09.03.2016 13:25

OnePlus wygryzł Samsunga z „House of Cards”

300 tysięcy dolarów zapłaciło chińskie OnePlus za pojawianie się w odcinkach czwartego sezonu House of Cards. Smartfony znalazły się w rękach kluczowych postaci; Frank Underwood pozostaje jak na razie wierny BlackBerry.

OnePlus wygryzł Samsunga z „House of Cards”
foto: kadr z wideo

Marka OnePlus jest znakomicie znana entuzjastom – zyskała sławę dzięki oferowaniu w niskiej cenie smartfonów o specyfikacjach porównywalnych z flagowymi modelami uznanych producentów. Jak tłumaczyli Chińczycy, było to możliwe między innymi z powodu zrezygnowania z funduszu marketingowego.

Telefony OnePlus można było kupić tylko po otrzymaniu zaproszenia – wiadomości o ofercie były rozprowadzane pocztą pantoflową pomiędzy osobami mogącymi należycie docenić produkty chińskiego producenta. Strategia przyniosła spory sukces – według danych udostępnionych przez OnePlus do sierpnia 2015 roku sprzedano ponad 1,5 mln modeli OnePlus One w 35 krajach. To wynik lepszy, niż oczekiwano.

Podejście producenta do informowania rynku o swoich smartfonach zmieniło się pod koniec 2015 roku, kiedy zrezygnowano ze sprzedaży w systemie zaproszeń. Początek 2016 roku przyniósł także zwrot w zasadach dotyczących działań marketingowych.

OnePlus zdecydował się na skorzystanie z plasowania produktu w serialu „House of Cards”. Telefony producenta (modele OnePlus One, OnePlus 2 oraz OnePlus X) zaczęły pokazywać się w czwartym sezonie, zastępując sprzęt Samsunga. Wcześniej postaci korzystały między innymi z urządzeń Apple, BlackBerry oraz Microsoftu.

Niezbyt często zdarza się, żeby sumy płacone za product placing były upubliczniane – wygląda na to, że Chińczycy wprowadzają nowe zwyczaje. Oprócz podania kwoty 2 mln juanów (odpowiadającej 300 tysiącom dolarów) przedstawiciel OnePlus poinformował, że serial został wybrany ze względu na obecność wśród widzów głównej grupy docelowej dla jego urządzeń.

Plasowanie produktów dokonywane przez uznane marki stało się tak częste, że wręcz niezauważalne – chyba, że producenci filmu lub serialu przesadzą z intensywnością ekspozycji (vide samochody w „Jurassic World”). Do obecności chińskich produktów trzeba się będzie dopiero przyzwyczaić – niespodzianką było zobaczenie w „Marsjaninie” telefonu Vivo X5 Pro.

Zdarzyło się Wam kupić produkt ujrzany w ulubionym filmie?

Michał Tomaszkiewicz
Tagi: #Duperele