Pogoda
23.01.2020 15:16

Znaki „Strefa wolna od LGBT” stanęły przy wjazdach do polskich miast i miejscowości

Nazwa miejscowości, znak „teren zabudowany” i tabliczka „strefa wolna od LGBT” – tak witają wjeżdżających gminy, które przyjęły uchwałę wykluczającą osoby należące do mniejszości seksualnych. Docelowo mają trafić do wszystkich miejsc przeciwnych „ideologii LGBT”.

znak Strefa wolna od LGBT przy wjeździe do Świdnika
foto: Facebook Bart Staszewski

Polska pozostaje białą wyspą na mapie europejskich praw dla osób nieheteroseksualnych. Mniejszości nie mogą liczyć na zawieranie małżeństw ani nawet związków partnerskich, co ma przełożenie na ich funkcjonowanie w społeczeństwie. Partnerzy nie mogą na przykład odwiedzać się w szpitalu, bo oficjalnie nie są rodziną.

Atmosfera nieprzychylności dla osób LGBT podsycana jest przez władze. W niemal 50 polskich miejscowościach doszło do uchwalenia symbolicznej uchwały, w których ogłoszono tereny jako „strefy wolne od LGBT”.

iphone rainbow
iphone rainbow
Przeczytaj także Rosjanin pozywa Apple. Twierdzi, że jego iPhone zamienił go w geja

Przy wjeździe do takich miejscowości zaczęły pojawiać się charakterystyczne, żółte tabliczki, wzorowane na znaku JE001 HD BN: „Teren wojskowy wstęp wzbroniony”. Pojawiły się ona tam z inicjatywy aktywisty Barta Staszewskiego, który zamierza zawiesić je przy wjeździe do każdego miasta obwołującego się za wolne od „ideologii LGBT”.

Siłą akcji jest to, że obecna sytuacja w naszym kraju pozwala uwierzyć, że pojawienie się tabliczek to oficjalna akcja danych miejscowości. Bart Staszewski rozpoczął swoje tournée po Polsce od wizyty na Lubelszczyźnie.

Znaki „Strefa wolna od LGBT” przy wjeździe do polskich miast. Prowokacja aktywisty

Aktywista zamierza uwiecznić każdą z tabliczek, robiąc zdjęcie z mieszkającym na terenie danej miejscowości przedstawicielem środowiska LGBT.

"

Chcę pokazać potwora z którymi walczą politycy, że nie jesteśmy abstrakcyjnymi bytem, ideologią ale prawdziwymi ludźmi z krwi i kości, którzy muszą żyć w tych miejscowościach. To zwykli ludzie, ze zwykłym życiem których samorządowcy widzą jako zagrożenie - może po tym projekcie inaczej spojrzą na tych ludzi i na stanowiska, które przegłosowali. Mam nadzieje, że dosłowność mojego projektu pozwoli ludziom zrozumieć zło, z którym mamy do czynienia. "

Aktywista musi liczyć się z poniesieniem kary – ustawianie własnych znaków w obrębie pasa drogowego to wykroczenie.

Zobacz także: Szwedzki superbohater rozgramia polskich nacjonalistów flagą LGBT

Myśleliście, że to prawdziwe i oficjalne tabliczki?

Tagi: Duperele