29.12.2016 17:01

Palacze oszczędzają dzięki smogowi setki złotych miesięcznie

Podczas gdy większość osób widzi w smogu cichego i bezlitosnego zabójcę, niepostrzeżenie wysysającego życie z mieszkańców miasta, część co bardziej pragmatycznych Polaków może być z chmury zanieczyszczeń i oparów całkiem zadowolona.

Palacze oszczędzają dzięki smogowi setki złotych miesięcznie
foto: materiały prasowe

Smogu w Polsce nie było (poza Krakowem) – przynajmniej w świadomości obywateli – do czasu ujawnienia raportu o jakości powietrza w Europie. Jak się okazało, jesteśmy liderem pod względem toksyczności i szkodliwości wdychanej każdego dnia atmosfery.

Jak bardzo jest źle można się przekonać korzystając z aplikacji Głównego Inspektoratu Ochrony Środowiska. Podaje ona cogodzinne wyniki pomiarów ze stacji rozlokowanych w całym kraju. Jeśli w naszej okolicy monitorowane pyłki i substancje oznaczone są na zielono, można bezpiecznie oddychać.

Jeśli pojawi się kolor czerwony, czas sięgnąć po powietrze z puszki i zabarykadować się z zamkniętymi oknami w domu.

Takie właśnie zalecenia otrzymali w połowie grudnia 2016 mieszkający w Warszawie seniorzy i juniorzy – zanieczyszczenie powietrza było tak duże, że w nadziei zmniejszenia ilości wydzielanych spalin władze stolicy zdecydowały się na udostępnienie komunikacji miejskiej za darmo.

To był pierwszy sygnał, że smog oprócz kosztów zdrowotnych może przynieść także zyski finansowe – tym większe, im więcej przejazdów bez płacenia się wykorzystało. W kieszeni mogło zostać od kilku do nawet kilkudziesięciu złotych.

Jak się jednak okazało, nie trzeba dnia darmowej komunikacji, żeby móc na smogu zarabiać – a przynajmniej oszczędzać.

Twórcy Omnicalculatora we współpracy z Krakowskim Alarmem Smogowym przygotowali witrynę, która potrafi pokazać, ile papierosów dziennie wypalamy wdychając bogate w smog powietrze. Krakowianie, jak widać na grafice, mogą liczyć na pół paczki za darmo.

foto: zrzut ekranu

Kalkulator smogowy automatycznie pobiera dane dla kilkunastu największych polskich miast – wystarczy wybrać swoje miejsce zamieszkania z listy i wskazać, jak długo przebywa się na zewnątrz, żeby móc cieszyć się skalą oszczędności w wymiarze dziennym, tygodniowym, miesięcznym lub rocznym.

Witryna pokazuje, ile papierosów trzeba wypalić, żeby zażyć taką samą dawkę szkodliwego benzo(a)pirenu, jaką wdycha się wraz ze smogiem.

Do pełni szczęścia brakuje co prawda funkcjonalności wyliczającej zyski ze spacerów po danym mieście w złotych, narzędzie jest jednak ciągle rozwijane i być może taka opcja trafi do przyszłych wersji kalkulatora.

Pozostaje tylko mieć nadzieję, że informacje o tych wyliczeniach nie dotrą do polskich władz, które szukają sposobów na załatanie dziury budżetowej i finansowanie programu „Rodzina 500 plus”. Za palenie w miejscu publicznym – nawet e-papierosa – grozi mandat w wysokości maksymalnej, nomen omen, 500 zł.

Palisz papierosy?

Michał Tomaszkiewicz
Tagi: Duperele