07.09.2016 14:15

500 zł mandatu za zapalenie e-papierosa

Od 8 września 2016 roku e-papierosów nie będzie już można kupić w internecie, zaopatrując się w urządzenia lub liquidy trzeba będzie wylegitymować się dowodem osobistym, a za puszczenie e-dymka w miejscu publicznym grozić będzie mandat w wysokości 500 zł.

500 zł mandatu za zapalenie e-papierosa
foto: Adam Kliczek, CC-BY-SA-3.0 / micadew, CC BY-SA 2.0

W życie wchodzi uchwalona przez Sejm w lipcu 2016 roku nowelizacja ustawy o ochronie zdrowia przed następstwami używania tytoniu i wyrobów tytoniowych. Obowiązujące w Polsce przepisy musiały być dostosowane do dyrektywy unijnej – rząd miał na to czas do 20 maja 2016.

Jak się okazało, nasi posłowie odznaczyli się lekką nadgorliwością – inne unijne kraje, mimo dostosowywania swojego prawa do tej samej dyrektywy, nie zdecydowały się na zakazanie handlu e-papierosami w internecie.

Zmiany uderzają w 1,8 mln Polaków, którzy porzucili tradycyjny tytoń na rzecz e-papierosów, uważając je za zdrowszą alternatywę. Badania naukowe podważyły to przekonanie – stąd zmiany w ustawie.

W e-papierosach Polska jest światową potęgą – wartość naszego rynku szacowana jest na 500 mln złotych, co daje nam 2. miejsce w UE (po Włoszech) i 3. na świecie. Ograniczanie w handlu wprowadzane przez nowe przepisy na pewno wpłyną na mniejsze wydatki na te urządzenia.

8 września 2016 zaczyna obowiązywać całkowity zakaz sprzedaży elektronicznych papierosów, liquidów i akcesoriów przez internet. Znikną w związku z tym całe działy w serwisach aukcyjnych (na Allegro w kategorii „e-papierosy i akcesoria” znajdowało się 7 września 2016 około 20 000 aukcji) i platformach zakupowych, nielegalne stają się także automaty z e-papierosami.

To bezpośrednie następstwo decyzji, że elektroniczne papierosy mogą być sprzedawane tylko osobom, które ukończyły 18 lat, w specjalnie przeznaczonych do tego sklepach fizycznych.

Najboleśniejszy dla e-palaczy jest jednak zakaz używania e-papierosów w miejscach publicznych (na przystankach autobusowych, w komunikacji miejskiej, szpitalach, szkołach i obiektach sportowo-rekreacyjnych) – za jego złamanie można otrzymać mandat w wysokości 500 zł.

Żeby zapalić w lokalu, trzeba będzie udać się do wydzielonej palarni – w praktyce można spodziewać się, że będzie to jedno, wspólne pomieszczenie dla palaczy tradycyjnych i elektronicznych.

Na policyjnej Mapie Zagrożeń co prawda na razie można zgłaszać (strona kierowana jest do osób chcących raportować niepokojące wydarzenia w swojej okolicy) co najwyżej osoby raczące się pod chmurką alkoholem, ale kto wie - może w przyszłości znajdzie się tam także kategoria e-palaczy.

Macie już w pracy e-palarnię?

Michał Tomaszkiewicz
Tagi: #Duperele