Idi na ch*j! - recenzja ukraińskiego komiksu "ZWYCIĘSTWO"

29.11.2022 15:36
Zwycięstwo Fot. Egmont/materiały prasowe

"ZWYCIĘSTWO" - komiksowa antologia z Ukrainy trafiła na polski rynek. Jak prezentują się poruszające historie opisujące wojnę, toczącą się za wschodnią granicą?

Od końca lutego 2022 roku trwa agresja Rosji na Ukrainę. W ciągu niespełna roku mieszkańcy całego świata byli świadkami bohaterskich czynów naszych wschodnich sąsiadów. Na ten temat napisano już wiele słów, które teraz mogą się wydawać frazesami, szczególnie spod pióra człowieka, dla którego patriotyzm to dość abstrakcyjna idea. Są jednak sytuacje, które pokazują, że męstwo, bohaterstwo i dobro to rzeczywiste zjawiska, które potrafią materializować się na naszych oczach całkiem niespodziewanie.

Wojna w Ukrainie ukazują, że tak się dzieje i niekoniecznie jedynie, kiedy chodzi o osoby związane z wojskiem. Podczas brutalnego ataku raszystów na niepodległy kraj, który od lat systematycznie odcinał się od wizji Putina na wschodnią część Europy, wielokrotnie mieliśmy do czynienia z heroicznymi postawami zwykłych ludzi, którzy nigdy wcześniej nie mieli karabinu w rękach. Oczywiście ich poświęcenie nie ma sobie równych, ale należy pamiętać, że walkę z okupantem można toczyć również na mniej namacalnym froncie - w dziedzinie sztuki.

I takim właśnie rodzajem oręża jest "Zwycięstwo" - ukraiński komiks z 2022 roku, który został stworzony przez ukraińskich twórców podczas wojny w Ukrainie. Pomysłodawcą tego dość szalonego jak na wojenną zawieruchę przedsięwzięcia jest Wjaczesław Buchajow - twórca wydawnictwa The Will Production. Wśród autorów antologii znaleźli się również Denys Fadejew, Oleksandr Koreszkow, Kateryna Koszelewa, Ihor Kurylin, Kyryło Małow, Nazar Ponik oraz Dana Witkowska. Grupa stosunkowo młodych twórców postanowiła pracować nad komiksem, mimo ataku wojsk Putina, powołując do życia 9 historii opowiadających o wojnie w Ukrainie z przeróżnych perspektyw.

Zwycięstwo - Egmont Polska Fot. Zwycięstwo - Egmont Polska

Każda z krótkich opowieści zawartych w "Zwycięstwie" nie tylko odnosi się do tytułowej myśli przewodniej, ale też pokazuje różne oblicza wojny wywołanej przez Rosjan. Nie brakuje zróżnicowania stylistycznego, jak i rozmaitych optyk, dzięki czemu otrzymujemy zbiór niezwykle bogaty i zaskakujący pod wieloma względami. Chociaż pojawiają się opowieści bazujące na prawdziwych wydarzeniach, takich jak obrona Kijowa przez majora Stepana Tarabałkę, walka z krążownikiem "Moskwa" na Wyspie Węży, czy memiczne ciągnięcie ruskich czołgów przez traktor, nie brakuje też elementów, które z powodzeniem mogłyby pojawić się w opowieściach fantasy, superhero, filmach akcji, a nawet bajkach dla dzieci.

Twórcy zmyślnie łączą fakty z mitologizacją agresji Rosji na Ukrainę, nadając wojnie zupełnie nowy wymiar. Inspirują się nie tylko wydarzeniami z ostatnich kilku miesięcy, ale często zapożyczają treści z ukraińskiego folkloru, a nawet historii sięgającej kilka setek lat wstecz, pokazując przy okazji, że ruscy od dawna mają chrapkę na Ukrainę. Każdy z komiksów przedstawia walkę, najczęściej zwykłych ludzi, którzy nie godzą się na jarzmo Putina. Bohaterowie "Zwycięstwa" czasem są straceńcami i romantycznymi herosami, którzy walczą o większe dobro. Częściej jednak można ich przyrównać do rebeliantów z "Gwiezdnych Wojen", którzy uzbrojeni w drewniane włócznie walczą z potężnym i bogatym w narzędzia militarne Imperium. I to porównanie nie jest na wyrost, bo rosyjska armia jest równie skuteczna co szturmowcy, co zresztą ta antologia również kilkukrotnie pokazuje.

Zwycięstwo - Egmont Polska Fot. Zwycięstwo - Egmont Polska

Oczywiście od razu może pojawić się pytanie: "Czy aby >>Zwycięstwo<< nie jest propagandowym dziełem, tworzonym ku pokrzepieniu serc?" Odpowiedź nie powinna nikogo zdziwić - jak najbardziej jest! Słowo "propaganda" w potocznym rozumieniu ma oczywiście negatywne konotacje, jednak w tym wypadku zastosowano pozytywną stronę tego typu działań. I nie jest ona w żaden sposób szkodliwa ani kłamliwa. Ma za zadanie uchwycić pewne inspirujące zachowania, które mogą być iskrą dla działalności osób, które się z nią zetkną. Z tego powodu "Zwycięstwo" ma w pewym sensie cechy komiksów, które przyczyniły się do narodzin dwóch potęg superbohaterskich opowieści - DC i Marvela. Te dwa wydawnictwa również produkowały historie propagandowe podczas II wojny światowej i dzięki nim istnieje między innymi Kapitan Ameryka.

