Pogoda
22.05.2018 20:14

10 typów ludzi, którzy najbardziej wkurzają nas w kinie

Wizyta w kinie z założenia ma być przyjemnością i rozrywką. Niestety, zdarzają się tacy widzowie, którzy potrafią całej reszcie skutecznie zepsuć seans. Jakie zachowania w kinie osiągają szczyt w kwestii wyprowadzania innych z równowagi?

Robert De Niro
foto: kadr z filmu "Przylądek strachu"

Każdy kinoman z pewnością nieraz przeżył koszmar w swojej ukochanej świątyni sztuki filmowej, kiedy zamiast cieszyć się z seansu, przeżywać z bohaterami ich losy i dać się porwać historii, musiał użerać się z nieznośnym widzem lub widzami. Niektórzy za bardzo wczuwają się w film, inni – wręcz przeciwnie, są zupełnie obojętni na to, co dzieje się na ekranie, a jeszcze innym wydaje się, że w kinie przebywają sami.

Jakie typy współtowarzyszy seansów filmowych wkurzają nas najbardziej? Przygotowaliśmy zestawienie TOP 10 osobników, którzy w kinie ujawniają swoje szczególne, wyjątkowo irytujące cechy.

1. Żarłacze

Grupa najliczniejsza i najczęściej spotykana na pokazach filmowych. Nie chodzi oczywiście o wszystkich, którzy piją lub jedzą w kinie. Gdyby takie czynności były zakazane czy niemile widziane, na wejściu nie sprzedawano by przekąsek i napojów. Żarłacze wyróżniają się przede wszystkim ilością przynoszonego jedzenia, którym można byłoby wykarmić małą wioskę, a także ciągłym chrupaniem, siorbaniem, mlaskaniem, rozrywaniem paczek chipsów, otwieraniem puszek piwa tudzież innych gazowanych napojów i (o zgrozo!) głośnym wysysaniem resztek napoju przez słomkę z niemal pustego kubka. To, czy wydając te wszystkie dźwięki, żarłacze słyszą cokolwiek z tego, co dzieje się na ekranie, pozostaje niezbadaną tajemnicą. 

2. Komentatorzy

Komentatorom trudno byłoby zarzucić, że nie wczuwają się w film. Wczuwają się aż za bardzo. Najskromniejsi z komentatorów ograniczają się do okrzyków „O ku*wa!”, „O nie!”, „O boże!”, ewentualnie „Nie idź tam!”. Najbardziej wygadani są natomiast w stanie podzielić się wszystkimi możliwymi poradami z bohaterami filmu oraz wszelkimi uwagami, jakie przyjdą im do głowy, z pozostałymi 200 osobami przebywającymi na tym samym seansie, co oni.

3. Memiarze

Memiarze to w zasadzie pewna odmiana komentatorów, charakteryzująca się większym obyciem w internecie. Od komentatorów różni ich jednak to, że oni filmu nie przeżywają. Są zdecydowanie ponad prezentowane na ekranie bzdury, ograniczają się więc do sarkastycznych, koniecznie anglojęzycznych komentarzy typu „No shit, Einstein” czy „Oh, I didn’t expect that”, których nauczyli się spędzając większość życia w wirtualu. Teraz, kiedy ich jedynym towarzyszem przestał być na chwilę komputer, mają okazję, by przez 2 godziny (2,5 z reklamami) za pomocą swoich ostrych jak brzytwa komentarzy móc popisać się w realu swoją unikatową, zaczerpniętą z internetu wiedzą.

4. Suflerzy

Film, który usiłujesz oglądać w ich towarzystwie, widzieli już wiele razy. Tak wiele, że nauczyli się wszystkich kwestii na pamięć i teraz wyszeptują je pod nosem lub zwyczajne recytują jednocześnie z postaciami na ekranie. Najbardziej utalentowani suflerzy są jednak zawsze o pół zdania przed bohaterami - tak, by wcielający się w nich aktorzy przypadkiem nie zapomnieli tekstu oraz byś mógł najważniejsze kwestie w filmie usłyszeć najpierw z ust suflerów.

