Pogoda
19.08.2020 13:23

Uciekł z kwarantanny po spuszczonej z okna linie. Miał pecha, sąsiadami byli policjanci [WIDEO]

Ukrainiec uciekł z kwarantanny po linie. Młody mężczyzna postanowił po wjeździe do Polski został skierowany do krakowskiego izolatorium, gdzie miał spędzić 14 dni. Postanowił jednak wymknąć się z ośrodka przez spuszczoną z okna linę.

mężczyzna spuszczający się po linie
foto: materiały prasowe małopolskiej policji

COVID-19 zmienił doszczętnie nasze życia. Wolność podróżowania, którą kiedyś uznawaliśmy za podstawowe prawo, została mocno ograniczona: w wielu przypadkach przekroczenie granicy oznacza konieczność odbycia dwutygodniowej kwarantanny, podczas której nie powinno się mieć żadnych kontaktów z innymi ludźmi.

Okres ten został tak wyznaczony, gdyż właśnie tyle maksymalnie wynosi czas inkubacji koronawirusa. Jeśli więc ktoś zaraził się w dniu wjazdu do kraju, to objawy pojawiłyby się najpóźniej 14. dnia.

 młoda para na weselu
 młoda para na weselu
Przeczytaj także Wesele grozy w Małopolsce. 150 osób z koronawirusem, 1000 na kwarantannie

Nie wszyscy jednak są w stanie wytrzymać tak długo w samotności, bez kontaktu ze światem zewnętrznym lub zaczerpnięcia świeżego oddechu. Policjant, który znajdował się na kwarantannie w krakowskim izolatorium zorganizowanym w hotelu nagrał, jak młody Ukrainiec wymyka się z budynku spuszczając się po wyrzuconej przez okno linie.

Kraków: uciekł z kwarantanny po spuszczonej z okna linie. Został błyskawicznie złapany przez policjanta

Rolę izolatorium pełni jeden z krakowskich hoteli. Kwarantannę mogą przebywać w nim przybysze zza granice oraz osoby z Polski, jeśli nie chcą żeby domownicy nie mogli z powodu ich obecności także opuszczać domu. Z tego powodu na miejscu byli funkcjonariusze III kompanii krakowskiego oddziału prewencji, którzy mogli zarazić się koronawirusem w trakcie jednej z interwencji.

Policjanci po służbie odwiedzani są przez innych funkcjonariuszy. Jeden z nich niósł właśnie zakupy, gdy zauważył spuszczającego się po linie młodego mężczyznę. Powiadomił o tym natychmiast mundurowych znajdujących się na kwarantannie, którzy nagrali akcję z okna.

"

Policjant natychmiast rzucił się w pogoń, jednak dystans, jaki dzielił obu mężczyzn powiększał się. Z pomocą przyszedł anonimowy mieszkaniec Krakowa, który widząc całą sytuację, pożyczył policjantowi swój rower. Funkcjonariusz na pożyczonym jednośladzie dogonił uciekiniera w okolicach ogródków działkowych przy ulicy Mydlnickiej. Tam go obezwładnił i wezwał policyjny patrol. "

Po krótkim dochodzeniu funkcjonariusze odkryli, że mężczyzna mieszka w Krakowie od dłuższego czasu i nie musiał się izolować od otoczenia. W hotelu znalazł się, gdyż przyszedł odwiedzić znajomych.

"

Jak się okazało, uciekinierem był mieszkający na co dzień w Krakowie 23-letni Ukrainiec. Nie miał on wyznaczonej kwarantanny ale postanowił on odwiedzić swoich kolegów, którzy przebywali w hotelu na obowiązkowej kwarantannie – związanej z przekroczeniem granicy. Gdy zorientował się, że pracownicy ochrony wezwali policję, postanowił zbiec. Na jego nieszczęście zrobił to w momencie, gdy w pobliżu przechodził policjant oddziału prewencji. "

Kilka godzin później z tej samej drogi ucieczki postanowił skorzystać Ukrainiec, który znajdował się na kwarantannie. Policjanci znajdujący się w izolatorium natychmiast powiadomili kolegę, który ujął poprzedniego zbiega. Znajdujący się w okolicy hotelu funkcjonariusz namierzył zbiega w odległości 500 metrów od obiektu. Tym razem uciekinierem okazał się być przebywający na kwarantannie 28-latek, który „chciał się przejść, bo miał dość przebywania w jednym miejscu”.

Mężczyzna został doprowadzony do izolatorium i umieszczony w nowym pokoju, znajdującym się na czwartym, a nie pierwszym piętrze.

Zobacz także: Kuriozalny przypadek łamania kwarantanny. Wegetarianka uciekła z izolacji, bo podano jej kiełbasę. Sprawą zajmuje się policja

Przestrzegalibyście zasad kwarantanny?