23.11.2017 13:54

Mężczyzna planuje wystrzelić się w kosmos, żeby udowodnić, że Ziemia jest płaska

Inżynier-samouk już w sobotę 25 listopada planuje wzbić się na ponad 540 metrów ponad powierzchnię Ziemi. A wszystko to, by zrobić zdjęcia naszej planety i udowodnić, że Ziemia jest płaska.

Mężczyzna planuje wystrzelić się w kosmos, żeby udowodnić, że Ziemia jest płaska
foto: kadr z wideo

Mike Hughes, to 61 letni kierowca limuzyn z Kalifornii, który postanowił raz na zawsze udowodnić, że wszyscy żyjemy w kłamstwie, a Ziemia jest tak naprawdę płaska. Mężczyzna własnym nakładem finansowym zbudował rakietę „kosmiczną”, która napędzana jest parą wodną wypuszczaną pod bardzo wysokim ciśnieniem. Cały projekt kosztował Hughesa ponad 20 tysięcy dolarów.

Czymże są jednak pieniądze w obliczu potencjalnej zmiany rozumienia świata? Jak wcześniej bracia Wright, którzy pokazali, że ludzie potrafią latać, tak teraz Hughes chce pokazać, że nie potrzeba być NASĄ by poznać kosmos. Chociaż może sobie nie zdawać za bardzo sprawy z tego, że 550 metrów nad poziomem morza to nie jest jeszcze orbita. Są w końcu budynki, których wysokość przekracza ten dystans albo samoloty, które wznoszą się jeszcze kilka kilometrów wyżej.

Ale jak samorodny budowniczy rakiet kosmicznych twierdzi:

"

Nie wierzę w naukę. Znam się na aerodynamice i na dynamice płynów, a także wiem jak różne substancje zachowują się w powietrzu. Ale to nie jest nauka, to są tylko formułki. "

Hughes przyznaje również, że perspektywa lotu jest dla niego „przerażająca jak diabli”, jednocześnie mówiąc, że każdy człowiek musi w jakiś sposób dokonać żywota. A poświęcenie się dla dobra nauki, jest godnym sposobem na pożegnanie się z Ziemią.

mike-hughesrakjeta

To nie jest pierwsza przygoda kierowcy limuzyn z pojazdami potencjalnie niebezpiecznymi. W 2014 roku Hughes przeprowadził pierwsze próby wzbicia się w przestworza w miniaturowej wersji rakiety, którą przygotował w tym roku. Dystans jego poprzedniej podróży międzyplanetarnej wyniósł jednak tylko około 150 metrów, ale jak mówi stare powiedzenie „lepszy rydz niż nic”:

Wystrzałowy pokaz Mike’a Hughsa dostępny będzie do obejrzenia na jego stronie internetowej. Uważajcie jednak, bo jest haczyk – transmisja jest w formie pay-per-view. Nie podano również przewidywanej godziny startu misji, której celem jest obalenie mitu, który mówi, że Ziemia jest rzekomo okrągła. Nam pozostaje trzymać kciuki i życzyć miękkiego lądowania. Na koniec świata i jeszcze dalej!

Kamil Kacperski
Tagi: Duperele