Volvo XC90 T6 [TEST]

09.12.2015 11:00
Volvo XC90 T6 [TEST] Fot. Antyradio.pl

Volvo XC90 to jeden z najważniejszych i najbardziej przełomowych modeli w historii marki. W stosunku do swojego poprzednika sprzedawanego przez blisko 12 lat – od 2002 do 2014 – jest większy, przestronniejszy i bezpieczniejszy.

Flagowy SUV Volvo powstał na całkowicie nowej platformie SPA i mierzy 4,95 m długości, 1,93 m szerokości oraz 1,77 m wysokości. To pierwszy samochód w gamie Szwedów, który opracowano od podstaw po przejęciu Volvo przez chiński koncern Geely Automobile. XC90 wyznacza nowe standardy w projektowaniu przyszłych generacji aut tej szwedzkiej marki, stanowiąc już bazę dla najnowszego Volvo S90.

Zobaczcie nasz wideotest:

Przeczytaj także

SUV Volvo w testowej wersji napędzany jest przez stworzony w technologii downsizingu, 2-litrowy, 4-cylindrowy silnik benzynowy, oznaczony logotypem T6. Ale zamiast dwóch lub nawet trzech turbosprężarek, zastosowano jedną, która o równomierny przyrost momentu obrotowego dba w tandemie z kompresorem niwelującym efekt turbodziury w dolnym rejestrze obrotów.

Co ciekawe, pobudzenie do życia 320 KM i 400 Nm maksymalnego momentu może niejednemu sprawić trudność. Akurat tutaj, jak w żadnym innym aucie, silnik uruchamia się za pośrednictwem pokrętła, umieszczonego przed drążkiem skrzyni biegów na konsoli środkowej. Klasycznej stacyjki czy przycisku start/stop próżno tu szukać.

Po ruszeniu z miejsca XC90 zaskakuje swoimi pierwszorzędnymi właściwościami jezdnymi. Aż trudno uwierzyć z jaką łatwością ten ważący 1925 kg samochód skręca i jak niebywale neutralny jest w prowadzeniu. W ciasnych łukach charakteryzuje się lepszą zwinnością od niejednego, porządnie dopracowanego sedana klasy średniej. Mimo że wysokie położenie środka ciężkości powinno potęgować działanie sił odśrodkowych... Przy nagłych manewrach Volvo cechuje stabilność – łatwo utrzymać samochód na pożądanym torze jazdy.

Układ kierowniczy wysyła kierowcy mnogość informacji o tym, co się dzieje z przednimi kołami, a lekkie przechyły nadwozia pomagają lepiej wyczuć, kiedy zbliżamy się do granicy przyczepności. Moment obrotowy przekazywany jest na obie osie za pośrednictwem automatycznej skrzyni biegów o 8 przełożeniach, która sprawnie żongluje biegami i żywiołowo reaguje na kickdown. Brakuje jedynie łopatek za kierownicą.

Sam silnik szybko odpowiada na dodanie gazu, ale nie odczuwa się w nim tej potężnej siły, jaką w sobie skrywa, czyli 400 Nm dostępnych już przy 2200 obr./min. Nie, XC90 T6 nie ma za mało mocy, jednak żeby żwawo przyspieszać, trzeba jego 2-litrową jednostkę zapędzać w górne rejestry obrotów. A wtedy potrafi odwdzięczyć się porządnymi osiągami, o czym świadczy czas 6,5 s potrzebny na przekroczenie 100 km/h. Szkoda tylko, że T6 brzmi niezbyt ładnie i mało szlachetnie, nie przystając do całej reszty samochodu. Zużycie paliwa? W mieście realnie to około 15 l/100 km, natomiast w trasie – spada do nieco ponad 7 l/100 km.

Pneumatyczne zawieszenie XC90 zapewnia spory poziom komfortu, choć niekiedy ma tendencje do zbyt głośnej pracy, a w skrajnych przypadkach – do dobijania. Nie najlepszy jest również poziom wyciszenia kabiny – konkurencyjne modele bywają cichsze o 2-3 dB. Fotele z wysuwanym podparciem pod uda są za to wygodne, dobrze wyprofilowane, a ich siedziska dostatecznie długie.

Jakość materiałów we wnętrzu oraz ich spasowanie są na bardzo wysokim poziomie. To niemal rewiry zarezerwowane dla Audi. Deska rozdzielcza jest minimalistyczna, a prawie cały ciężar związany z obsługą samochodu wziął na swoje barki 9-calowy ekran dotykowy, który sposobem działania przypomina... tablety. Pracuje on bardzo płynnie, ma przejrzyste menu i zapewnia dostęp do przeogromnej liczby ustawień. Można go nawet obsługiwać w rękawiczkach, co dla Szwedów skazanych na mroźny klimat, jest nie do przecenienia. Co ciekawe, także za pomocą ekranu dokonuje się zmiany ustawień klimatyzacji. Na szczęście, odbywa się to absolutnie bezproblemowo.

Kabina oferuje multum przestrzeni. Trzy osobne siedzenia drugiego rzędu są przesuwane i mają regulowany kąt pochylenia oparcia. XC90 może być autem 7-miejscowym. Dwa dodatkowe siedzenia – opcja wymagająca wydania 7600 zł – schowano bowiem w podłodze bagażnika. Ten ostatni nawet przy komplecie pasażerów w kabinie dysponuje pojemnością 310 l. Przy 5 osobach to 671 l, a gdy na pokładzie samochodu jadą jedynie kierowca i pasażer, przestrzeń można powiększyć do 1868 l. 

Pod koniec listopada 2015 roku Volvo uruchomiło nową usługę dla subskrybentów Volvo On Call, dzięki której można zamawiać towary przez internet z możliwością ich dostarczenia do bagażnika samochodu szwedzkiej marki. 

Z ręką na sercu można powiedzieć, że najnowsze XC90 to jedno z najlepszych Volvo wszech czasów. Imponuje i ogółem, i detalami. Nie mniejsze wrażenie robi cena XC90 T6 w najbogatszej wersji Inscription rozpoczynająca się od 324 000 zł.

Redaktor antyradia
Polub Antyradio na Facebooku
Logo 18plus

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.