Trójka z Memphis - okrutne rytualne morderstwo. Czy jedną z przyczyn zbrodni była muzyka Metalliki?

Olga Konarzycka
10.08.2018 12:28
Trójka z Memphis|undefined Fot. wikipedia.org/Departament Policji w West Memphis

W 1993 roku w Memphis odnaleziono straszliwie okaleczone ciała trzech nastolatków. Policja podejrzewała, że morderstwo chłopców miało charakter rytualny. O sprawców zbrodni oskarżono trójkę nastolatków, którzy według śledczych idealnie pasowali do przedstawicieli kultu.

W dziejach ludzkości nie brakuje historii okrutnych morderstw, które są w stanie niejednego przyprawić o dreszcze. Na świecie pełno jest ludzi, którzy z zimną krwią są w stanie pozbawić życia nawet kilka osób. Pisaliśmy już o wielu seryjnych zabójcach, takich jak Bikini Killer, Karol Kot, a nawet polski morderca przebrany za Klauna. Motywy zbrodni bywają jednak związane nie tylko z odebraniem ludzkiego życia. Często są elementem rytuału związanego z okultyzmem. Poznajcie historię strasznego morderstwa dokonanego przez tzw. Trójkę z Memphis.

Trójka z Memphis - rytualny mord na harcerzach

5 maja 1993 roku na policji w Memphis w USA zgłoszono zaginięcie trzech chłopców - Steve'a Bruncha, Michaela Moore'a i Christophera Buyersa - którzy znali się z harcerstwa. Zaledwie dzień później w zbiorniku wodnym nieopodal autostrady odnaleziono ich ciała. Dzieci zostały zamordowane ze szczególnym okrucieństwem. Wszyscy chłopcy byli nadzy i związani za pomocą ich własnych sznurówek. Ich ciała były pokryte licznymi obrażeniami, natomiast jeden z chłopców został wykastrowany. Przyczyną zgonu według śledczych było pobicie i podtopienie.

Grób Memphis Fot. foto: wikipedia.org/Thomas R Machnitzki

Funkcjonariusze policji bardzo długo nie mogli trafić na trop sprawców okrutnej zbrodni. Pojawiło się bowiem wiele hipotez odnośnie mordu -jedna z nich zakładała, że miał on charakter rytualny. W związku z tym, że lokalne służby nie potrafiły poradzić sobie z małą ilością materiału dowodowego, postanowiono poprosić o wsparcie opiekę społeczną. Tam trafili na człowieka, który był tego typu sprawami głęboko zafascynowany - Jerry'ego Drivera.

Trójka z Memphis - czy morderstwo miało charakter okultystyczny?

Driver był lokalnym kuratorem i pracownikiem miejskiej opieki społecznej, który od dłuższego czasu przyglądał się młodzieży w Memphis. Podejrzewał bowiem, że wśród przedstawicieli młodego pokolenia obecni są członkowie satanistycznego kultu. Temat ten stał się niemalże jego obsesją. Mężczyzna nieustannie zbierał dowody na istnienie sekty, a także obserwował nastolatków, którzy wydawali mu się dziwnie podejrzani - najbardziej do opisu czciciela Szatana pasowali mu miłośnicy heavy metalu i gier RPG. Wszystkie te kryteria spełniał 18-letni Damien Echols.

Chłopak pochodził z ubogiej rodziny. Miał długie, czarne włosy i zazwyczaj ubierał się na czarno. Jednak najbardziej niepokojący dla kuratora wydawał się być fakt, że był fanem muzyki metalowej, a ściany jego pokoju zdobiły m.in plakaty Metalliki.

U nastolatka podobno już wcześniej odnotowywano przypadki dziwnych zachowań. Z powody depresji był leczony w pobliskim szpitalu psychiatrycznym, gdzie podczas sesji terapeutycznych przyznawał się do swej głębokiej nienawiści do ludzi oraz fascynacji seryjnymi mordercami, takimi jak Charles Manson i Ted Bundy. Ponadto ponoć wraz ze swoją dziewczyną planował już kiedyś złożenie w ofierze noworodka.

