21.03.2019 13:54

Serwis CDA.pl przestał działać. Dlaczego zablokowano dostęp do platformy?

Serwis CDA.pl przestał działać. Nie jest to jedyna strona, do której zablokowano dostęp. Twórcy platformy w ten sposób dołączyli do protestu przeciwko ACTA 2.

CDA.pl
foto: materiały prasowe

Żyjemy obecnie w świece pełnym platform streamingowych i serwisów VOD. Według badań najpopularniejszą usługą tego typu w Polsce jest CDA.pl. Strona wzbudza kontrowersje z powodu dużej ilości pirackich treści, ale nie zmienia to faktu, że oferta serwisu przyciąga miesięcznie 7,5 mln użytkowników. Niestety wierni fani CDA.pl 21 marca 2019 roku nie będą mogli skorzystać z bazy filmów i seriali, jeśli nie posiadają dostępu do konta premium.

Netflix
Netflix
Przeczytaj także Netflix bez darmowego okresu próbnego w Polsce. Platforma testuje nową opcję

CDA.pl nie działa - dlaczego zablokowano dostęp do serwisu?

Oczom wszystkich niezalogowanych użytkowników CDA.pl w pierwszy dzień kalendarzowej wiosny ukazał się poniższy komunikat.

CDA.pl

Twórcy strony postanowili uczulić swoich użytkowników na to, jak za jakiś czas może wyglądać polski internet. Z tego powodu zablokowali dostęp do CDA.pl na 24 godziny. Jest to wyraz protestu przeciwko planowanej ustawie zwanej potocznie ACTA 2. Polski serwis nie jest jedyną stroną, która postanowił w ten sposób kontestować prawo wymyślone przez urzędników Unii Europejskiej. Administratorzy stron w innych krajach również dołączyli do protestu. W Niemczech i Danii nie działa Wikipedia. W innych krajach tła niektórych serwisów zastąpiono symboliczną czernią.

wikipedia.de

Twórcy CDA.pl stwierdzili jednak, że ich protest nie może dotykać użytkowników premium, którzy płacą za korzystanie z platformy. Blokada obejmuje więc tylko osoby, które nie mają wykupionego abonamentu serwisu. Wszyscy, którzy chcą korzystać z CDA.pl 21 marca 2019 roku, muszą więc zapłacić.

ACTA 2- co to jest?

Pod tą nazwą kryje się unijna dyrektywa o prawach autorskich na jednolitym rynku cyfrowym. Znana jest również jako #CopyrightDirective, #SaveYourInternet, #SaveTheInternet, #Article11, #Article13, #UploadFilters, #LinkTax, #Filternet czy #CensorshipMachines. W Polsce przyjęła się jednak pod mianem ACTA 2, odnosząca się do podobnej formy zapanowanie nad internetem, która miała wejść w życie w 2010 roku, co wywołało liczne protesty. Twórcy strony Stop ACTA2 wyjaśnili, z czym się nie zgadzają.

"

#ACTA2 z założenia miała zaktualizować przepisy chroniące prawa autorskie. Niestety legislatorzy poszli o wiele dalej i przygotowali rozwiązania prawne, które zmuszą UE do stworzenia infrastruktury AI automatycznie cenzurującej treść w Internecie, do której każdy portal i każda aplikacja będą musiały zostać podłączone, aby uniknąć ryzyka ekonomicznego z tytułu udostępnienia w poście lub komentarzu (nawet przez zwykłego użytkownika) treści chronionej. (...) Jeżeli ACTA2 wejdzie w życie, będzie mogła służyć do filtrowania i blokowania każdego rodzaju treści, które znajdują się pod jej kontrolą. Od tego momentu nie będzie drogi powrotnej. "

W skrócie na ACTA2 składają się dwa artykuły - artykuł 11, zwany również podatkiem od linków oraz artykuł 13, który według interpretacji przeciwników dyrektywy, przerzuca odpowiedzialność za treść postów oraz komentarzy z autora na właściciela danej platformy.

CDA.pl i Wikipedia, to nie jedyne platformy, które mogą przestać działać na znak protestu. Przewiduje się, że podobną formę sprzeciwu mogą obrać tacy giganci, jak YouTube i Facebook. Głosowanie Parlamentu Europejskiego nad ACTA2 ma się odbyć 26 marca 2019 roku.

>>Zobacz też: Muniek, Maleńczuk i inni polscy artyści chcą przyjęcia ACTA 2.0<<

Sergiusz Kurczuk
Tagi: Technologia