Uber będzie rozdawał bany za sytuacje, które zdarzają się każdemu użytkownikowi aplikacji

Marcin Czajkowski
12.03.2019 11:23
uber|undefined Fot. shutterstock

Wydawałoby się, że w takiej aplikacji jak Uber niewiele można zmienić. Ot, ma nas dowieźć z punktu A do punktu B i tyle. Amerykańska firma wprowadza jednak coraz to nowe funkcje.

Uber jest jedną z najprężniej rozwijających się aplikacji mobilnych. Po uruchomieniu aplikacji w 2010 roku osiągnęła ona spory sukces, szybko stając się jedną z najpopularniejszych aplikacji służącej do przewozu osób. Uber wprowadza coraz to nowe funkcje, można tu na przykład wspomnieć o opcji ustawienia znajomego jako celu podróży. 

Uber będzie banował kierowców

Jednym z problemów, z którymi często trzeba sobie poradzić, zamawiając Ubera jest brak porozumienia z kierowcą. Nie chodzi tutaj o fakt, że spora część z nich to obcokrajowcy, a o to, że kierowcy nie odbierają pasażerów w wyznaczonych miejscach.

Często jest to celowe działanie, aby zmusić zamawiającego do anulowania przejazdu i uiszczenia opłaty z tym związanej. Uber zdaje sobie z tego sprawę i zapowiada, że już niedługo pojawią się kary dla kierowców, których duża część przychodów pochodzi właśnie z opłat uiszczanych przez pasażerów po anulowaniu przejazdu. Dotychczas, takie sytuacje mogły być nawet śmiertelne w skutkach.

Seks w Uberze też zabroniony

Bany rozdawane przez Ubera nie ominą również pasażerów. Jakiś czas temu informowaliśmy, za jakie zachowania będzie można zostać ukaranym. Wśród nich znajdują się:

  • uszkadzania własności kierowcy lub innych pasażerów
  • kontaktu fizycznego z kierowcą lub innymi pasażerami
  • używania nieodpowiednich i obraźliwych sformułowań lub gestów
  • kontaktowania się z kierowcą lub pasażerami po zakończeniu kursu (o ile nie wyrażą na to ochoty)
  • łamania prawa podczas korzystania z usług Ubera
  • udostępniania swojego konta osobom, które nie mogą korzystać z Ubera
  • przewożenia broni palnej
  • dyskryminowania kierowcy lub pasażerów
  • prób oszustwa

Uber zabrania również uprawiania seksu podczas przejazdu, i nie ma tu znaczenia, czy do zbliżenia dochodzi ze współpasażerem, czy z kierowcą. Na razie banowani będą jedynie kierowcy i pasażerowie w Stanach, niewykluczone jednak, że niedługo nowe regulacje dotrą też do Polski.

Marcin Czajkowski Redaktor antyradia
CZYTAJ TAKŻE
Logo 18plus

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.