myPhone Prime 2 - urok czarnego metalu [TEST]
Michał Tomaszkiewicz
04.12.2017 18:08
myPhone Prime 2 - urok czarnego metalu [TEST] Fot. Antyradio.pl/MT

To nie tak mały krok naprzód w porównaniu do poprzedniego modelu myPhone Prime i wielki skok naprzód dla producenta – polski smartfon może bez kompleksów pokazywać się w obecności telefonów Apple. Choć tylko w niektórych okolicznościach.

399 zł – tyle kosztuje myPhone Prime 2, telefon z metalową obudową, dużym, liczącym 5,5 cala ekranem oraz rozsądną pamięcią RAM (2 GB). Gdy weźmie się go do ręki, po kilku chwilach dosłownie poczuć ciężar gatunkowy tej propozycji – osoby przyzwyczajone do smukłych konstrukcji flagowców zaczną zauważać jego ciężar.

Smartfon wydaje się mieć potencjał, żeby zostać prawdziwym czarnym koniem na polskim rynku. Przyjrzeliśmy się mu uważnie i zbadaliśmy, czy rzeczywiście jest tak mocnym zawodnikiem. Oto nasza opinia.

myPhone kontra iPhone

Kilka lat temu jedynym, co miały ze sobą wspólnego telefony polskiego i amerykańskiego producenta, były podobnie brzmiące nazwy. Polacy jednak nie próżnowali i pięli się stopniowo po drabinkach kariery, aż zostali dostrzeżeni przez Google.

Poprawiono także jakość oferowanych smartfonów – co prawda w dalszym ciągu w większości są to konstrukcje dla mniej wymagających, początkujących użytkowników, jednak czasem można się nieźle zdziwić. I tak właśnie jest w przypadku modelu myPhone Prime 2.

Porównaliśmy wygląd tylnej obudowy polskiego smartfona z wartym 10 razy więcej iPhonem 7 Plus. Na początku trudno w to uwierzyć, jednak na pierwszy rzut oka ciężko było stwierdzić, który jest lepiej wykonany.

Oba telefony mają metalową obudowę, w obu modelach widać podwójny slot aparatu fotograficznego. Jeśli coś od razu zdradza, który z telefonów jest budżetowcem, to jest to śnieżnobiałe oznaczenie myPhone Prime 2.

Po chwili oczywiście zaczyna się dostrzegać różnicę – złota farba, którym wykończony jest Prime 2, pozostawia nieco do życzenia pod kątem estetyki, a zamiast podwójnego aparatu mamy do czynienia z umieszczeniem w charakterystycznej elipsie jednego obiektywu i jednej diody doświetlającej.

Jeszcze więcej zdradza front urządzenia – tutaj widać klasyczne dla myPhone duże panele obudowy nad i pod ekranem, a i sam wyświetlacz znajduje się pod dość grubą warstwą szkła.

Początkowe wrażenie jednak jest znakomite – urządzenie naprawdę sprawia na pierwszy rzut oka wrażenie modelu z wyższej półki. Dokąd jednak wiedzie to miłe zauroczenie?

Obraz wart tysiąca pikseli

Po oswojeniu się już z podszeptującą cicho „premium” tylną obudową przychodzi czas na frontalną konfrontację. Model myPhone Prime wyposażony jest w ekran IPS o przekątnej 5,5 cala. Kolory są reprezentowane zadowalająco i nie ulegają zniekształceniom podczas spoglądania na nie pod ostrymi kątami.

Obraz wyświetlany jest w rozdzielczości 1280x720 pikseli. Takie rozwiązanie ma zarówno swoje wady, jak i zalety. Zacznijmy od tych pierwszych – przy tak dużym ekranie bez większych problemów można dostrzec pojedyncze piksele.

Nie musi to być jednak postrzegane jako wada przez wszystkich użytkowników – a wręcz przeciwnie, może być nawet wyglądane przez osoby starsze. Stosunkowo niska rozdzielczość sprawia, że wyświetlane elementy są większych rozmiarów, co ułatwia zapoznawanie się z nimi i korzystanie z telefonu (łatwiej trafić palcem w dużą ikonkę).

Warto także pamiętać, że mniejsza liczba pikseli do wykarmienia elektrycznością przekłada się bezpośrednio na dłuższą pracę na zasilaniu bateryjnym oraz odczuwalną większą wydajność pracy układu graficznego. To ostatnie jest w przypadku myPhone Prime 2 wyjątkowo ważną zaletą – ale nie uprzedzajmy faktów.

Przód telefonu pokryty jest szkłem 2,5D, pod wyświetlaczem znajdują się trzy dotykowe przyciski służące do obsługi Androida. Dzięki współpracy producenta z Google myPhone Prime 2 może pochwalić się system w wersji 7.0 Nougat bez zbędnych aplikacji, które zazwyczaj są tylko niepotrzebnym balastem. Wśród garstki preinstalowanego oprogramowania znajduje się między innymi mobilna wersja pakietu Microsoft Office.

Jak na swoją klasę cenową, myPhone Prime 2 został wyposażony w całkiem rozsądny zestaw aparatów. Główny ma matrycę o rozdzielczości 8 Mpix i obługuje tryb HDR, przednia kamerka ma 5 Mpix.

