17.08.2018 14:24

Sex-shop dostarczy kajdanki dla policji – czy to w ogóle możliwe?

840 tys. par kajdanek dostarczy policji sex-shop „Różowy Królik”. Jego oferta okazała się być najtańsza w przetargu. Brzmi zbyt pięknie, żeby było prawdziwe? Zapewne tak jest.

policjantka w kajdankach
foto: Roberto Bosi, CC BY 2.0

Jak podała „Rzeczpospolita”, informacja o rozstrzygnięciu przetargu pojawiła się w rosyjskim serwisie rządowym. Serwis jednak szybko wycofał się ze swoich stwierdzeń, a pod adresem artykułu wyświetla się błąd 404.

W internecie jednak nic nie ginie – w tekście można było przeczytać, iż nie ma co liczyć na to, że funkcjonariusze zostaną wyposażeni w modele z różnokolorowymi futerkami – specyfikacje zamówienia były bardzo zawężone i rozważane były tylko oferty z tradycyjnymi, metalowymi kajdankami.

Zamawiający wymagał ponadto, żeby oferowane mu modele nie były łatwe do otworzenia – a jak podpowiadają nam nasi koledzy, futerkowe kajdanki używane podczas zabaw łóżkowych nie stanowią zbyt dużej niedogodności ze względów bezpieczeństwa.

Sex-shop „Różowy Królik” miał okazać się najlepszym oferentem w przetargu zorganizowanym w Obwodzie Omskim w Rosji. Informacje o wybraniu  dostawcy została opublikowana w oficjalnym rządowym serwisie.

Jak miały donosić rosyjskie media, hasło reklamowe sex-shopu brzmi „sklep wzmacniający rodzinę”. Na łamach tamtejszej prasy zastanawiano się, czy syberyjscy policjanci będą wyposażeni w kajdanki z futerkiem – były to jednak, jak już wiemy, czcze dywagacje.

Kajdanki z sex-shopu dla policji?

Wiadomość, która powinna rozejść się po świecie lotem błyskawicy, nie została w ogóle podjęta przez zachodnie media. Sensacja nie pojawia się także w ostatnich publikacjach rosyjskich witryn, a usunięcie oryginalnego tekstu opublikowanego w Polsce zdaje się potwierdzić hipotezę, że wieści o kajdankach z sex-shopu okazały się być kaczką dziennikarską, w wieku internetu zwaną fake newsem.

Być może miała to być reklama sklepu (jeśli tak – zdecydowanie się udała), możliwe także, że wiadomość była po prostu dziełem osoby, która chciała po prostu popatrzyć, jak świat płonie.

Wyobrażacie sobie kajdanki z sex-shopu w polskiej policji?

Michał Tomaszkiewicz
Tagi: Duperele