12.07.2018 14:56

Nowe znaki drogowe wykrywają, że rozmawia się przez telefon w czasie jazdy

Testowane w Wielkiej Brytanii znaki drogowe są w stanie wykryć, że w przejeżdżającym samochodzie używany jest telefon komórkowy. Obecnie tylko wyświetlają komunikat o zakazie, w przyszłości mogą od razu wystawiać mandaty.

znaki drogowe wykrywające używanie telefonu podczas jazdy
foto: Norfolk County Council

System, który służy do wykrywania działania telefonu komórkowego, jest na tyle zaawansowany, że potrafi odróżnić rozmawianie bezpośrednio przez smartfona od konwersacji toczonej podczas jazdy za pomocą zestawu głośnomówiącego lub słuchawki Bluetooth.

Rozwiązanie ma jednak jedną poważną wadę, do której twórcy systemu otwarcie się przyznają – wiecie, na czym polega? Opisujemy ją pod koniec artykułu.

Aparatura wbudowana w znaki drogowe bada sygnały wysyłane przez telefony komórkowe znajdujące się w aucie - analizuje ich moc oraz czas trwania. Dzięki temu jest w stanie dokładnie określić, w jaki sposób są obecnie używane – czy do prowadzenia rozmowy, czy do uruchomienia aplikacji nawigacyjnej, czy w końcu do przeglądania stron internetowych.

Badając siłę transmisji można także stwierdzić, czy telefon jest wyłączony.

Znaki drogowe wykrywają, że rozmawia się przez telefon

Jeśli znak drogowy wykryje, że w samochodzie znajduje się telefon komórkowy, z którego korzysta się w sposób niezgodny z przepisami, zaświeci się i pokaże odpowiedni komunikat. Dane identyfikacyjne samochodów ani kierowców, którym pokazał się komunikat, nie są gromadzone – policja będzie miała za to dostęp do zbiorczych statystyk systemu. Przynajmniej na początku, gdyż nieśmiało wspomina się także o możliwości rejestrowania numerów rejestracyjnych aut, w których mogło dojść do złamania przepisów.

Funkcjonariusze zaangażowani w testy przekonują, że system ma być swoistym „straszakiem” na kierowców i pokazać im, że fakt korzystania ze smartfona podczas jazdy można bardzo łatwo wykryć.

Na czym polega największa waga rozwiązania? Nie ma sposobu, aby stwierdzić, czy telefon używany jest przez kierowcę, czy tez może przez pasażera – w tym drugim przypadku nie ma oczywiście mowy o łamaniu prawa.

Michał Tomaszkiewicz
Tagi: #Duperele