UOKiK i GIODO biorą się za Facebooka

Michał Tomaszkiewicz
12.08.2016 09:14
UOKiK i GIODO biorą się za Facebooka Fot. materiały prasowe

Instytucje stojące na straży praw obywateli mają zamiar wszcząć postępowania wyjaśniające dotyczące działalności Facebooka. Wśród pojawiających się nieoficjalnie zarzutów można usłyszeć o wątpliwościach dotyczących śledzenia internautów i nadużywania dominującej pozycji na rynku.

Jak podkreśla UOKiK, samo wszczęcie postępowanie nie jest jednoznaczne z uznaniem, że istnieją nieprawidłowości – mają jednak określić, jak wygląda fakty. Na podstawie ustaleń mogą zostać podjęte dalsze kroki – w tym także ukaranie serwisu społecznościowego grzywną finansową.

Zazwyczaj samo wszczęcie postępowania wystarczy, żeby podejrzewane o nieprawidłowości przedsiębiorstwo – na przykład takie, na które wpływa wiele skarg od konsumentów – starało się polubownie rozstrzygnąć konflikty z klientami. Tak było między innymi z Cyfrowym Polsatem, który zaczął oddawać pieniądze klientom zawiedzionym jakością transmisji EURO 2016 w serwisie Ipla niemal natychmiast po ogłoszeniu zamiaru bliższego przyjrzenia się sprawie przez UOKiK.

Zaangażowanie w sprawę GIODO świadczy, że to właśnie kwestia zapewnienia użytkownikom odpowiedniego poziomu prywatności jest głównym powodem zainteresowania instytucji. Podobne postępowania toczą się lub toczyły między innymi we Francji i Niemczech. Paryż wydał decyzję zakazującą Facebookowi wysyłania informacji o francuskich użytkownikach do USA.

Oprócz inspiracji tymi sprawami UOKiK wskazuje także na skargi otrzymywane przez użytkowników serwisu – wskazują oni na nieprecyzyjne informacje dotyczące celów i sposobów przetwarzania i udostępniania danych osobowych zbieranych podczas śledzenia internautów.

Działania Facebooka wzbudzają liczne kontrowersje. Serwis przyznał, że używa przycisków „Lubię to!” rozmieszczonych na różnych stronach internetowych do zapisywania informacji nie tylko o osobach korzystających z jego usług, ale także o internautach, którzy nawet nie posiadają na Facebooku konta.

Prawdziwą bombą była informacja o tym, że serwis włącza mikrofon i nasłuchuje, co użytkownik robi i mówi podczas pisania posta. Facebook zapewnił Antyradio.pl, że dane te nie są wykorzystywane w celach marketingowych.

Gigant znalazł także sposób na to, żeby śledzić poczynania użytkowników nie tylko w internecie, ale w prawdziwym świecie – udostępnione w czerwcu 2016 narzędzia dla reklamodawców pozwalają sprawdzić, kto po obejrzeniu reklamy odwiedził ich sklep i jakich dokonał w nim zakupów.

Dla naszych Czytelników przygotowaliśmy poradnik pokazujący, jak zmienić ustawienia na Facebooku, aby zminimalizować liczbę gromadzonych przez serwis informacji na nasz temat.

Jeśli polskie postępowania skończą się stwierdzeniem nieprawidłowości – a wiele na to wskazuje – Facebook zostanie zobowiązany do wprowadzenia odpowiednich zmian. W grę wchodzą także surowe kary finansowe.

Jesteście za ukaraniem Facebooka?

Michał Tomaszkiewicz Redaktor antyradia
Polub Antyradio na Facebooku
Logo 18plus

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.