5. Śmieszki

Są takie filmy, które wywołują salwy śmiechu na sali kinowej. Świetnie, jeżeli są to komedie. Gorzej, jeżeli są to filmy tak złe, że aż śmieszne. Najgorzej, jeżeli w filmie nie ma żadnych powodów do śmiechu, a mimo to gdzieś na sali chichra się jedna osoba. Bez powodu. Przez cały film. Nawet jeśli jest to „Leon Zawodowiec”, a małej Matyldzie właśnie wymordowano całą rodzinę.

6. Telefoniści

Tutaj nie trzeba chyba zbyt wiele tłumaczyć. Telefoniści przychodzą zwykle do kina w celach towarzyskich, ponieważ zaciągnęła ich tam dziewczyna/chłopak/kolega/przyjaciółka etc. Dlatego też jako ludzie towarzyscy, posiadający mnóstwo znajomych, muszą pozostawać z nimi w stałym kontakcie - również telefonicznym. Telefoniści rzadko ograniczają się do rozmów przez telefon. Lubią sobie także poplotkować, powygłupiać się lub po prostu porozmawiać. Zasada jest tylko jedna - wszystko, byle nie oglądać filmu.

7. Spóźniaczo-wpychacze

Spóźnić się jest rzeczą ludzką. Bez wątpienia każdemu kinomanowi zdarzyło się choć raz wbiec na trwający już seans i po omacku próbować usadowić się w ciemnej sali kinowej. Jeśli taki spóźnialski osobnik decyduje się usiąść na schodach lub na pierwszym lepszym miejscu - naprawdę można mu wybaczyć. Wszak nie wiemy, jak ważne były sprawy, które go zatrzymały. Jeśli jednak przychodząc w połowie filmu ostentacyjnie próbuje się przebić na swoje miejsce (oczywiście to najlepsze, na samym środku sali), taranując po drodze dziesiątki osób, a następnie wykłócając się o zajęty już przez kogoś innego fotel... Oznacza to, że nigdy nie miał styczności z savoir vivrem i nie nauczono go, że w operze, teatrze czy kinie spóźnieni nie mają głosu. Ani wykupionego miejsca.

8. Performerzy

Każdy pokaz filmowy to dla nich okazja do wykonania prywatnego pokazu akrobatycznych umiejętności (o który, rzecz jasna, nikt nie prosi). Wiją się więc w fotelu, machają rękami, kopią w siedzenia, wydając czasem dramatyczny okrzyk, i stają niemal na głowie, aby wszyscy inni zauważyli ich obecność na sali kinowej, a przede wszystkim to, jak bardzo przeżywają oglądany film. 

9. Sprinterzy

Oni nie przychodzą na film. Przychodzą, by na pewno zdążyć na autobus o 21:34 - cokolwiek dzieje się na ekranie i poza nim. Są zawsze zwarci i gotowi do startu. Nieugięci. Nieprzejednani. Gotowi stratować wszystkich i wszystko na swojej drodze, kiedy tylko ostatnie ujęcie filmu przerodzi się w wyczekiwaną czerń. Najwybitniejsi kinowi sprinterzy nie czekają zresztą nawet na ostatnie ujęcie. Kiedy należy pędem wybiec z kina, podpowiada im wewnętrzny zegar. 

10. Wędrowcy

Wizyta w kinie jest dla nich okazją do zażycia odrobiny ruchu, a więc raz na pół godziny z rozkoszą przepychają się między siedzeniami, by następnie z dumą spacerować w te i we wte przed ekranem. Bo przecież poza umiejętnością chodzenia (z której wszyscy w kinie są bardzo dumni) posiadają też moc stawania się niewidzialnymi i nie przeszkadzają absolutnie nikomu, przechadzając się tam i z powrotem po sali.

Który z powyższych typów ludzi w kinie wkurza Was najbardziej? A może macie swoje, nieujęte w zestawieniu typy?

Jaki typ ludzi najbardziej wkurza Cię w kinie?

Natalia Hluzow