Pogoda
02.04.2019 11:35

Wyciek nagich zdjęć z Apple iCloud. Haker przyznał się do włamania na konta celebrytów

Amerykanin Kwamaine Jerrell Ford włamał się na ok. 250 kont iCloud celebrytów i nie tylko. Korzystał z ich kart kredytowych i miał dostęp do biblioteki zdjęć.

iclouds
fot: zrzut ekranu

Sprawa żywo przypomina tę, o której było głośno w 2018 roku. Wtedy, wyciekły zdjęcia m.in Jennifer Lawrence, Kirsten Dunst czy Kate Upton. Hakerzy korzystali z metody phishingu, podszywając się pod Apple. W taki sam sposób ataki przeprowadzał Kwamaine Jerrell Ford, który wszedł w posiadanie danych 250 kart kredytowych. Mimo wszystko, i tak Apple ma na swoim koncie dużo mniej ataków niż Google, które ostatnio miało problemy z Google PhotosGoogle Chrome oraz Android… a to tylko w ciągu ostatnich kilku miesięcy.

Haker przyznaje się do winy

Ford w ciągu trzech lat włamywał się na konta celebrytów i sportowców, kradnąc setki tysięcy dolarów. Haker wysyłał im wiadomości e-mail podszywając się pod pracowników Apple, a ofiary same dostarczały mu hasła do kont. Przestępca korzystał z adresów e-mail: “applememberservices@usa.com oraz apple_customer@usa.com. Ford rozmawiał z ofiarami również przez telefon. Haker w taki sposób dostawał dostęp do danych kart kredytowych ofiar oraz biblioteki zdjęć, a więc również i nagich zdjęć tych osób.

haker
haker
Przeczytaj także 20-letni haker nie odpowie za ataki DDoS. Przeprosił za swoje zachowanie

Później, haker zmieniał hasło, e-mail i pytanie pomocnicze związane z kontem, kompletnie blokując dostęp do niego przez prawowitego właściciela. Zostawały oczywiście informacje dotyczące płatności - w tym numer karty kredytowej. Mając te dane, Ford przesyłał sobie pieniądze i dokonywał zakupów w Internecie. Mężczyzna został zatrzymany przez FBI i przyznał się do winy. Jak podało FBI w komunikacie prasowym:

"

Ten atak jest przykładem, że niezależnie od tego jaka jest twoja pozycja społeczna, hakerzy tacy jak Ford próbują za wszelką cenę zdobyć twoje dane. "

Przestępca będzie musiał poczekać na wyrok do czerwca 2019 roku.

Marcin Czajkowski