Członkowie kultu z Memphis

Policja uznała, że Damien Echols idealnie pasuje do wizerunku potencjalnego mordercy trójki chłopców. Przypuszczano jednak, że nie działał w pojedynkę - z kultem bowiem zawsze związana jest większa liczba osób. Na celowniku funkcjonariuszy szybko pojawiło się kolejne nazwisko - 16-letniego Jasona Baldwina, który był przyjacielem Echolsa. Wkrótce o zbrodnię oskarżono również 17-letniego Jessy'ego Misskelly'ego. Podczas przesłuchania chłopak przyznał się do zarzucanych mu czynów. Ponadto opisał zbrodnie ze szczegółami oraz potwierdził, że w morderstwie brało udział również dwóch jego kolegów. Wkrótce wszyscy trzej zostali oskarżeni o zabicie młodych harcerzy.

Grób Memphis Fot. foto: wikipedia.org/Thomas R Machnitzki

Trójka z Memphis - kontrowersje

Wiele osób uważało decyzję sądu za niezwykle kontrowersyjną. Jedynymi dowodami, jakie znajdowały się w posiadaniu policji były bowiem zeznania Misskelly'ego. Jako, że chłopak w zasadzie przyznał się do winy niemalże od razu skazano go na dożywocie. I chociaż prokuratura proponowała mu wcześniejsze zwolnienie warunkowe, jeżeli tylko zechce obciążyć swoich kolegów, chłopak nie zgodził się na propozycję. Oskarżyciel postanowił więc zaangażować w sprawę innych świadków. Jeden z nich, nastoletni narkoman miał zeznać, że Damien Echols miał w jego obecności opowiadać o ćwiartowaniu zwłok chłopców, a także piciu krwi jednego z nich.

Grób Memphis Fot. foto: wikipedia.org/Thomas R Machnitzki

Podczas przewodu sądowego ustalono motyw nastolatków. I tu zaczyna się robić nieco absurdalnie. Uznano bowiem, że mordercze zapędy Trójki z Memphis spowodowane są ich zamiłowaniem do ciężkiej muzyki i czarnej odzieży - sam Echols miał ponoć aż 15 t-shirtów z nadrukami ulubionych metalowych kapel. Prokuratura podkreślała również, że brutalna śmierć chłopców nastąpiła podczas pełni, a trójka jest jedną ze specjalnych liczb związanych z okultyzmem. Damien Echols jako osoba pełnoletnia został skazany na karę śmierci, natomiast Jason Baldwin, na dożywocie.

Czy Trójka z Memphis została niesłusznie oskarżona?

W 2007 roku do sądu wpłynął wniosek o ponowne rozpatrzenie materiału dowodowego. Okazało się bowiem, że podczas śledztwa doszło do wielu uchybień, a Jessy Misskelly miał być szantażowany przez przesłuchującego go funkcjonariusza. W przeszłości pojawiało się wiele głosów, jakoby policja chciała sprowadzić trójkę nastolatków do roli kozła ofiarnego. Stworzono nawet specjalne stowarzyszenie wspierające Trójkę z Memphis, a w ich sprawę zaangażowali się również znani celebryci m.in Johnny Depp, Winona Ryder i Peter Jackson.

Z związku z pojawieniem się kolejnych okoliczności, które wskazywały, że ze sprawą mógł mieć związek ojczym jednego z chłopców,w 2001 roku Damien, Jessy i Jason zostali wypuszczeni z więzienia. Niesłusznie oskarżeni spędzili w więzieniu 18 lat, nie mogli jednak ubiegać się o odszkodowanie. Na tym bowiem polegała sądowa ugoda.

A co wy sądzicie o całej sprawie? Czy morderstwo faktycznie mogło mieć charakter rytualny? Dajcie znać w komentarzach, a po więcej przerażających zagadek zajrzyjcie do Archiwum Tajemnic.

Olga Konarzycka Redaktor antyradia
Logo 18plus

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.