24.07.2018 14:13

Fan nagrał, jak zostaje trafiony piłką golfową uderzoną przez Tigera Woodsa

Każdy sport może być sportem ekstremalnym, jeśli na rozwój wydarzeń patrzy się przez perspektywę ekranu smartfona. Przekonał się o tym mężczyzna, który tak zapatrzył się nagrywając turniej golfowy, że nie zauważył pikującej w jego strony piłki, uderzonej z dużą siłą przez Tigera Woodsa.

Tiger Woods
foto: Keith Allison, CC BY-SA 2.0

Miłośnicy golfa mają dużo wspólnego z amatorami polskich filmów – i jednym, i drugim przypadku przez większość czasu praktycznie nic się nie dzieje.

Nic więc dziwnego, że gdy już dochodzi do jakiejś akcji – na przykład uderzenia piłki – to oglądający nie chcą przegapić nawet najmniejszej części zdarzenia. Taki cel przyświecał także mężczyźnie, który wybrał się na turniej golfowy British Open w Szkocji.

Gdy rozeszła się wieść, że czas na uderzenie Tigera Woodsa, fan wyciągnął smartfon i zaczął kręcić film, chcąc uchwycić moment lądowania piłki w okolicy dołka. Jej trajektoria była jednak nieco odmienna od spodziewanej przez mężczyznę, co widać na poniższym filmie.

Fan uderzony piłką przez Tigera Woodsa

Fan tak bardzo wypatrywał piłki golfowej zmierzającej do dołka, że nie zwracał uwagi na nic innego – nawet na to, że leci ona w jego kierunku, o czym udało mu się boleśnie przekonać.

Wypadek nie skończył się szczególnie źle, jeśli nie liczyć wstydu, jaki będzie bolał przez całe życie. Zawsze mogło być gorzej i pole golfowe mogło trafić na Mapę Śmierci Selfie, w której dokumentowane są wszystkie przypadki zgonu spowodowanych poszukiwaniem jak najlepszego ujęcia do autoportretu.

Zastopowanie własnym ciałem piłki golfowej uderzonej przez Tigera Woodsa było na korzyść zawodnika – dzięki temu następne uderzenie było dla niego łatwiejsze. Sportowiec przeprosił swojego fana, zostawiając mu na pamiątkę rękawicę, w której grał.

A Was spotkał jakiś wypadek podczas kręcenia filmu smartfonem?

Michał Tomaszkiewicz
Tagi: #Duperele