Pogoda
23.10.2019 14:31

Wydał ponad 7 milionów złotych na darmową grę. A następnie doprowadził do jej bojkotu

Modern War to darmowa mobilna strategia, która posiada w sobie szereg mikropłatności, z których mogą korzystać gracze. Wykorzystał to jeden z nich, przejmując kontrolę nad tytułem.

modern war
źródło: materiał prasowe, Gree

Stephen Barnes z Houston, potraktował Mordern War aż nazbyt poważnie. W ciągu kilku lat grania w tytuł zdołał wydać na niego około 2 miliony dolarów. Po drodze udało mu się również stać najlepszym graczem na świecie, jak i szefem najpopularniejszego klanu z "MW".

Amerykanin zrobił z twórców milionerów, po czym ich zbojkotował

59-letni mieszkaniec Stanów Zjednoczonych pierwszy raz ściągnął tytuł na swój telefon w listopadzie 2011 roku. Gra tak mu się spodobała, że był w stanie grać w nią nawet 90 godzin tygodniowo. Z każdym kolejny miesiącem grania mężczyzna nawiązywał relacje i poznawał sojuszników, którzy pomogli mu stać się jednym z najlepszych graczy na świecie. A jego klan stał się numerem jeden w historii gry.

call of duty
call of duty
Przeczytaj także Call of Duty: Modern Warfare rezygnuje z loot boxów

W rozmowie z portalem VentureBeat mężczyzna twierdzi, że początkowo nie planował wydać na Modern War ani grosza. Jego plan oszczędności spalił jednak na panewce i już w pierwszych dniach testowania tytułu Barnes dokonał zakupu wirtualnej waluty obecnej w grze. 

Mężczyzna przez cały okres swojego grania spędził w telefonie około 27 tysięcy godzin. Oznacza to, że grał w "MW" łącznie.. 3 lata.

Barnes jest określany w świecie gamingu mianem "wieloryba". Oznacza to, że jest w stanie wydawać takie ilości pieniędzy w ramach gry, że tylko z jego wpłat może utrzymać się cała firma odpowiedzialna za tytuł. Jednak posiadanie "wieloryba" to też ryzyko dla twórców. Osoba, która w pojedynkę może zadecydować o być albo nie być twojej spółki, automatycznie staje się kimś, kogo deweloperzy muszą słuchać.

Barnes po wydaniu 7 milionów złotych stał się organizatorem akcji bojkotującej jego ulubiony tytuł. Przekonał członków aż 144 innych klanów, aby ci przestali inwestować w tytuł do momentu, aż twórcy nie wprowadzą wymaganych przez graczy zmian. 59-latek był w stanie namówić do współpracy, aż 6 tysięcy użytkowników. Twórcy dosyć szybko nagięli się do warunków, jakie postawili im gracze i wyjaśnili:

"

Gree bardzo ceni swoich klientów i poważnie traktuje ich wszelkie skargi. Jesteśmy w trakcie badania i rozwiązywania każdego problemu poruszonego w liście. "

Okazuje się, że wystarczy wydać kilka milionów złotych, a deweloperzy zaczną się nas słuchać. Czy to oznacza, że odkryto sposób na przekonanie Rockstara, aby zrobił w końcu "Bully 2"?

Zobacz także: Makabryczny zwiastun polskiego Succubusa. Nie uwierzycie, co pokazali

Tagi: Gry