Pogoda
20.02.2018 13:28

W Warszawie rusza wypożyczalnia samochodów elektrycznych na minuty

Innogy zaprasza chętnych na elektryczną jazdę – przedsiębiorstwo startuje w Warszawie z usługą wypożyczania na minuty samochodów na prąd. Do wyboru są cztery modele, które po zakończeniu przygody można będzie zostawić gdzie tylko będzie się chciało.

Samochody elektryczne dostępne w innogy e-Car Sharing
foto: Antyradio.pl, Michał Tomaszkiewicz

Usługa innogy e-Car Sharing startuje 21 lutego 2018 roku w wersji testowej – samochody będzie można wypożyczać do 31 marca 2018 roku włącznie. Jeśli testy będą dla przedsiębiorstwa zachęcające, w ciągu kilku miesięcy można będzie spodziewać się wdrożenia wypożyczania na dużą skalę.

Początki są nieco skromne – flota biorąca udział w testach składa się łączne z 8 samochodów, z czego 5 będzie udostępniania klientom indywidualnym, 2 będą używane przez niesprecyzowanego „partnera biznesowego”, jeden zaś będzie służyć pracownikom innogy.

innogy e-Car Sharing – jakie samochody?

Na kierowców czekają 2 BWM i3, Hyunday Ioniq, Renault Zoe (z akumulatorami 41 Kwh) oraz Nissan Leaf pierwszej generacji. Każdy z nich otrzymał własne imię – mamy więc Julię i Zosię oraz Antka, Kubę i Janka. Wybrano je spośród najczęściej nadawanych dzieciom w stolicy w 2017 roku.

Wypożyczenie odbywa się poprzez aplikację innogy e-Car Sharing, dostępnej w wersji na Androida.

foto: materiały prasowe

Pokazuje ona lokalizację czekających na wypożyczenie samochodów (można je zostawiać w każdym miejscu publicznym, także w strefie płatnego parkowania), informując przy tym o przewidywanym zasięgu z aktualnym stanem naładowania akumulatorów. Jeśli będzie ob. niższy niż 50 km, samochód nie będzie wyświetlany w aplikacji – innogy prosi, żeby po zakończeniu jazdy zostawić możliwość przejechania przynajmniej 30 km.

Ładowanie ma odbywać się w nocy w jednej z 5 ogólnodostępnych stacji - auta mają być do nich transportowane około północy, tak by rano były gotowe do jazdy.

foto: Antyradio.pl, Michał Tomaszkiewicz

Samochody z programu innogy e-Car Sharing będzie można znaleźć na początku dnia przede wszystkim w następujących lokalizacjach:

  • na Placu Bankowym pod Ratuszem
  • na Placu Teatralnym przy Teatrze Wielkim
  • na ul. Emilii Plater przed salą kongresową
  • na Wybrzeżu Kościuszkowskim 41 pod siedzibą innogy Polska
  • na ul. Pileckiego przy Arenie Ursynów

Innogy nie przewiduje na razie doładowywania akumulatorów w trakcie dnia – decyzja wynika z analiz wypożyczalni samochodów elektrycznych działającej w Paryżu, w której auta użytkowane są średnio przez 2 godziny dziennie.

Na dotarcie do zarezerwowanego auta przewidziano 20 minut, co m wystarczać w 97% przypadków. Po upływie tego terminu samochód staje się widoczny dla innych użytkowników usługi.

innogy e-Car Sharing – cennik

Dostępne samochody podzielono na dwie grupy cenowe. Do tańszej z nich należy Nissan Leaf oraz Renult Zoe, drożej zapłacimy za korzystanie z Hyundaya Ioniq oraz BMW i3.

W innogy e-Car Sharing płąci się za każdą minutę wypożyczenia (przy czym pierwsze 5 jest darmowe, żeby można było zaznajomić się z pojazdem i jego stanem i przygotować do jazdy – w każdym samochodzie znajduje się instrukcja obsługi) – jest to kwota odpowiednio 0,6 lub 1 zł netto. Maksymalna opłata za czas wynajmu podczas doby może wynieść 140 lub 200 zł netto.

Dodatkowo ponosi się koszty przejechania każdego kilometra, które w przypadku Leafa i Zoe wynoszą 80 groszy netto, a przy korzystaniu z BMW i3 oraz Hyundaya Ioniq 1 zł netto. W trakcie wypożyczenia samochód będzie można także zostawić na parkingu - w takim przypadku opłata wynosi 0,1 zł netto za minutę.

foto: materiały prasowe

Po każdej jeździe aplikacja będzie prosiła o wypełnienie ankiety na temat usługi – jeśli się na to zdecydujemy, dostaniemy rabat w wysokości 50%.

foto: materiały prasowe

Opłaa pobierana jest z karty zarejestrowanej w aplikacji. Zanim zacznie się korzystać z innogy e-Car Sharing, należy przejść weryfikację w programie – wymaga to między innymi udostępnienia wizerunku prawa jazdy.

Które samochody są lepsze?

Michał Tomaszkiewicz
Tagi: Duperele