Pogoda
25.08.2020 16:26

Zakradli się do ZOO po godzinach, żeby… maltretować zwierzęta

Grupa nastolatków w New Jersey zakradła się nocą do ZOO, żeby zabawić się ze zwierzętami „po godzinach”.

Zakradli się do ZOO po godzinach, żeby… maltretować zwierzęta
fot. Value Stock Images/East News (zdjęcie poglądowe)

Do nietypowego zdarzenia doszło w ostatni weekend w amerykańskim mieście Wyckoff w stanie New Jersey. Jak podaje portal Complex, powołując się na doniesienia telewizji CBS News, w nocy z soboty na niedzielę, grupa nastolatków miała zakraść się nocą do zoo dla dzieci państwa Abma i zaczęła „w niebezpieczny sposób bawić się ze zwierzętami”.

Nierozłączne lwy z zoo zostały uśpione w tym samym czasie. Żeby nie umierały z tęsknoty
Nierozłączne lwy z zoo zostały uśpione w tym samym czasie. Żeby nie umierały z tęsknoty
Przeczytaj także Nierozłączne lwy z zoo zostały uśpione w tym samym czasie. Żeby nie umierały z tęsknoty

Zakradli się nocą do zoo, by maltretować zwierzęta

Jak podają dziennikarze lokalnego oddziału telewizji CBS News, do zdarzenia miało dość ok. 22.30 w sobotę 22 sierpnia. Właśnie wtedy na telefonie Jimmy’ego Abmy miało pojawić się zdjęcie młodej dziewczyny, ujeżdżającej miniaturowego osła. Mężczyzna od razu rozpoznał zwierzę i zwrócił uwagę, że jego pupil jest zbyt słaby, by utrzymać dziewynę o tak dużej wadze. Uwagę mężczyzny zwróciło także to, że nazwa jego farmy została… otagowana w poście na Snapchacie.

"

„Oczywiście o tej porze jesteśmy zamknięci, więc to od razu wzbudziło mój niepokój. Bałem się, że ktoś jest na terenie farmy i że zwierzęta mogą być w niebezpieczeństwie”. "

Puma
Puma
Przeczytaj także Weteran uciekł z pumą do śląskiego lasu. Poszukuje ich policja [WIDEO]

Mężczyzna wybiegł z domu, wrzeszcząc na grupę ponad sześciorga nastolatków, którzy od razu zaczęli uciekać z miejsca zbrodni. Właściciel farmy dostrzegł nawet, że dwójka nastolatków próbowała ukraść coż z marketu, znajdującego się na terenie farmy.  Oczom mężczyzny ukazały się też otwarte bramy oraz przerażone zwierzęta, które w przestrachu biegały po okolicy. Jimmy Abma zwraca uwagę, że na pysku miniaturowego kucyka, którego pognał uspokajać, zobaczył ślady szminki.

"

„To niezwykle frustrujące, ponieważ to jest zoo dla dzieci i jesteśmy otwarci dla gości, ale równocześnie to jest też nasz dom. Nasza farma znajduje się w tym miejscu od ponad czterech pokoleń” – powiedział Jimmy Abma w rozmowie z reporterką CBS News. "

Nagi gonił dzika, bo ten ukradł mu laptopa. Zobacz zaskakujące zdjęcia
Nagi gonił dzika, bo ten ukradł mu laptopa. Zobacz zaskakujące zdjęcia
Przeczytaj także Nagi gonił dzika, bo ten ukradł mu laptopa. Zobacz zaskakujące zdjęcia

Zwierzęta w amoku

Mężczyzna zdradził także, że inne zwierzęta były w tak silnym stresie, że z początku nie mógł się nawet do nich zbliżyć. Był pobudzone, nie mogły ustać w miejscu, były wyraźnie zestresowane. Jak podaje portal TMZ miało to być spowodowane „niebezpiecznymi zabawami”, których podjęli się nastolatkowie, wchodząc do zagród zwierzaków, a następnie wypuszczając je poza ich naturalne pastwisko.

"

„Te zwierzęta mogą cię kopnąć lub ugryźć, zwłaszcza w stresie” – dodał mężczyzna. "

Policja szuka podejrzanych

"

„Cokolwiek te dzieciaki chciały zrobić, uważam, że powinny ponieść prawne konsekwencje. Pod koniec dnia to jest nasz dom, nasze podwórko i nasze źródło utrzymania”. "

Żadne ze zwierząt nie zaginęło z farmy, a w poniedziałek wszystkie zostały poddane opiece weterynaryjnej, aby sprawdzić, czy wszystko z nimi w porządku.

Źródła telewizji CBS News mówią, że policja została powiadomiona o bezprawnym wtargnięciu nastolatków na teren posiadłości i że stróże prawa, dzięki zdjęciom ze Snapchata, wiedzą dokładnie kogo mają szukać. Nie jest jednak pewne czy pierwsze aresztowania już się odbyły i w jaki sposób nastolatkowie odpowiedzą za swoje nieodpowiedzialne czyny.

Oświadczenie właścicieli farmy

O całym zdarzeniu przedstawiciele farmy, poinformowali też za pomocą swojego konta na Facebooku. W dwóch postach podziękowali wszystkim za oferowaną pomoc i zdradzili, że trwa oficjalne śledztwo w sprawie naruszenia prywatnego mienia.

Czytaj także: Łodzianka po raz trzeci trafiła do szpitala z tego samego powodu. Wypiła płyn do chłodnic.

Jaką karę powinni otrzymać nastolatkowie znęcający się nad zwierzętami?

Tagi: Newsy