"Zwycięstwo" spełnia więc swoją rolę na bardzo wielu poziomach - od zagrzewania Ukraińców do walki, przez swego rodzaju popkulturową dokumentację wojny w Ukrainie, po propagowanie ukraińskiej sztuki komiksowej na świecie. W tej ostatniej kwestii Ukraina jest niepozorna jak mieszkańcy tego kraju. Oczywiście w zestawieniu z popkulturowymi tuzami wydaje się nieznaczącą wysepką w komiksowym świecie, ale "Zwycięstwo" udowadnia, że ukraińscy twórcy z powodzeniem mogą tworzyć czasem o wiele ciekawsze historie zarówno na poziomie scenariuszowym, jak i rysunkowym, niż słynne nazwiska z Zachodu.

Oczywiście trzeba brać pod uwagę kontekst, w którym znajduje się Polska i polski czytelnik, ale nie pamiętam, kiedy jakiś komiks autentycznie mnie wzruszył, pokazując piękną i nie koniecznie patetyczną, ale za to uniwersalną historię. "Zwycięstwo" zrobiło to dwa razy i śmiem podejrzewać, że nie ma to aż takiego związku z byciem obywatelem Polski, jakby to mogło się na pierwszy rzut oka wydawać. Szczerze - kiedy ten komiks trafił w moje ręce, uznałem, że musi zostać zrecenzowany, ponieważ jest ważny. Było to jednak bardzo obiektywne stwierdzenie, przepełnione apriorycznymi wyobrażeniami na temat jego zawartości. Finalnie okazało się, że bardzo pozytywnie się zaskoczyłem, dostając kawałek może czasem prostych, ale autentycznych historii które wycelowane są prosto w serce czytelnika.

Praktycznie każda z historii potrafi czymś poruszyć i zaskoczyć - jedna mniej, inna bardziej, ale nie ma sytuacji, w której któraś z części "Zwycięstwa" wydaje się nudna, zbędna lub nijaka. Twórcy, wykorzystując często proste zabiegi, potrafią sprawić, że odbiorca ma poczucie obcowania z naprawdę dobrymi scenariuszami i niekoniecznie wynika to z samej tematyki, tylko umiejętności opowiadania. Ważna jest również symbolika wykorzystana w wielu historiach, nadająca całemu konfliktowi często bardzo uniwersalne, czasem wręcz mitologiczne znaczenie. Co ciekawe, mimo poważnego tematu, w antologii nie zabrakło humoru. Wielokrotnie jego "ofiarami" padają ruscy żołnierze przedstawieni w dość niekorzystnym świetle i nie chodzi o ich wątpliwą moralność, tylko ogólne funkcjonowanie w rzeczywistości. Nie ma jednak miejsca na prostacką propagandę i demonizowanie żołdaków Putina. Wszystkie ich przywary zostały oparte na prawdziwych doniesieniach z frontu.

Rysunkowo "Zwycięstwo" nie wybija się w zaskakujący sposób. Wszystkie rysunki zostały utrzymane w nowoczesnej, popkulturowej manierze znanej w światowym komiksie. Oczywiście najbardziej stylistycznie w oczy rzucają się dwie historie, które są wręcz kreskówkowe. Nie brakuje jednak poważniejszej kreski. Pod względem warstwy wizualnej jest więc bardzo przyzwoicie, ale nie spodziewajcie się artystycznych fajerwerków. Nie o to tu chodzi. Zamiast skupiać się na warsztacie rysowników i rysowniczek, twórcy zdecydowali się na przejrzystą i łatwoprzystępną formę, co jest całkowicie zrozumiałe, biorąc pod uwagę wydźwięk "Zwycięstwa".

Zwycięstwo - Egmont Polska Fot. Zwycięstwo - Egmont Polska

Wojna w Ukrainie przynosi dużo cierpienia, strachu, tragedii. Pokazuje bestialstwo rodzaju ludzkiego i przerażającą siłę propagandy. Ale mimo wszystkiego, co złe, atak Rosji na naszego sąsiada pokazał też wiele dobrego - wolę walki, prawdziwy heroizm, solidarność, pomoc ze strony ludzi dobrej woli. Wśród tych dobrych stron wojny w Ukrainie (jak bardzo źle to nie brzmi), znajduje się również "Zwycięstwo". To nie tylko okazja, by zapoznać się z czasem przyziemnymi i bardzo ludzkimi historiami wojennymi, ale również wycinkiem niedocenianej i nieodkrytej przez świat ukraińskiej popkultury. Komiks ten ma szansę stać się naprawdę kultowym tekstem kultury długie lata po zakończeniu tego bezsensownego ataku. Może bohaterowie "Zwycięstwa" nie zostaną następnymi Kapitanami Amerykami, ale sama antologia ma szansę stać się ważną lekturą, opisującą wydarzenia, które rozpoczęły się 24 lutego 2022 roku.

СЛАВА УКРАЇНІ!

Ocena 9,5/10

Sergiusz Kurczuk
Sergiusz Kurczuk Redaktor antyradia
CZYTAJ TAKŻE
Logo 18plus

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.