Pogoda
02.04.2019 11:57

UOKiK bierze się za Apple i Google. Urzędowi nie podobają się aplikacje na smartfony

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów podpisał się pod międzynarodowym apelem do Apple i Google, w którym giganci wzywani są do uregulowania kwestii dostępu do danych przez dystrybuowane w sklepach aplikacji. Na razie instytucje grzecznie proszą o współpracę, nastawienie może się jednak szybko zmienić.

aplikacje na smartfona
foto: materiały prasowe

UOKiK zwraca uwagę na fakt, że w sklepach Google Play i App Store pełno jest aplikacji, które wymagają od użytkowników zezwolenia na dostęp do ich danych. Często zdarza się, że żądania nie są w żaden sposób związane z profilem działania programu.

Jaskrawym przykładem były tu aplikacje latarek, które potrafiły wyświetlić użytkownikom spis wymagań długich nawet na kilka ekranów – programy były dostępne za darmo, a ich autorzy zarabiali na sprzedawaniu danych o osobach, które z nich korzystały.

UOKiK jest zdania, że zasady pozyskiwania dostępu do danych użytkowników należy uregulować, a osoby instalujące programy powinny być przejrzyście i dokładnie informowane o tym, jakie dane i w jakim celu są gromadzone.

"

Polski Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów dołączył do międzynarodowego apelu w sprawie sklepów z aplikacjami. 27 instytucji zrzeszonych w Międzynarodowej Sieci Ochrony Konsumentów (International Consumer Protection and Enforcement Network – ICPEN) domaga się, aby Apple i Google umożliwiły dostawcom aplikacji przejrzyste informowanie klientów o zasadach uzyskiwania i wykorzystywania ich danych. Po raz pierwszy aż tyle organów ochrony konsumentów z różnych krajów połączyło siły, aby skłonić firmy do zmiany niekorzystnych praktyk. "

UOKiK nałożył 600 000 zł kary za fałszywe konkursy w internecie
UOKiK nałożył 600 000 zł kary za fałszywe konkursy w internecie
Przeczytaj także UOKiK nałożył 600 000 zł kary za fałszywe konkursy w internecie

UOKiK apeluje do Google i Apple o przejrzyste informowanie o dostępie do danych użytkowników

Instytucje złożyły na początku marca listy na ręce szefów Google i Apple – instytucje proszą w nich o ustosunkowanie się do wątpliwości regulatorów rynku oraz przygotowanie propozycji ulepszenia działania sklepów, tak by wymagania urzędów zostały spełnione.

uokik_apple_google_02

Marek Niechciał, prezes UOKiK, tłumaczy dlaczego wzięto pod lupę aplikacje na smartfony:

"

Konsumenci przed pobraniem aplikacji muszą mieć jasne informacje, do jakich danych będzie miała dostęp. Wtedy będą mogli świadomie podjąć decyzję, czy chcą skorzystać z oferty sklepu. Natomiast aplikacje będą mogły ze sobą konkurować ustawieniami prywatności tylko wtedy, gdy konsumenci będą mieli świadomość, jakie są między nimi różnice pod tym względem "

Zobacz także: >> 15 000 zł kary od UOKiK za kłamanie w opisie aukcji na Allegro <<

Apel wystosowany przez Międzynarodową Sieć Ochrony Konsumentów to pierwszy, polubowny krok do rozwiązania zauważonego przez instytucje problemu. Jeśli wyniki rozmów z Apple i Google nie spełnią oczekiwań regulatorów, prośby zostaną zmienione na oficjalne żądania.

Sprawdzacie, jakie uprawnienia chcą od Was aplikacje?

Michał Tomaszkiewicz
Tagi: Mobile Apple Google