Pogoda
20.03.2020 11:29

Nie mogli wyjść z domu z powodu kwarantanny. Postanowili wypożyczyć psa, by obejść przepisy

Epidemia koronawirusa sprawiła, że w większości państw panuje stan kwarantanny. Ludzie nie mogą swobodnie wychodzić z domu, aby uniknąć wzajemnego zarażania się. W kilku krajach łamanie zakazu wiąże się z grzywną. Pomysłowi mieszkańcy znaleźli jednak nietypowy sposób obejścia przepisów.

Nie mogli wyjść z domu z powodu kwarantanny. Postanowili wypożyczyć psa, by obejść przepisy
fot. Aleksandra Szmigiel/REPORTER (zdjęcie poglądowe)

Jednym z krajów, w których panuje całkowity zakaz wychodzenia z domu jest Hiszpania. Władze państwowe wprowadziły tam nawet grzywny za nieuzasadnione wyjście. Wysokość mandatu może wynosić od 100 do 600 Euro. Domostwo można opuścić jedynie w kilku konkretnie określonych przypadkach. Te wyjątki to: wyjście do pracy, sklepu, apteki, czy banku. Oraz wyprowadzanie psa na spacer.

Hiszpański pomysł na obejście kwarantanny

Ten ostatni powód sprawił, że co bardziej przedsiębiorczy właściciele czworonogów znaleźli nowy sposób zarabiania pieniędzy w trakcie, gdy odcięci są od świata zewnętrznego. Pomysł ten to wypożyczanie psów na godziny.

Kuriozalny przypadek łamania kwarantanny. Wegetarianka uciekła z izolacji, bo podano jej kiełbasę.  Sprawą zajmuje się policja
Kuriozalny przypadek łamania kwarantanny. Wegetarianka uciekła z izolacji, bo podano jej kiełbasę.  Sprawą zajmuje się policja
Przeczytaj także Kuriozalny przypadek łamania kwarantanny. Wegetarianka uciekła z izolacji, bo podano jej kiełbasę. Sprawą zajmuje się policja

W serwisach z ogłoszeniami zaroiło się od wiadomości, w których właściciele czworonogów oferują wypożyczenie swoich pupili, aby dzięki nim móc bezkarnie chodzić po ulicach miast i uniknąć policyjnej grzywny. Ceny wypożyczenia zwierzaka wahają się między 5, a 25 Euro od godziny. Właściciele czworonogów zwykle dowożą psa do klienta. Niektórzy oferują także plastikowe woreczki na odchody „w pakiecie” ze zwierzakiem.

Pomysł na biznes jest rzeczywiście innowacyjny i pokazuje, jak szybko ludzie potrafią znaleźć sposoby na obejście ogólnie obowiązujących przepisów. Warto jednak podkreślić, że jest on również mocno nieodpowiedzialny. Przepis kwarantanny został w końcu wprowadzony dla dobra wszystkich obywateli.

aplikacja Kwarantanna Domowa
aplikacja Kwarantanna Domowa
Przeczytaj także Aplikacja Kwarantanna Domowa pomoże w walce z COVID-19. Selfie z domu na wyrywki

Policja na tropie

Sęk tkwi w tym, że już teraz policja wydaje się być o krok przed nabywcami nietypowej usługi. Mówi się, że przedstawiciele prawa, aby ukrócić proceder omijania nowych przepisów, zaczęli kontrolować książeczki zdrowia psów, które właściciele powinni nosić przy sobie.

Zaczęto także sprawdzać dane z czipów, którymi obowiązkowo oznakowane są wszystkie zwierzęta domowe w kraju. Jeśli informacje z czipa nie będą zgadzać się z danymi osoby wyprowadzającej zwierzę, policja ma prawo odebrać pupila i przekazać go prawowitym właścicielom. A rekreacyjnego wyprowadzającego ukarać grzywną za niepotrzebne łamanie kwarantanny. 

policjant w maseczce przy radiowozie w nocy
policjant w maseczce przy radiowozie w nocy
Przeczytaj także Napadli na ekspedientkę i grozili, że mają koronawirusa. Zapomnieli, że z powodu epidemii policja się nie cacka [WIDEO]

Jak podają zagraniczne serwisy informacyjne, policja przypomina też, że psów nie mogą wyprowadzać osoby nieletnie, objęte kwarantanną poprzez zamknięcie szkół. Na dodatek radzą także, aby w zaistniałej sytuacji spacery ze zwierzątami skrócić jedynie do załatwienia najważniejszych potrzeb fizjologicznych zwierzęcia, a nie traktować ich jako wielogodzinne spacery po okolicy. Podkreślają także, że właściciele powinni być zaopatrzeni w butelkę z wodą oraz detergentem w razie konieczności oczyszczenia miejsc, które zwierzę mogło zabrudzić.

Warto zauważyć, że podobna zasada panuje we Francji. W tym kraju również wprowadzono całkowity zakaz wychodzenia z domu, którym nie objętych jest kilka wyjątków. Co jednak ważne – jeśli podczas wyjścia z domu złapie nas policja, a my powiemy, że wyszliśmy na zakupy do sklepu, policjanci mają prawo zażądać od nas paragonu. Mają w ten sposób potwierdzić, że rzeczywiście niepotrzebnie nie narażaliśmy siebie i innych, łamiąc kwarantannę.

Hiszpański przykład pokazuje natomiast, że ludzie, mimo trudnych warunków, nie tracą swojej wrodzonej pomysłowości i starają się znaleźć plusy nawet w ciężkiej sytuacji. Warto jednak podkreślić, że nie wszystkie pomyły warto wprowadzać w życie.

Czytaj także: Zakaz handlu w niedzielę na razie zostaje. Rząd tylko lekko go złagodził.

Hiszpanski sposób na obejście kwaratanny to...

Tagi: koronawirus