Złowieszczy bóg Marvela podniósł młot Thora. Zdecydowanie nie jest tego godzien

17.07.2020 13:09
Złowieszczy bóg Marvela podniósł młot Thora. Zdecydowanie nie jest tego godzien Fot. Jay Maidment/Collection Christophel/East News

Czy młot Thora rzeczywiście ma prawo podnieść tylko ta istota, która jest godna mocy boga piorunów? Nowy numer "Avengers" zakwestionował tę zasadę.

W drużynie Avengers, zarówno tej komiksowej, jak i filmowej jedną z najpotężniejszych postaci jest Thor - asgardzki bóg, dzierżący w dłoni potężny młot Mjolnir. Filmy i komiksy jasno określają, że broni może dobyć tylko ta osoba, która jest godna jej podniesienia. Okazuje się, że są od tej reguły wyjątki.

"Avengers #34" - złowieszczy bóg podniósł Mjolnir

W 33. numerze obecnie wydawanej przez Marvel Comics serii "Avengers", której autorami są Jason Aaron, Javier Garron, Jason Keith i Cory Petit okazało się, że Moon Knight ukradł swoim towarzyszom broni ich moce. Przejął między innymi zdolności Iron Fista, Doktora Strange'a i Ghost Ridera. Zrobił to na polecenie potężnego egipskiego księżycowego bóstwa Khonshu, któremu od lat służy.

Przeczytaj także

Kulminacją potyczki z Avengers, było spotkanie z Thorem, do którego doszło na Księżycu. Wspomagany mocą lunarnego boga i samego satelity Moon Knight, przejął młot Odinsona. Wyszło bowiem na jaw, że broń została wykonana z księżycowego kamienia. Nie był w stanie podnieść Mjolnira, ale z racji księżycowego pochodzenia oręża, mógł nim dowolnie sterować. Thor przegrał pojedynek, a Khonshu poinformował swojego awatara, że teraz jest przygotowany, by odeprzeć atak zagrażający całemu światu.

Przeczytaj także

W 34. numerze bóg księzyca i Moon Knight udali się do Las Vegas, gdzie w piekielnym hotelu rezydował Mephisto - marvelowski odpowiednik samego Diabła. Okazało się, że superbohater ma za zadanie pokonać demona raz na zawsze. Udało mu się to dzięki wykorzystaniu mocy skradzionych Avengers. Zwieńczeniem ataku było użycie Mjolnira. Moon Knight rozkazał broni wybicie dziury w klatce piersiowej Mephisto. Stwór padł martwy na ziemię.

34 (2020) Fot. foto: materiały promocyjne/Marvel Comics

To jednak nie koniec zaskoczeń, jakie przygotowali twórcy tego zeszytu. Moon Knight zakwestionował działania swojego pana, ale Khonshu postanowił wyzwolić go od brzemienia odpowiedzialności i poinformował sługę, że teraz zajmie się wszystkim sam. Mówiąc to, wyciągnął rękę po młot Thora i swobodnie wziął go w dłoń.

34 (2020) Fot. foto: materiały promocyjne/Marvel Comics

Zwycięstwo Khonshu spowodowało, że lunarny bóg odmienił oblicze całego świata. W ciągu kilku dni Ziemia zaczęła przypominać futurystyczną wersję starożytnego Egiptu. Pod koniec zeszytu Moon Knight spotkał się z Black Pantherem. Zdradził królowi Wakandy, że nie ufa swojemu panu.

Przeczytaj także

Komiks wprawił wiernych fanów Marvela w osłupienie. Jak interpretować fakt, że Khonshu podniósł Mjolnira? Ta potężna istota nie jest z gruntu zła, ale nie można jej na pewno nazwać dobrą postacią. Wielokrotnie udowadniała, że lubi dręczyć Moon Knighta. Z drugiej strony wiele razy pomagała mu również ratować świat. Jak jest w tym wypadku? Czy Khonshu użył jakiegoś fortelu? Zdobył tak wielką moc, że przewyższa ona zaklęcie samego Odyna? A może mimo wątpliwych moralnie działań, jego nadrzędnym celem rzeczywiście jest obrona Ziemi przed zbliżającym się zagrożeniem? 

Przeczytaj także

Na razie trudno powiedzieć i ciężko przewidzieć, w którym kierunku potoczy się ta opowieść. Można jednak śmiało założyć, że Khonshu stanie się kolejnym poważnym wrogiem Avengers, który prędzej czy później zostanie pokonany przez drużynę superbohaterów.

Przeczytaj także

Zobacz też: Jak podnieść młot Thora? Gwenpool znalazła obrzydliwy sposób

Sergiusz Kurczuk
Sergiusz Kurczuk Redaktor antyradia
Polub Antyradio na Facebooku
CZYTAJ TAKŻE
Logo 18plus

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.