22.11.2017 12:56

Automat do kebabów powstał na Politechnice Warszawskiej. Kebs&GO! to projekt byłych studentów

Czego więcej do szczęścia potrzeba wiecznie głodnemu studentowi? Właśnie na tak proste rozwiązanie czekał cały studencki świat. 

Automat do kebabów powstał na Politechnice Warszawskiej. Kebs&GO! to projekt byłych studentów
foto: Flickr.com

Automaty z napojami, batonikami czy słodyczami nikogo już nie dziwią, jednak bardzo często zdarza się, że czekające w nich przekąski leżą tak długo, że ostatecznie niezbyt nadają się do jedzenia. No i jest jeden problem - w takim automacie ciężko kupić gorący posiłek. Absolwenci Politechniki Warszawskiej z Wydziału Inżynierii Produkcji oraz Wydziału Samochodów i Maszyn Roboczych postanowili znaleźć rozwiązanie tego problemu i stworzyć projekt, który mają szansę pokochać miliony.

W ten sposób narodził się Kebs&GO!, którego autorem jest Szymon Skrzypiec. Prace nad automatem trwały aż dwa lata, a budżet pochodził z własnych oszczędności autora. W rozmowie z w rozmowie z metrowarszawa.pl przyznał, że wraz ze znajomymi zaangażowanymi w projekt faktycznie „spodziewali się zainteresowania, ale to przerosło ich oczekiwania”.

Kebaby przygotowywane są dwa razy dziennie w restauracji, która znajduje się niedaleko. W urządzeniu z kolei panują warunki chłodnicze, więc nie ma możliwości, żeby jedzenie było popsute. Nie ma się jednak czego obawiać - zamówione danie w automacie klient dostaje gorące. Wszystko to dzięki specjalnie opracowanemu systemowi grzania. Kusi także konkurencyjna cena - 10 złotych. Na razie do wyboru są dwa rodzaje mięsa, dwa rodzaje sosów, surówki a także pita. W rozmowie Skrzypiec dodaje, że planuje niedługo wprowadzenie także innych opcji. Koordynatorzy projektu zapewniają, że kebab niczym nie różni się od tych, które można kupić w mieście. Podobno projektem są już zainteresowani inwestorzy, z którymi prowadzone są negocjacje.

Projekt ma szansę stać się międzynarodowym hitem. W końcu na dobry kebab zawsze jest dobra pora.

Czy korzystałbyś z kebabomatu?

Justyna Kierzkowska
Tagi: #Duperele