Małe grzeszki

Model myPhone Prime 2 nie obsługuje LTE. Dla większości podstawowych zastosowań nie ma to znaczenia i połączenie będzie wystarczająco szybkie, żeby komfortowo czytać wiadomości w internecie i komunikować się ze znajomymi i rodziną. Wideo w wysokiej rozdzielczości pozostaje jednak poza zasięgiem, choć biorąc po uwagę natywną rozdzielczość ekranu, nie ma to tak naprawdę znaczenia.

Na pliki użytkownika czeka 16 GB pamięci. Na dłuższą metę może się okazać, że to za mało, tym bardziej, że część pojemności jest już zajęta przez system operacyjny. Z tym ograniczeniem na szczęście łatwo sobie poradzić – wystarczy włożyć kartę microSD, której pojemność może wynosić nawet 128 GB.

Na następnej stronie przypatrujemy się smartfonowi bliżej i opisujemy wadę, która może skutecznie odwieść od zakupu telefonu mimo całkiem atrakcyjnej ceny.

Procesor u nogi

Małe braki, o których wspominaliśmy wcześniej, można modelowi myPhone Prime 2 wybaczyć. Trudno jednak przyzwyczaić się do największej wady telefonu – zastosowanego w nim procesora.

Jest ona na tyle wydajny, żeby podstawowe funkcje Androida realizowane były wzorowo. System jest responsywny, poszczególne menu uruchamiają się szybko, a 2 GB RAM sprawiają, że nie trzeba czekać długo podczas przełączania się między aplikacjami.

Czar ulatnia się jednak, gdy spróbuje się uruchomić bardziej wydajne aplikacje – na przykład gry. Wydajność Prime 2 jest praktycznie taka sama, jak pierwszego modelu o tej nazwie. Cztery rdzenie MTK6580A nie są w stanie poradzić sobie z obsługą bardziej wymagających aplikacji.

Gołym okiem można zauważyć, że liczba generowanych klatek na sekundę jest zbyt niska, żeby mówić o komfortowemu oddawaniu się rozrywce. To nie jest smartfon dla grających ludzi - obraz potrafi się nawet na chwilę zaciąć.

Niedokończone arcydzieło

Smartfon myPhone Prime 2 miał potencjał na sprawienie naprawdę sporej niespodzianki. Bez kompleksów może pokazywać się przy ikonach stylu, za jakie uważane są iPhone’y, a metalowa obudowa i duży ekran sprawiają, że smartfon naprawdę aspiruje do bycia czymś więcej, niż tylko tanim telefonem dla odbiorców, wśród których cena czyni cuda.

Model Prime 2 nie jest jednak pozbawiony niedociągnięć, które powodują, że zamiast wybrańca mamy do czynienia zaledwie z wyróżniającym się na tle innych budżetowych konstrukcji bohaterem.

Największym ciosem jest zastosowany procesor i układ graficzny. Telefon będzie działał wyśmienicie w prostszych aplikacjach, jeśli jednak jego użytkownik chciałbym oddać się przyjemnościom płynącym z grania, musi uzbroić się w cierpliwość.

Przyjdzie mu bowiem borykać się z widocznymi gołym okiem spadkami płynności w grach nawet w przypadku, jak by się zdawało, mniej wymagających tytułów, takich jak Pokemon GO. Braki w wydajności są wyraźnie dostrzegalne i mogą znacznie utrudnić rozgrywkę.

Wiemy już, że myPhone Prime 2 nie jest dziełem pokroju Mony Lisy. Czy jest w takim razie jeleniem na rykowisku? I tak, i nie.

Tak, gdyż został skonstruowany w taki sposób, żeby się podobał i wpadał w gusta użytkowników dysponujących ograniczonymi budżetami. Za 399 zł udało się stworzyć telefon, który sprawia niemal tak samo dobre pierwsze wrażenie, jak warte zdecydowanie więcej flagowce.

Nie, gdyż nie jest przy tym kiczem. Model myPhone Prime 2 może być naprawdę dobrym smartfonem dla części użytkowników. Jeśli ma służyć do dzwonienia, sprawdzania pogody, przeglądania wiadomości w internecie i pisania wiadomości do znajomych, to w tej roli sprawdzi się znakomicie. Duży ekran sprawia, że może to być idealny smartfon dla osób starszych, w czym pomaga niższa (aczkolwiek wciąż porządna) rozdzielczość ekranu. Tekst jest dzięki temu duży i łatwy do przeczytania.

Dla takich użytkowników nie ma znaczenia brak LTE i wolniejsze ładowanie stron – smartfon nie będzie służył raczej do oglądania filmów w internecie.

Model myPhone Prime 2 jest trochę ofiarą dobrego pierwszego wrażenia, które uśpiło na parę chwil świadomość, że za 399 zł nie da się zrobić Cudu. Musi wystarczyć mały cud, taki na miarę możliwości i potrzeb mniej wymagających użytkowników – trzeba tylko mieć świadomość, czego tak naprawdę oczekuje się po telefonie. Rozbudzone nadzieje pozostawiają jednak poczucie niedosytu po kontakcie z tylko odrobiną budżetowego luksusu.

Michał Tomaszkiewicz Redaktor antyradia
Polub Antyradio na Facebooku
Logo 18plus

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.