Tamagotchi wraca po 20 latach

Michał Tomaszkiewicz
12.04.2017 14:33
Tamagotchi wraca po 20 latach Fot. kadr z wideo

To Tamagotchi na miarę naszych czasów i możliwości – i chociaż w środku i na zewnątrz trochę się zmieniło, to same wirtualne zwierzaki wyglądają i zachowują się dokładnie tak samo, jak w oryginale.

Trudno uwierzyć, że szał na elektroniczne zwierzątka zaczął się dobre 20 lat temu. W Polsce co prawda ciężko było znaleźć oryginalny, wyprodukowany przez Bandai gadżet, szkolne korytarze zaludniły się jednak od klonów elektronicznych zwierzątek.

Żyjący na monochromatycznym ekranie LCD stworek musiał być odpowiednio dopieszczany – najpierw trzeba było się zwierzaka dochować, potem karmić go i bawić się z nim, a także – w niektórych wersjach – także sprzątać. Pozostawiony samem sobie Tamagotchi usychał z tęsknoty i elektronicznego głodu.

W teorii zabawka miała uczyć odpowiedzialności i stanowić dobry sprawdzian przed kupieniem młodszej młodzieży prawdziwego zwierzaka – jeśli udawało się utrzymać przy życiu wirtualne stworzenie, istniała szansa, że wyrobione poczucie obowiązku nie pozwoli cierpieć przyjacielowi z krwi i kości.

W praktyce Tamagotchi dawało sporo zabawy właścicielom – hodowanie interaktywnego stworka okazało się być całkiem przyjemne.

Twórca gadżetu, japońskie Bandai, przygotowało się do zarabiania na nostalgii i modzie retro wzorowo. Widząc, jak dużą popularnością cieszy się wśród właścicieli smartfonów Pokemon GO oraz jaką sensację wzbudziła deklaracja Nokii o odświeżeniu legendarnego modelu 3310, przedsiębiorstwo postanowiło zaoferować fanom zabawkę w postaci niemal nie zmienionej.

Jedyne różnice, jak można zobaczyć gołym okiem, to nieco mniejszy rozmiar gadżetu (stanowiący 80% oryginału) oraz lepszy (aczkolwiek w dalszym ciągu monochromatyczny) ciekłokrystaliczny wyświetlacz.

Wygląd i zachowanie elektronicznych zwierzątek jest takie samo, jak w oryginalnym Tamagotchi. Rocznicowy gadżet został wyceniony na 18 dolarów – na razie można go nabyć tylko w Japonii, jeśli jednak okaże się sukcesem, zapewne do wspomnień z młodości będą mogły wrócić także fani z innych krajów.

Michał Tomaszkiewicz Redaktor antyradia
Polub Antyradio na Facebooku
CZYTAJ TAKŻE
Logo 18plus

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.