05.06.2018 16:28

Google strzeliło sobie w stopę - „mieszkam na zadupiu” przetłumaczyło na „mieszkam w Krakowie”

Tłumacz Google 4 czerwca 2018 roku płatał użytkownikom figle - frazę „mieszkam na zadupiu” tłumaczył w różnych językach na „mieszkam w Krakowie”. Niefortunny przypadek, czy słaby żart?

Kraków
foto: MAREK ZAJDLER/ EAST NEWS

Praca w poniedziałek po długim weekendzie może być naprawdę ogromnym wyzwaniem. Okazuje się, że cierpią z jej powodu nie tylko ludzie, ale również maszyny. Tłumacz Google 4 czerwca 2018 roku postanowił tłumaczyć frazę „mieszkam na zadupiu” na... „mieszkam w Krakowie”.

Wpadka polegała na tym, że wpisując w pierwszym okienku dokładnie frazę „mieszkam na zadupiu”, tekst był automatycznie tłumaczony na „mieszkam w Krakowie”. Taka sytuacja miała miejsce nie tylko w przypadku tłumaczeniu na język angielski, ale również hiszpański, niemiecki, czy rosyjski. Żarciki językowe są zawsze w cenie, zwłaszcza, gdy są przygotowane przez roboty:

Kraków to zadupie wg Google Tłumacza

Problem został dość szybko rozwiązany i niecałe 24 godziny później Tłumacz Google już nie płatał figli zdenerwowanym Krakusom, którzy według niego mieszkają na zadupiu. Dość prędko nazwa byłej polskiej stolicy została zamieniona na „środek pustki”, czy też „szczere pole”, co chyba jest lepszym tłumaczeniem „zadupia”, niż „Kraków”. Chociaż pewnie niektórzy Warszawiacy się z tym nie zgodzą.

Jak donosi portal Wprost.pl, Piotr Zalewski z biura prasowego Google'a wyjaśnił, że tłumaczenie maszynowe jest bardzo złożonym wyzwaniem od strony technologicznej i czasami zmiany powodują nieoczekiwane błędy. W jaki sposób Kraków został „zadupiem”? Najprawdopodobniej jest to jedynie efekt masowego śmieszkowania ze strony użytkowników Google Tłumacza, którzy używali funkcji sugerowania zmiany tłumaczenia po to, by zabawić się kosztem mieszkańców Krakowa.

Kamil Kacperski
Tagi: #Duperele #Google