Pogoda
23.09.2016 08:43

Wyprzedzając prawie doprowadził do dwóch kolizji

Wyprzedzanie to jeden z najbardziej wymagających manewrów. Ewentualnie niepowodzenie może skończyć się tragicznie.

Wyprzedzając prawie doprowadził do dwóch kolizji
foto: kadr z wideo

Nie bez powodu nie wolno wyprzedzać na wzniesieniu, skrzyżowaniach, tuż przed zakrętem, przejściem dla pieszych lub przejazdem kolejowym. W dodatku podczas wykonywania tego manewru kierowca powinien zachować szczególną ostrożność. Można wyjść z założenia, że im krócej trwa wyprzedzanie, tym jest bezpieczniejsze. Dlatego jeśli nie dysponujemy wystarczająco żwawym samochodem, warto napędzić się jeszcze na swoim pasie, by w momencie inicjowania manewru, jechać z większą różnicą prędkości. Z kolei świadomość o tym, gdzie się zaczyna i kończy auto powinno umożliwić wcześniejszy zjazd na właściwy pas ruchu.

Tyle w teorii. W praktyce bywa bardzo różnie. Niestety nie brakuje kierowców, którym łatwo wejść na ambicję i najprościej w świecie starają się zrobić co w ich mocy, by nie zostać wyprzedzonym i w momencie gdy inny uczestnik ruchu podejmuje się tego manewru, przyspieszają, utrudniając jego bezpieczne wykonanie. Tym razem jednak bohaterem niskobudżetowej produkcji został jeszcze inny typ kierowcy. Taki, któremu niestraszne są jakiekolwiek znaki pionowe i poziome.

Kamerą pokładową nagrano jak osoba prowadząca Hyundaia Tucsona wyprzedzała na podwójnej ciągłej, przejściu dla pieszych i skrzyżowaniu. Niewiele zabrakło, by doszło do kolizji czołowej z pojazdem chcącym się włączyć do ruchu z drogi podporządkowanej oraz jeszcze innym samochodem nadjeżdżającym z naprzeciwka:

Nie ulega wątpliwości, że tym sposobem osoba siedząca za kierownicą auta wyprodukowanego przez południowokoreańską markę spowodowała spore zagrożenie w ruchu drogowym. Konsekwencje ewentualnego zderzenia czołowego mogłyby być bardzo poważne.

Jak pokazują pozostałe filmiki nagrane kamerami pokładowy lub monitoringu, w Polsce wielokrotnie dochodzi do groźnych sytuacji drogowych. Niektóre osoby wjeżdżają pod prąd na autostradę, a inni wyprzedzają przed zakrętami. Są i tacy, którzy ignorują znaki ustąp pierwszeństwa...

Co sądzicie o tej sytuacji?

Tagi: Duperele