16.04.2018 10:50

Policjanci złapali dilera narkotyków ściągając linie papilarne ze zdjęcia w WhatsAppie

Walijska policja wykorzystała zdjęcie, na którym diler pokazywał potencjalnemu kupcowi tabletki ecstasy – służby chwalą się, że udało im się pobrać z fotografii linie papilarne i sprawdzić, czy znajdują się w policyjnej bazie danych.

tabletki ecstasy
foto: South Wales Police

Możliwość ściągnięcia odcisków palców z selfie nie jest nowym pomysłem – powstała już nawet praca naukowa, w której badacze ostrzegają przed beztroskim pokazywaniem rąk do aparatów fotograficznych i smartfonów. Szczególnie niebezpieczny ma być gest zwycięstwa, czyli ustawienie dwóch palców w kształt litery „V”.

Diler, którego schwytano w Walii, najwyraźnej nie był na bieżąco z informacjami ze świata nauki. Policja znalazła jego zdjęcie jego ręki przeglądając konwersacje z zarekwirowanym posiadaczowi narkotyków smartfonie.

Funkcjonariusze przyznają, że komunikatory – szczególnie te szyfrowane – stały się narzędziem dystrybucji narkotyków, łącząc dilerów z kupcami. Do zabezpieczonych rozmów zazwyczaj nie mają dostępu, nie mają więc zazwyczaj możliwości tropienia nielegalnych transakcji w sieci. W tym przypadku sprawa zakończyła się wydaniem 11 wyroków.

Linie papilarne zdjęte ze zdjęcia palców

Bliższe przyjrzenie się sprawie wyjawia, że nie wszystko odbyło się tak, jak opisuje to policja, która być może chce nieco zastraszyć przestępców wmawiając im, że ma możliwości, których tak naprawdę nie posiada. W oficjalnym raporcie można się bowiem dowiedzieć, że to nie dzięki odciskom palców udało się zidentyfikować i złapać podejrzanego.

Policji udało się co prawda ściągnąć linie papilarne – choć, jak przyznają funkcjonariusze, ze względu na jakość zdjęcia nie było to wcale łatwe – pochodziły one jednak z obszarów palca, które nie są zapisywane w bazie danych. Przestępcę udało się namierzyć dzięki poszlakom, które udało się wyłowić z konwersacji ze swoim klientem.

Nie jest jednak wykluczone, że w przyszłości policja wzbogaci się o programy, które będą w stanie wiarygodnie zbierać odciski palców z fotografii - pytanie brzmi, czy w takim przypadku służby ograniczą się tylko do sprawdzania zdjęć wskazanych przez prokuraturę, czy też profilaktycznie przeskanują wszystkie selfie w internecie.

Robicie sobie selfie?

Michał Tomaszkiewicz
Tagi: #Duperele