tego… zostało pobite w rywalizacji o stworzenie pierwszego mobilnego telefonu, który powstał już w 1922 roku.

Urządzenie z technicznego punktu widzenia było po prostu odbiornikiem radiowym, zapewniającym możliwość jednostronnej komunikacji. Rolę anteny pełniła parasolka – rozwiązanie reklamowane było jako sposób na przekazanie mężowi wiadomości z domowych pieleszy bez martwienia się o to, gdzie akurat się znajdował. Za jego pomocą można było także posłuchać muzyki na zamówienie… ale nie uprzedzajmy faktów.

6. Cyfrowy aparat fotograficzny

Czy ktoś pamięta jeszcze, ile zachodu kosztowało zrobienie odbitek zdjęć utrwalonych na kliszy fotograficznej? Cyfrowe aparaty fotograficzne dają błyskawicznie przyjrzeć się rezultatom i w razie konieczności natychmiast poprawić ujęcie. Karty pamięci wystarczają na zmieszczenie tysięcy zdjęć, a w razie potrzeby można je po prostu przenieść na dysk lub skasować.

Jakie zdjęcia udało się zrobić aparatem na kliszę fotograficzną można się było dowiedzieć dopiero po ich wywołaniu. Cyfrowe aparaty pojawiły się w sprzedaży pod koniec minionego tysiąclecia i w połowie pierwszej dekady XXI wieku wygrały walkę z analogowymi odpowiednikami.

Historia ich powstania sięga do roku 1975, kiedy to Kodak opracował pierwszy działający model rejestrujący obraz cyfrowo. Idea działania była identyczna jak w dziś produkowanych aparatach, jednak zaawansowanie technologiczne sprawiło, że urządzenie było tylko ciekawostką i nie zdecydowano się na jego dalsze rozwijanie.

foto: Gareth A. Lloyd, Steven J. Sasson, USPTO Fot. foto: Gareth A. Lloyd, Steven J. Sasson, USPTO

Sporych rozmiarów aparat pracował z rozdzielczością 0,01 Mipx. Rejestrowane dane o obrazie zapisywane były na kasecie magnetycznej. Wykonanie jednej fotografii trwało… 23 minuty. Zdjęcia można było oglądać tylko na specjalnym, przypominającym telewizor urządzeniu.

5. Filmy 3D

Avatar przyniósł rewolucję do kin – dziś wybierając się na seans hitowego filmu mamy zazwyczaj wybór, czy wolimy obejrzeć go w przestarzałej technologii dwuwymiarowej, czy też w świeżej, innowacyjnej i nowoczesnej wersji 3D.

Tyle tylko, że to nie pierwszy raz, gdy trójwymiarowe obrazy szturmują kina. Złote lata filmów 3D przypadają na lata 50. XX wieku – oglądający przyjęli tę nowinkę entuzjastycznie, a charakterystyczne dwukolorowe okulary (efekt stereoskopowy uzyskiwany był przez filtrowanie dwóch wyświetlanych jednocześnie obrazów) cieszyły się w USA tak dużą popularnością, że wydawano nawet trójwymiarowe komiksy dla dzieci.

Efekty 3D były bardzo chętnie używane przez twórców horrorów, po technologie sięgnął także sam Alfred Hitchcock tworząc Dial M for Murder. Na taką pozycję trójwymiarowe filmy zaczęły jednak pracować całe lata wcześniej.

Z 1936 roku pochodzi film Audioscopiks – zdobył on nawet nagrodę Akademii za najlepszy film krótkometrażowy. O czym traktował obraz? Było to po prostu wprowadzenie do zasad tworzenia trójwymiarowego obrazu, razem z przykładami, które można było podziwiać przez nakładaną na oczy maseczkę z dwukolorowymi filtrami.

Nawet jednak to dzieło było tylko odtwórcze i podsumowywało wiedzę zdobytą przez filmowców wcześniej. Jako pierwszy tytuł 3D uznaje się powstały w 1922 roku film The Power of Love.

Twórcy wykorzystali dokładnie ten sam sposób z filtrowaniem obrazu po kolorach w celu stworzenia iluzji trójwymiarowości. Oryginalne nagranie niestety niemal zupełnie wyblakło z powodu upływu czasu, część materiału udało się jednak cyfrowo zrekonstruować i jak przekonują specjaliści – efekty są doskonale widoczne.

4. E-papierosy

Producenci elektronicznych papierosów przestawiają swoje propozycje jako nowoczesne i zdrowe rozwiązanie problemów z uzależniającymi i trującymi tradycyjnymi poprzednikami. Konstrukcja sprzedawanych dziś gadżetów powstała w 2003 roku w Chinach, wzorowano się jednak na e-papierosie z 1960 roku.

Ten z kolei powstał wykorzystując konstrukcję pierwszego urządzenia tego typu, opatentowanego jeszcze w 1927 roku. Jeśli myślicie, że historia sięgająca niemal 90 lat robi wrażenie, to musicie wiedzieć, że pomysł odparowywania substancji w celu ich zażycia pojawił się jednak na długo, zanim odkryto czym jest elektryczność.

Szacuje się, że odpowiednik dzisiejszych e-papierosów powstał już w XVI wieku, najprawdopodobniej w okolicach dzisiejszej granicy pomiędzy Indiami a Pakistanem (chociaż pojawiają się także głosy wskazujące na Persję).

