15.04.2019 12:15

Stratolaunch, największy samolot na świecie, odbył dziewiczy lot. Będzie pomagał wynosić satelity na orbitę

Tytuł największego samolotu na świecie dzierżył od 1947 roku amerykański H-4 Hercules – rozpiętość jego skrzydeł wynosiła 97,54 m. Stratolaunch jest znacznie większy – pod skrzydłami mierzącymi 117 metrów zawieszone są dwa kadłuby.

Stratolaunch
foto: kadr z wideo

Konstrukcja Stratolaunch przyćmiewa samoloty uznawane powszechnie za gigantyczne. Dla porównania – rozpiętość skrzydeł Airbus A380 wynosi 80 metrów, a więc o 1/3 mniej. Gigant pasażerski może ważyć podczas startu 575 ton, Stratolaunch osiągać będzie nawet 600 ton.

Samolot, który ma stać się podstawą nowego sposobu umieszczania satelitów na niskiej orbicie, nie jest najdłuższy na świecie – licząc od nosa do ogona, mierzy sobie 72,59 m. Boeing 747-8 ma 76 metrów, wyraźnie przegrywając jednak – jak każdy inny latający dziś samolot – rozpiętością skrzydeł.

Tak wyglądał dziewiczy lot giganta:

Konstrukcja opracowana przez Scaled Composites to propozycja nowego spojrzenia na umieszczanie ładunków na orbicie – pod skrzydłami mogą być umocowane trzy małe rakiety, które po wyniesieniu na odpowiednią wysokość będą startować i samodzielnie kontynuować podróż w kosmos.

Takie rozwiązanie nie pozwoli co prawda wynosić tak ciężkich ładunków, jak jest to możliwe za pomocą Falcona Heavy (czy nawet Falcona 9), jednak przygotowanie startu ma być szybsze (wynosić dni, a nie tygodnie czy miesiące potrzebne w przypadku klasycznych rakiet) i stosunkowo tanie, co ma znaczenie szczególnie przy małych ładunkach.

Falcon Heavy
Falcon Heavy
Przeczytaj także Falcon Heavy zaliczył udany lot, sonda Beresheet roztrzaskała się na Księżycu

Stratolaunch – największy na świecie samolot posłuży do wynoszenia satelit na orbitę

Dziewiczy lot największego samolotu na świecie trwał 2,5 godziny – maszyna wzbiła się w tym czasie na wysokość maksymalną 5182 metrów oraz osiągnęła szybkość 304 km/h.

Docelowo Stratolaunch – jak sama nazwa wskazuje – ma latać znacznie wyżej, osiągając pułap 11 km. Wystrzeliwane na tej wysokości rakiety będą mogły osiągnąć orbitę mniejszym nakładem energetycznym, co bezpośrednio przekłada się na koszt startu, obniżany dodatkowo faktem wynoszenia w jednym locie do trzech satelitów.

Zobacz także: >> Rakieta Falcon 9 nagrała powrót z kosmosu <<

Nieoficjalnie mówi się, że najwięcej zainteresowania projektem wykazuje amerykańskie wojsko, chcące mieć możliwość szybkiego wynoszenia na orbitę swoich ładunków – nie bez znaczenia jest tu fakt, że samolot Stratolauch nie jest przywiązany do jednego miejsca startowego, jak klasyczne rakiety, co umożliwia znacznie bardziej elastyczne podchodzenie do planowania misji.

Chcielibyście polecieć w kosmos?

Michał Tomaszkiewicz
Tagi: Duperele