Tajemniczy monolit nagle zniknął z pustyni. Czy zabrało go UFO?

30.11.2020 15:04
Tajemniczy monolit nagle zniknął z pustyni. Czy zabrało go UFO? Fot. Utah Department of Public Safety/Associated Press/East News

Z cyklu "Opowieści dziwnej treści" - niedawno na pustyni w Utah odkryto interesujący monolit. Ten po kilku dniach... wyparował. Pojawiło się wiele teorii na ten temat, ponieważ na razie tajemniczego zniknięcia nie wyjaśniono. 

Ponad 3-metrowy monolit nagle zniknął z pustyni

Jeżeli śledzicie nasz cykl #ArchiwumTajemnic albo jesteście po prostu koneserami kontentu o dziwnej treści, to zapewne słyszeliście o niedawno odkrytym monolicie na pustyni w Utah. Podczas rutynowej kontroli zwierząt, oficerzy Division of Wildlife Resources odkryli sporej wielkości figurę - ta liczyła bowiem około 11 stóp wysokości (na "nasze" to około 3,30 metra).

Polecamy

To jest samo w sobie dziwne. Teraz pojawiła się jednak jeszcze dziwniejsza kwestia - monolit w ciągu kilku dni... zniknął. Jak podaje CNN, ten został usunięty przez "nieznanych sprawców" w piątek 27 listopada. Urzędnicy z Utah opublikowali oficjalne oświadczenie, w którym wyjaśnili, że to nie oni byli odpowiedzialni za dematerializację figury:

Otrzymaliśmy wiarygodne doniesienia, że nielegalnie zamontowana struktura, nazwana "monolitem", została usunięta. Nie stało się się to za pośrednictwem naszej działalności, ponieważ struktura była uznana za prywatną własność.

Polecamy

Prywatną własność? Ale czyją? Kosmitów? To pozostaje zagadką - jak w sumie wszystko związane z monolitem. Jak się tam znalazł? Czy zabrał go amerykański rząd? Czy metal był pochodzenia ziemskiego? Jeden z pilotów departamentu ds. bezpieczeństwa w Utah stwierdził w rozmowie z portalem KSL, że jego zdaniem to jedynie instalacja artystyczna:

Żartowaliśmy, że jeśli nagle jeden z nas zniknie, to nie będziemy go szukali, tylko weźmiemy nogi za pas. Moim zdaniem to pomysł jakiegoś artysty nowej fali. Wiecie, kogoś, kto bardzo lubi "Odyseję kosmiczną".

Polecamy

Sam departament wydał również oświadczenie, w którym wyjaśnił, że nigdy nie podał publicznie dokładnej lokalizacji tego monolitu, ponieważ dotarcie w tamto miejsce byłoby wyjątkowo niebezpieczne dla przeciętnego mieszkańca:

Dokładna lokalizacja tej instalacji nigdy nie została podana publicznie, ponieważ z racji na jej umiejscowienie, jakakolwiek próba odnalezienia miejsca najprawdopodobniej zakończyłaby się potrzebą ratowania tych osób. Niestety, instalowanie takich struktur bez pozwolenia na ziemiach podlegających zarządowi federalnemu jest nielegalne, niezależnie od tego, z jakiej planety pochodzisz.

Cóż, jak widać prawo im bardzo pomogło w tej sprawie.  

Kamil Kacperski
Kamil Kacperski Redaktor antyradia
Polub Antyradio na Facebooku
Logo 18plus

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.