04.01.2019 10:44

Halo, policja? Proszę przyjechać na Międzynarodową Stację Kosmiczną!

Nie lada poruszenie wywołało w policji w Houston połączenie, które jak się okazało pochodziło z Międzynarodowej Stacji Kosmicznej. Sprawa wyszła na jaw po tym, jak w wywiadzie opowiedział o niej André Kuipers, holenderski astronauta, który zadzwonił z kosmosu na numer 911.

Międzynarodowa Stacja Kosmiczna
foto: NASA

Kosmos jest bliżej, niż można się spodziewać – i nie chodzi tylko o to, że umowna granica przestrzeni kosmicznej znajduje się na wysokości 100 km. Czasy, gdy znajdujący się na niskiej ziemskiej orbicie ludzie byli zdani tylko na komunikację z kontrolą lotów dawno odeszły w przypadku Międzynarodowej Stacji Kosmicznej do historii.

Dziś każdy członek załogi może po prostu zadzwonić na dowolny numer na świecie – dzięki łączności z satelitami możliwe jest to przez około 17 godzin każdej doby. Jedynym problemem są spore opóźnienie w transmisji głosu, wynoszące dobrych kilka sekund – jak przyznał André Kuipers, czasem jego rozmówcy rozłączali się, zanim doszedł do nich głos z kosmosu, myśląc że mają do czynienia z niemym żartownisiem lub pustą linią.

Procedura dzwonienia z Międzynarodowej Stacji Kosmicznej jest bardzo prosta – najpierw trzeba wybrać 9, żeby połączyć się z centrum kontroli lotów w Houston, a następnie (w przypadku rozmów międzynarodowych) trzeba wybrać kierunkowy 011.

Podczas wybierania jednego z połączeń przez holenderskiego astronautę Kuipers pomylił się i nie trafił w 0, co poskutkowało połączeniem z policyjnym numerem 911.

Astronauta zadzwonił na policję z Międzynarodową Stację Kosmiczną

Holender nie zdradził, co dokładnie powiedział policji (o ile w ogóle się odezwał) – połączenie zostało jednak zarejestrowane i w Johnson Space Center uruchomiono procedurę alarmową. Ochrona obiektu pospieszyła do pokoju, z którego zadzwoniono na 911 – pomieszczenie okazało się jednak puste. Było to oczywiście miejsce, w którym przekazywano sygnał z Międzynarodowej Stacji Kosmicznej na linie standardowej telefonii.

André Kuipers wspominając to wydarzenie pozwolił sobie na mały żarcik:

"

Byłem trochę zawiedziony, że nikt nie wybrał się na Międzynarodową Stację Kosmiczną, żeby sprawdzić czy wszystko u nas w porządku. "

Astronauta dostał na drugi dzień e-maila z zapytaniem, czy dzwonił na policję – wytłumaczenie, że doszło do pomyłki, spotkało się ze zrozumieniem, jako że podobne sytuacje zdarzały się już wcześniej.

Do podobnego zdarzenia przyznał się w 2015 roku Tim Peake, który publicznie przeprosił funkcjonariuszkę, z którą zaczął rozmowę słowami „Halo, czy to planeta Ziemia?”.

Chcielibyście polecieć w kosmos?

Michał Tomaszkiewicz
Tagi: Duperele