Pogoda
01.04.2020 16:02

Wojsko wyszło na ulice. Będzie łapać osoby łamiące zakaz wychodzenia z domu

„Intensywne czynności patrolowe na ulicach miast i mniejszych miejscowości” wykonują od 1 kwietnia 2020 policjanci wspomagani przez żołnierzy. Ma to zapewnić skuteczność obostrzeń podjętych w ramach walki z epidemią COVID-19.

wspólny patrol policji i Żandarmerii Wojskowej
foto: Piotr Hukalo/East News

Rząd nie zamierza już tolerować przypadków lekceważenia zasad kwarantanny narodowej. Służyć temu ma zaostrzenie przepisów, według których niepełnoletni mogą wychodzić z domu tylko w towarzystwie rodziców, oraz zaangażowanie policji i wojska w egzekwowanie rozporządzenia oraz nakładanie kar.

Do tej pory priorytetem policji było doglądanie osób znajdujących się na kwarantannie domowej. Liczba izolowanych w ten sposób Polaków wzrosła jednak do więcej niż 100 000, w związku z czym postanowiono o wprowadzeniu obowiązku używania aplikacji Kwarantanna Domowa, żądającej o losowych porach wysłania selfie z miejsca zamieszkania.

aplikacja Kwarantanna Domowa
aplikacja Kwarantanna Domowa
Przeczytaj także Aplikacja Kwarantanna Domowa pomoże w walce z COVID-19. Selfie z domu na wyrywki

Funkcjonariusze, którzy zostaną dzięki temu zwolnieni z obowiązków odwiedzin, zostaną skierowani do patrolowania miast. Pomagać w tym będzie wojsko, o czym na konferencji prasowe poinformował Mariusz Błaszczak, szef MSWiA.

"

W związku ze zmianami jakie wprowadziło rozporządzenie Rady Ministrów zmienia się także taktyka działań służby mundurowych i policji. Znacząca część naszych policjantów będzie wykonywała intensywne czynności patrolowe na ulicach miast i mniejszych miejscowości. Dzisiaj na ulice wyruszyło 20 tys. policjantów wspomaganych przez 1,5 tys. żołnierzy, głównie z Żandarmerii Wojskowej. "

Policja i wojsko będą łapać osoby wychodzące z domu. Wspólne patrole w miastach i mniejszych miejscowościach

Rządzący apelują, żeby pozostać w domu i nie nadużywać możliwości wychodzenia na krótki spacer. Według rozporządzenia ze względu na epidemię dozwolone są wyjścia do i z pracy, przemieszczanie się w związku z zaangażowaniem w wolontariat oraz udanie się na zakupy. Można także wybrać się na zaczerpnięcie oddechu na krótki spacer, co przez wielu interpretowane jest jako zachęta do biegania czy jazdy na rowerze.

Mimo apelów, wiele osób, przeważnie młodych ludzi, gromadzi się publicznie lub urządza w domu imprezy. Także oni muszą liczyć się z perspektywą wizyty policji i nałożenia mandatu. Może on wynosić od kilkuset złotych do nawet 30 000 zł grzywny.

Posłuchaj podcastu

Policja przejmie kontrolę nad strażą miejską i gminną i będzie koordynować ich działania. Szczególna aktywność funkcjonariuszu można będzie odnotowywać w miejscowościach turystycznych, do których na wypoczynek wyjeżdżają Polacy nie zważając na niebezpieczeństwo zarażenia siebie lub innych.

Zobacz także: Hel zamknięty z powodu koronawirusa? Chcą zakazu wjazdu na półwysep 

Czy pomoc wojska jest potrzebna?

Tagi: Newsy koronawirus