Ich konstrukcja była prosta – zazwyczaj używano orzechów kokosowych z bambusowymi łodygami. Z biegiem czasu urządzenie udoskonalano, aż w końcu osiągnęło kształt, który pojawia się często w stylizowanych na tureckie kawiarniach.

foto: materiały prasowe Fot. foto: materiały prasowe

Tak, mowa o sziszy, pierwszym e-papierosie opracowanym przez ludzkość.

3. Elektryczne samochody

Roadster, pierwszy samochód Tesli, zadebiutował na rynku w 2008 roku. Od tego czasu auta elektryczne powoli pojawiają się w ofercie innych producentów, a ich sprzedaż sięga już kilkuset tysięcy egzemplarzy rocznie. W porównaniu do liczby produkowanych modeli z napędem spalinowym jest to co prawda niemal niedostrzegalna wartość, jednak nowoczesność zdaje się wgrywać ze starą, nieekologiczną technologią znaną z popularnych samochodów.

Tesla nie była oczywiście pierwszym producentem, który zdecydował się oferować auta elektryczne… i nie mówimy tutaj o latach albo nawet dziesiątkach lat, ale wręcz o setkach.

Jeszcze na przełomie XIX i XX wieku sprzedaż aut elektrycznych była 10 razy większa, niż spalinowych (od obu rozwiązań popularniejsze były samochody o napędzie parowym). Automobile na prąd były nie tylko wygodniejsze i bardziej komfortowe (kultura pracy pierwszych silników spalinowych pozostawiała z dzisiejszego punktu widzenia sporo do życzenia), ale także i bezpieczniejsze dla kierowcy (chwila zagapienia podczas odpalania auta korbą mogła doprowadzić nawet do śmierci). Autem elektrycznym jeździła między innymi żona Henry’ego Forda.

foto: wikipedia.org / Asterion, CC BY 2.5 Fot. foto: wikipedia.org / Asterion, CC BY 2.5

Pierwsze auta elektryczne powstały niemal 100 lat wcześniej. W okolicy 1830 roku powstał model prezentujący wykorzystanie silnika elektrycznego do napędzania pojazdu, około 20 lat później we Francji i Anglii zaprezentowano pełnowymiarowe samochody o napędzie elektrycznym.

2. Telefon bezprzewodowy

Wynalazcą telefonu jest oficjalnie Aleksander Graham Bell, który zgłosił swój w 1876 roku na kilka godzin przed Elishą Grayem. Obaj na identyczny koncept wpadli zupełnie niezależnie. Wiadomo, że wcześniej urządzenie pozwalające przesyłać głos na odległość opracował Antonio Meucci, nie było go jednak stać na opłacenie patentu.

Bell już cztery lata po zgłoszeniu patentowych roszczeń do przewodowego telefonu przeprowadził pierwszą rozmowę przez fotofon – urządzenie, które do transmitowania informacji używało światła odbijanego przez wzbudzane do drgań głosem mówiącej osoby zwierciadło.

foto: materiały prasowe Fot. foto: materiały prasowe

Ekscytacja Bella była tak duża, że chciał nadać swojej córce imię nawiązujące do wynalazku – w tej kwestii wygrała jednak jego żona.

Mimo początkowych sukcesów nie udało się jednak rozwiązać kłopotów związanych z rozpraszaniem i blokowaniem przesyłanego światła, przez co fotofon nie odniósł oczekiwanego przez wynalazcę sukcesu.

1. Strumieniowanie muzyki

Serwisy strumieniujące muzykę pojawiły się na świecie stosunkowo niedawno, wraz z rozpowszechnieniem się internetu. Dziś mamy do dyspozycji kilka konkurujących usług i miliony utworów czekających tylko wybranie do odsłuchania.

Pierwsza usługa zdalnego udostępnienia muzyki na żądanie nie miała tak rozbudowanego repertuaru. Już jednak sam fakt, że została uruchomiona w 1906 roku zasługuje na uznanie.

Telharmonium to maszyna, która ważyła 200 ton, miała 18 metrów długości i zajmowała dla siebie całe piętro budynku. Do jej obsługi potrzebne były za to tylko 2 osoby. Niestety, ten cud techniki nie zachował się do naszych czasów.

Muzyki odgrywanej przez telharmonium można było słuchać przez połączenie telefoniczne – wystarczyło, ze użytkownik poprosił w centrali o odpowiednie zestawienie łącza. Jednym z pierwszych (bardzo entuzjastycznych) osób, które korzystało ze strumieniowania muzyki, był Mark Twain. Słynny pisarz zdecydował się nawet na podróż na Manhattan w celu ujrzenia na własne oczy maszyny, która grała „słodką uchu muzykę”.

foto: materiały prasowe Fot. foto: materiały prasowe

Telharmonium działało przez 10 lat – do upadku biznesu doprowadziła słaba jakość dźwięku (który na dodatek był bardzo cichy) oraz bliskie sąsiedztwo kabli muzycznych z przeznaczonymi do przesyłania rozmów, co powodowało zakłócenia.

Michał Tomaszkiewicz Redaktor antyradia
CZYTAJ TAKŻE
Logo 18plus

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.