Pogoda
29.05.2020 13:57

Więzienie za udostępnienie fake newsa na Facebooku. 40-latek napisał, żeby gromadzić zapasy, bo przez koronawirusa zamkną sklepy

Karę 4 miesięcy pobawienia wolności usłyszał 40-letni taksówkarz z Singapuru po upublicznieniu na grupie na Facebooku wezwania do szturmowania sklepów w związku z planowanym zamknięciem ich przez władze z powodu epidemie COVID-19.

kraty więzienne
foto: Shutterstock

Serwisy społecznościowe sprawiły, że o fake newsach usłyszał cały świat. Algorytmy decydujące o pokazywaniu treści poszczególnym użytkownikom mają za zadanie maksymalizować liczbę interakcji, faworyzują więc posty, który przyciągają najwięcej uwagi. Atencję w sieci najłatwiej jest zdobyć sensacyjnym doniesieniem, im bardziej spektakularnym, tym chętniej czytanym. Niezależnie od tego, czy przy tym prawdziwym.

Teorie spiskowe roztaczane przez płaskoziemców czy antyszczepionkowców na początku budziły uśmiechy, szybko jednak okazało się, w dobie powszechnego internetu fake newsów nie można traktować jako żartów. Rozpowszechniane systematycznie kłamstwa o szkodliwości 5G doprowadziły do podpalenia masztu Play w Łodzi, mimo że z siecią nowej generacji nie miał on nic wspólnego.

maszt komórkowy w mieście
maszt komórkowy w mieście
Przeczytaj także Ktoś podpalił maszt komórkowy w Łodzi. Przeciwnicy 5G świętują i chcą więcej

Równie niebezpieczne mogą okazać się wszelkie wynurzenia na temat koronawirusa SARS-CoV-2: ostatnią rzeczą, jakiej potrzebują walczący z pandemią, jest lekceważenie zaleceń sanitarnych i wybuchy paniki. Media społecznościowe starają się oznaczać fake newsy i tłumaczyć, jak jest naprawdę, Singapur poszedł o krok dalej: za rozpowszechnianie fałszywych informacji można trafić do więzienia. Pierwszy wyrok skazujący już zapadł.

4 miesiące więzienia za fake newsa na Facebooku. Pokazowy wyrok w Singapurze

Kenneth Lai Yong Hui, 40-letni taksówkarz z Singapuru, podzielił się na Facebooku wezwaniem do jak najszybszego gromadzenia zapasów, gdyż rząd zamierza zamknąć sklepy. Jak jeszcze doskonale pamiętamy, podobnie brzmiące sensacje rozchodziły się także po Polsce w pierwszych dniach po pojawieniu się COVID-19 w naszym kraju.

Autor postu co prawda po 15 minutach go wykasował, zdążyło go jednak zobaczyć 7 500 osób. Dowody na to zostały przestawione sądowi, który postanowił wsadzić mężczyznę na 4 miesiące do więzienia.

Posłuchaj podcastu

Kara została wymierzona na pokaz, żeby dać do myślenia w przyszłości wszystkim, którzy chcieliby podzielić się na Facebooku informacją bez upewnienia się, czy na pewno jest prawdziwa. Rozpowszechnianie fake newsow karane jest też w Singapurze karą pieniężną w wysokości do 30 000 zł.

Zobacz także: Trump grozi zamknięciem Facebooka i Twittera. Zemsta za oznaczenia jego wpisu jako fake newsa 

Czy za fake newsy powinno się karać?