04.03.2016 13:23

Roboty sprzed 240 lat zadziwiają i dziś

Jeden z nich gra muzykę, drugi rysuje, trzeci wypisuje „odręcznie” zaprogramowane zdanie. Stworzone w latach 1768 – 1774 automaty działają doskonale mimo upływu ponad 240 lat.

Roboty sprzed 240 lat zadziwiają i dziś
foto: wikipedia.org / Rama, CC BY-SA 2.0 fr

Roboty stworzył szwajcarski zegarmistrz, Henri-Louis Jaquet-Droz, we współpracy z ojcem i bratem. Automaty powstały jako reklama pracowni rzemieślników, mająca zademonstrować kunszt prowadzącej pracownię rodziny i były prezentowane między innymi głowom koronowanym.

Kobieta nazwana Muzykiem odgrywa melodię naciskając klawisze na specjalnie zaprojektowanym instrumencie. Automat potrafi poruszać głową, rozglądać się i skupiać wzrok na swoich rękach, pochylając się w rytm odgrywanego motywu.

foto: kadr z wideo

Jaquet-Droz zadbał nawet o to, żeby klatka piersiowa mechanizmu poruszała się zgodnie z wyimaginowanym oddechem. Robot składa się z 2500 części i odgrywa pięć utworów skomponowanych przez swojego twórcę.

Rysownik to figurka chłopca, który potrafi narysować ołówkiem cztery obrazy – psa, kupidyna w karocy, króla Ludwika XV indywidualnie oraz w parze z żoną, Marią Antoniną. Zaprojektowanie robota wymagało użycia 2000 elementów. Przekazy głoszą, że ten automat miał za zadanie narysować żonę francuskiego króla podczas prywatnej audiencji; twórca pomylił się jednak przy konfigurowaniu mechanizmu i robot naszkicował psa, przez co trafił na usta całego dworu.

foto: kadr z wideo

Najbardziej skomplikowanym mechanizmem jest Pisarz – składa się na niego 6000 części. Piszący maczanym w atramencie piórem robot jest programowalny – może przenieść na papier dowolną 40-znakową sekwencję.

Dla zwiększenia realności automat wodzi wzrokiem za zapisywanymi słowami. Programowanie odbywa się za pomocą koła, do którego przymocowywane są w odpowiedniej kolejności kolejne litery zapisywanego zdania. Różny kształt płytek powoduje, że dla każdego ze znaków wybierana jest inna kombinacja w skomplikowanym układzie trybów.

foto: kadr z wideo

Wrażenie sprawiane przez roboty jest jeszcze większe po uświadomieniu sobie, że tak skomplikowane maszyny zostały zaprojektowane bez udziału komputerów. Tysiące kół zębatych muszą współgrać ze sobą bez żadnych zgrzytów. Utrzymanie automatów w doskonałej formie wymaga dużych nakładów pracy.

Gdy popatrzy się na konstrukcje pojawiające się w 2016 roku, takie jak nowa generacja robota Atlas, widać oczywiście ogrom poczynionego postępu – eksponowane w szwajcarskim muzeum automaty na pewno zasłużyły na swoje miejsce w historii.

Roboty pokazywane są w akcji w każdą pierwszą sobotę miesiąca w trzech przeznaczonych dla grup zorganizowanych sesjach.

Co dalibyście do napisania robotowi sprzed 240 lat?

Michał Tomaszkiewicz
Tagi: Duperele